Zamiast do wyrzucenia, do ukiszenia! To zwiewne motto trwających wakacji. Lato można zamarynować w słoiku i sięgać po nie w czasie jesiennych infekcji. Kiszonki są naszym rodzimym super foods, czyli jedzeniem, które ma specjalne zadanie do wykonania. Wspierają organizm i skutecznie budują naszą odporność. Warto więc zrobić porządne zapasy.

Kiszenie może sprawiać niesamowitą frajdę. Dobrze jest traktować ten proces niemal jak eksperyment i z ekscytacją oczekiwać jego wyników. W fermentacyjne zabiegi wpisane są niespodzianki, więc nie trzeba im ducha natchnionego naukowca. W tej dziedzinie bardziej liczy się brawura łączona ze szczyptą fantazji. Wydaje Wam się, że banana można wyzwolić z ram klasyki i wykąpać go w solance? Spróbujcie . Ja jeszcze nie podjęłam takiego wyzwania, ale przymierzam się zaciekawiona doświadczeniem innych.

Kisić, co się da

Wiem natomiast, jak obłędnie smakuje ukiszony arbuz! To hit moich ubiegłorocznych wakacji. Wkładałam do słoika małe kawałki, zalewam wodą z solą i przyprawami, a potem zostawiam do właściwego przegryzienia. Arbuz w takiej postaci stanowi doskonałą parę do czerwonego mięsa.

Drób woli kiszone pomidory. Najlepiej wybrać te mniejsze, by zaliczyły kąpiel w całości. Można je dodatkowo wypełnić kapustą albo czosnkiem. Same ząbki też da się kisić. I to z sukcesem. Można je potem rozsmarowywać na grzance i oprószyć solą lub natką pietruszki. Do słoika mogą też trafić rzodkiewki. Szczególnie te, którym już brakuje jędrności. W zalewie odzyskają kolor i moc.

Zaskoczeniem bywa kiszona sałata. Ta najpopularniejsza masłowa smakuje lekkością i jest jednym z rozsądnych sposobów na niemarnowanie jej potencjału. Gdy więc brakuje Wam czasu i pomysłu na wykorzystanie więdniejącej już sałaty po prostu ją ukiście. Jakieś 5 dni potrzebuje na złapanie nowej jakości. Kisić można też rozmaite liście. Te, które zazwyczaj skazane są na odrzucenie. Pozostałości po główce kalafiora czy brokułu albo kalarepy będą wdzięcznym dodatkiem do kanapek lub urozmaiceniem sałatek jesiennych.

Kiszenie na zdrowie

Kiszonki są najlepszym naturalnym probiotykiem. Mają w sobie kwas mlekowy, który genialnie oczyszcza organizm. Działa niemal jak odkurzacz, więc robi stosowne porządki i buduje naszą odporność. Bakterie kwasu mlekowego regulują procesy trawienia i wzmacniają florę bakteryjną w jelitach. Usprawniają ich pracę i są skuteczną bronią w walce z zaparciami. Jest jeszcze jedna cenna informacja w sprawie właściwości kiszonek. Dzięki obecności w nich błonnika, sycą na długo, a nie tuczą! Wręcz przeciwnie – w procesie fermentacji tracą kalorie. Dzieje się tak dlatego, że nabierają wody, a pozbywają się cukru. Kiszonki więc warto włączyć do swojej diety i czekać na efekty.

Kiszone cytryny z miodem będą rarytasowym syropem, który ukoi ból gardła i zatok. Można go dodawać profilaktycznie do herbaty lub w czasie infekcji mieszać z czosnkiem i dawkować kilka razy dziennie.

Jak kisić?

Kiszenie jest, oprócz zamrażania, najłatwiejszym sposobem przetwarzania jedzenia i ratowania go przed zmarnowaniem. Zamrażalka przedłuża świeżość produktów zasadniczo nie zmieniając ich smaku, a kiszenie uwalnia zupełnie inny potencjał warzyw czy owoców. Tę moc doceniały nasze żyjące w rytmie #zerowaste babcie. Kiszona kapusta ugniatana nogami to rytuał jeszcze niedawno obowiązujący niemal w każdym wiejskim domu. Beczki trafiały do chłodnej piwnicy i dobrze zakonserwowane potrafiły bez uszczerbku na jakości przetrwać całą zimę. Niemal 3000 lat ma historia kimchi, azjatyckiej kapusty kiszonej w ostrym stylu. Nasi sąsiedzi na wschodzie też zresztą od wieków lubują się w kiszonkach i z dumą wielkie słoje wypełnione nimi wystawiają na lokalnych targach.

Za proces kiszenia odpowiada solanka, czyli woda wymieszana z solą. Najlepiej by była niejodowana. Do słoika mogą też trafić rozmaite przyprawy dedykowane konkretnym warzywom czy w owocom. Polecam marchewki z imbirem i goździkami. Albo buraki w towarzystwie tymianku. Gruszki z rozmarynem. Liście kalarepy ze skórkami jabłek. Te pary można łączyć w smakowe związki i sprawdzać efekty.

Pierwsze pojawiają się dość szybko, bo już po kilku dniach kiszonki są gotowe do zjedzenia. Ale dobrze jest zrobić stosowne zapasy i zimą otwierać słoik dla niespodziewanych gości lub rozpieszczać siebie. Kiszony bób wkomponowany w gorącą mieszanką Multigrano rozwiąże nam sprawę obiadu. Do potrawki z ryżem przydadzą się ukiszone liście kalafiora. Sam kalafior wykąpany w solance wpasuje się w owsiankę z żytnich płatków. Możliwości jest sporo, trzeba tylko zabrać się do kiszenia!

Kiszony czosnek

 

  • 3 obrane główki czosnku
  • 1,5 łyżki soli morskiej
  • 3-4 liście laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego

 

Sposób przygotowania:

Czosnek podziel na ząbki i ułóż w większym słoiku. Dodaj koper, liść laurowy i ziele angielskie Zagotuj około 250-300 ml wody i wymieszaj z solą. Solanką zalej czosnek i zakręć słoik. Schowaj go w chłodnym miejscu na 7 dni. Potem na kolejny tydzień umieść kiszonkę w lodówce.

Kiszone rzodkiewki i liście

 

  • 3 litrowy słoik
  • 3-5 pęczki rzodkiewek
  • garść świeżej mięty
  • łyżka kolorowego pieprzu
  • 2 łyżki soli
  • około 2,5 litra wody

 

Sposób przygotowania:

Zagotować wodę z solą. Przestudzić do temperatury pokojowej. Rzodkiewki i liście umyć. Rzodkiewki przekroić na pół lub ćwiartki. Na dnie słoika ułożyć część liści, potem rzodkiewki i znowu liście. Dodać liście mięty, pieprz. Zalać wodą z solą. Przykryć talerzykiem i postawić w ciepłym miejscu. Po 3 dniach słoik zakręcić i przechowywać w lodówce.

Kiszone cytryny

 

  • litrowy słoik
  • 2-3 cytryny
  • 1, 5szklanki miodu
  • kilka goździków
  • łyżeczka kurkumy
  • ząbek czosnku

 

Sposób przygotowania:

Cytryny wyszoruj, sparz i pokrój w plastry. Ułóż je w słoiku razem z przyprawami i czosnkiem. Całość zalej miodem i przykryj słoik gazą lub ściereczką, a potem odstaw w chłodne miejsce. Po 3 dniach cytryny już można zjadać.

Kiszony arbuz

Składniki na cztery 350 ml słoiki:

 

  • mały arbuz
  • liście bazylii lub mięty
  • cebula szalotka
  • łyżeczka kuminu
  • łyżeczka papryki chilli
  • 150 ml gorącej wody
  • sok z cytryny
  • Sposób przygotowania:

    Arbuza umyj, pokrój w kostkę. Przełóż do słoików. Przegotowaną, gorącą wodę wymieszaj z posiekanymi ziołami, cebulą, papryką i kuminem oraz sokiem z cytryny. Marynatą zalej arbuza i mocno dociśnij. Zakręć słoiki i odstaw na 24 godziny w chłodne miejsce. Potem przełóż kiszonkę do lodówki.

     

     

    Kiszone liście kalafiora

  • liście z dużego kalafiora
  • 3 cm kawałek imbiru
  • łyżeczka kolorowego pieprzu
  • łyżeczka sosu sojowego
  • pół cytryny
  • łyżka różowej soli
  • 250 ml wody
  • Sposób przygotowania:

    Liście umyj i przełóż do słoika. Wodę zagotuj, wymieszaj z sosem sojowym i solą. Cytrynę pokrój w ćwiartki. Wciśnij ją między liście, posyp pieprzem i startym imbirem. Całość zalej wodą z przyprawami. Zakręć słoik i odstaw na tydzień w ciepłe miejsce. Liście potrafią nieźle buzować

 

Sylwia Majcher

Author: Sylwia Majcher

dziennikarka, blogerka i mama, której dzieci najbardziej lubią czarne oliwki i hummus. Absolwentka wielu kursów kulinarnych w Polsce i za granicą oraz studiów podyplomowych związanych z żywnością na warszawskiej SGGW. Kolekcjonuje książki kucharskie i przepisy z całego świata oraz kulinarne wspomnienia z podróży. W nowych miejscach zamiast muzeów odwiedza lokalne targowiska. Gotuje sezonowo, choć lubi smakowe eksperymenty. Swoimi przepisami dzieli się na blogu: kuchniawformie.pl

zobacz artykuły