Trening funkcjonalny podbija obecnie siłownie oraz kluby fitness – i nic dziwnego. Ten rodzaj ćwiczeń charakteryzuje się nie tylko ogromną różnorodnością, ale przede wszystkim znacznymi korzyściami dla zdrowia. Ale czym jest tak naprawdę trening funkcjonalny i o co w nim chodzi?

TRENING FUNKCJONALNY – CO TO JEST?

„Trening funkcjonalny” to dla wielu ludzi tajemnicza nazwa. Co się za nią kryje? Przede wszystkim – cel treningu o tym charakterze. Trening funkcjonalny nastawiony jest właśnie na funkcjonalność – na to, by za pomocą ćwiczeń poprawiać funkcjonowanie naszego ciała i zadbać o jego właściwy rozwój.

Trening funkcjonalny to z pewnością trening ogólnorozwojowy – mający na celu równomierne kształtowanie naszej sylwetki i naszych zdolności motorycznych: wytrzymałości, siły, gibkości i innych.

W dzisiejszym świecie nasze ciała mocno dostają w kość. Siedzący tryb życia, stres, brak aktywności w dzieciństwie i w dorosłym życiu, nieprawidłowa postawa, niekompetentni trenerzy – to wszystko wpływa na ograniczanie naszego prawidłowego zakresu ruchu, osłabienie niektórych partii mięśniowych i nadmierne napięcie innych; wpływa to także na naszą nieprawidłową sylwetkę i sprzyja urazom i kontuzjom.

Trening funkcjonalny ma na celu zlikwidowanie tych różnic i przywrócenie ciała do stanu wyjściowego – lub nawet lepszego. Oparty na podstawowych ruchach i ćwiczeniach, jest świetnym narzędziem, które może diametralnie zmienić naszą sprawność.

KTO POWINIEN ĆWICZYĆ FUNKCJONALNIE?

Tak naprawdę – każdy. Każda osoba, niezależnie od sprawności, powinna ćwiczyć funkcjonalnie. Zasada jest banalnie prosta: skupiamy się przede wszystkim na anomaliach i odstępstwach od normy (np. ograniczony zakres ruchu, osłabiony mięsień, itp.) i dopiero przy przywróceniu wszystkich aspektów sprawności do normy, zabieramy się do poprawiania wyników i rozwijania ciała dalej.

Czasami nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, że możemy „naprawić” rzeczy w naszym ciele bez interwencji lekarza i leków: bolą nas plecy, więc przyklejamy plaster rozgrzewający, a czasami wystarczyłoby wzmocnienie brzucha i pośladków. Nie jesteśmy w stanie wykonać prawidłowo przysiadu i zamiast ćwiczyć nad zakresem ruchu, wspomagamy się podstawkami; przykładów jest mnóstwo.

Warto pamiętać, że czasami prawidłowo ukierunkowany trening funkcjonalny naprawdę wystarczy i może zdziałać cuda.

O CZYM NALEŻY PAMIĘTAĆ PRZY TRENINGU FUNKCJONALNYM?

Trening funkcjonalny powinien mieć konkretny cel. Niezależnie od tego, czy jest to poprawienie zakresu ruchu, wzmocnienie konkretnej partii mięśniowej czy jej rozluźnienie – ćwiczenia muszą być do tego dostosowane. Inaczej trudno mówić o funkcjonalności treningu.

Przy takim treningu świetnie sprawdzą się sprzęty: liny TRX, piłki lekarskie, piłki typu slam, step, box do wskakiwania czy gumy oporowe. Dzięki temu nie tylko sprawimy, że trening będzie bardziej skuteczny, ale też bardziej interesujący…

JAK WYGLĄDA TYPOWY TRENING FUNKCJONALNY?

Typowy trening funkcjonalny składa się z kilku elementów. Przede wszystkim – rozgrzewka, którą dzielimy na dwie części:

 

  • Część ogólna, która ma za zadanie przygotować ciało do wysiłku fizycznego. Może być tu standardowo: bieg na bieżni, na orbitreku, jazda rowerkiem. Dodatkowo kilka ćwiczeń rozgrzewających wykonanych w truchcie, np. krążenia ramion, skręty w wypadzie itp.
  • Część specjalistyczna – trwa kilka minut i w tej części rozgrzewki przygotowujemy ciało do treningu skupionego na danych partiach, nad którymi chcemy pracować. Możemy więc wykonać kilka ćwiczeń aktywizujących barki, pośladki czy brzuch – zależnie od naszego głównego celu.

 

Następnie przechodzimy do treningu głównego. Tutaj najczęściej najlepiej sprawdza się trening obwodowy – czyli wybieramy 7-10 ćwiczeń i wykonujemy je po sobie na powtórzenia lub na czas. Po skończeniu całego „obwodu” robimy dłuższą przerwę, a następnie powtarzamy go jeszcze 2-3 razy.

W skład treningu powinny wchodzić ćwiczenia angażujące jak najwięcej partii mięśniowych – wielostawowe. To podstawowe ruchy, które każdy zna: przysiady, martwy ciąg, wykroki, zakroki, bieg w podporze czy deska. Używając sprzętu lub modyfikacji możemy dowolnie urozmaicać swój trening lub skupiać się dzięki akcesoriom na konkretnej części ciała, na której najbardziej nam zależy.

Trening powinien zakończyć się schłodzeniem (kilka-kilkanaście minut mniejszego wysiłku, np. trucht na bieżni z przejściem do marszu), a następnie rozciąganiem całego ciała.

ZANIM ZACZNIESZ – PAMIĘTAJ!

Jeśli dbamy o różnorodność ćwiczeń, taki trening możemy wykonywać nawet 5 razy w tygodniu. W sytuacji, kiedy mamy wątpliwości, jak ułożyć taki trening, warto zwrócić się do wykwalifikowanego trenera na siłowni lub pójść na grupowe zajęcia fitness, na którym poznamy nie tylko odpowiednie ćwiczenia, ale także ich prawidłową technikę wykonania.

Jeśli mamy poważne problemy zdrowotne, urazy lub przebyte kontuzje – taki trening powinniśmy robić pod okiem specjalisty.

Marta Hennig

Author: Marta Hennig

Nazywam się Marta Hennig i jestem trenerem przygotowania motorycznego, instruktorem fitness, trenerem personalnym i byłą sprinterką. Dla Ciebie jednak mogę być po prostu Martą  Istnieję na blogu i w social mediach, bo chciałam udowodnić, że bycie fit nie musi być trudne. Ba: bycie w formie i trwanie w zdrowiu może być nawet przyjemne! Bez wyrzeczeń, restrykcyjnych diet, bez zakazów, nakazów i doby, która rozciąga się jak guma od legginsów. Chcę udowodnić, że być fit może być każdy – niezależnie od wieku i grubości portfela. Mam nadzieję, że ze mną i z moimi zestawami ćwiczeń sam przekonasz się na własnej skórze, że można być codziennie fit – i to bez spiny! codzienniefit.pl

zobacz artykuły