Wiele osób gdy zdecyduje się na zrzuceniu kilku kilogramów wpada najczęściej na pozornie dobry pomysł pominięcia jednego posiłku, najczęściej rezygnują z kolacji. Dzięki temu prostemu rozwiązaniu nie muszą wprowadzać zbyt wiele zmian w swój dotychczasowy styl żywieniowy, by uzyskać deficyt kaloryczny, a tym samym nieco schudnąć. Czy aby to rozwiązanie na pewno jest najlepsze?

Bardzo często złudnie dobry pomysł przynosi oczekiwane efekty. Co bardzo nas motywuje i zachęca do kontynuacji naszego postanowienie. Bardzo szybko jednak zaczynamy sobie rekompensować deficyt kaloryczny w pozostałych posiłkach, gdyż po prostu czujemy głód. Mimo pominięcia jednego posiłku zjadamy ciut więcej na np. drugie śniadanie i obiad. Pod koniec dnia może się okazać, że mamy ten sam bilans kaloryczny jak gdybyśmy zjedli ten pominięty posiłek. W efekcie wracamy do punktu wyjścia i zniechęceni brakiem dalszych postępów zarzucamy dalsze starania o swoją sylwetkę. Jest jeszcze jeden minus wcześniej założonego postanowienia. Jeśli nasza dieta nie jest zdrowa, zbilansowana, i dostosowana do naszych potrzeb, a do tego obfituje w wysoko przetworzone produkty, wprowadzona na samym początku zmiana w postaci pominięcia jednego posiłku, wcale korzystnie nie wpłynie na nasze zdrowie. Dalej będziemy mieli niedobory witaminowe, czuli się ospali i bez energii.

Jak zatem podejść do tematu?

Najlepiej jest przyjrzeć się swojej diecie. Zamiast pomijać posiłek spraw by były on bardziej wartościowe i bogaty w substancje odżywcze. Bardzo często lżejsze posiłki mają większą objętość a to sprawia, że żołądek dużo później da nam znać, że jest pusty. Uczucie głodu dużo później do nas dotrze.

Podsuwam kilka rozwiązań:

  • Na śniadanie zamiast kanapek z szynką dużo bardziej sycąca będzie kasza kuskus z warzywami.
  • Do kawy kusi cię na słodką przekąskę? Spróbuj chrupnąć pieczywo lekkie w czekoladzie. Tyle samo smaku a dużo mniej kalorii :)
  • Pij dużo płynów. Wyjdzie Ci to nie tylko na zdrowie, ale też zahamuje apetyt. Mówiąc płyny, mam tu w dużej mierze na myśli wodę ;) Nic nie nawadnia lepiej. Dodaj do niej owoce, wciśnij cytrynę i wrzuć kilka listów mięty, a uzyskasz najlepszą lemoniadę na upały. Soki świeżo wyciskane są również mile widziane. Podobnie jak smoothie, ale pamiętaj że one mają już nieco więcej kalorii. Jeśli tylko uwzględnisz to w swoim dziennym bilansie, nie ma sprawy. Pij do dna :)
  • Na obiad proponuję mięso, warzywa i ryż. Choć brzmi to jak książkowy przykład z diety kulturysty jest ogromny wybór i sposób podania tych trzech składowych obiadu, że na pewno się nie znudzisz. Użyj wyobraźni, lub skorzystaj z podanego niżej przepisu na „Kotlety wołowe z ciecierzycą, jarmużem pieczone w piekarniku”

Składniki na 2 porcję:

  • 200 g mielonego mięsa wołowego
  • 1 puszka ciecierzycy
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 liście jarmużu
  • 1 jajko
  • 2 łyżki bułki tartej
  • sól, pieprz
  • świeża kolendra

Sos jogurtowy:

  • 170 g jogurtu naturalnego/greckiego
  • ok 4 łyżek posiekanej kolendry
  • 1 ząbek czosnku
  • sok z limonki
  • sól, pieprz

Blaszkę przykryj papierem do pieczenia, a piekarnik nagrzać do 180' C Ciecierzycę odlać z zalewy, opłukać i zmiksować razem z czosnkiem, kolendrą, solą i pieprzem.

Liść jarmużu umyć i blanszować na patelni. Jarmuż posiekać i dodaj do zmielonej cieciorki razem z jajkiem i bułką tartą. Ponownie wszystko dokładnie zmiksuj. Przełożyć do miski i wymieszać wszystko razem z mięsem. Doprawić do smaku.

Uformować kotlety i rozłożyć na blaszce i wstawić do piekarnika. Piec 20 - 30 minut.

Sos jogurtowy:

Do jogurtu dodać posiekaną kolendrę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawić solą i pieprzem, skropić cytryną. Całość wymieszać.

Propozycja podania:

Ugotowany brokuł i mieszanka ryżu basmati, ryżu dzikiego oraz komosy ryżowej

Dzięki tym zabiegom Twoje zdrowie zyska dużo więcej, a i zmiany w sylwetce będą trwalsze. Nie zawsze szybkie rozwiązania są najlepsze. Znajdź taki sposób, który najbardziej będzie dopasowany do Ciebie i Twoich potrzeb. Otwórz się na nowe smaki i eksperymentuj w kuchni :)

Angelika Pióro Personal Trainer - Fit mom

Author: Angelika Pióro Personal Trainer - Fit mom

Cześć! To ja - szczęśliwa mama trójki dzieci, z wykształcenia jestem rehabilitantką, instruktorką kulturystyki i fitnessu. Startowałam w zawodach bikini fitness, zajmując miejsca w pierwszej dziesiątce. Mam nadzieję, że natchnę Was do codziennej pracy nad własnym ciałem. Wystarczy kilka wskazówek, dobry plan i solidna motywacja, by z kanapowego lenia zmienić się w prawdziwą fitness gwiazdę!