Z nami zdrowo
Zaloguj się

Logowanie

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Pamiętaj mnie
Zaloguj się za pomocą konta

Resztki na stół - bądź kreatywny w kuchni!

Resztki długo nie miały dobrych konotacji. Nie wyrobiły sobie porządnej marki. Najczęściej były więc

...

Duńczycy mają swoje hygge. Słowo zrobiło wrażenie i poszło w świat. Powędrowało znacznie dalej niż przewidywał mieszczący się w Kopenhadze Instytut Badawczy Szczęścia. W prestiżowym słowniku Collinsa hygge zostało umieszczone jako jeden z terminów roku. W opisie zasugerowano, że kryje się w nim tworzenie przyjemnego i przytulnego otoczenia, które wpływa na nasze dobre samopoczucie. Do księgarń trafiły książki ze szczegółowymi instrukcjami wzniecania pożądanego klimatu. Okazuje się, że hygge może być nasze mieszkanie, jedzenie, spotkanie z przyjaciółmi. My sami możemy zostać hygge rodzicami, pracownikami, sportowcami. Wystarczy tylko z Duńczyków wziąć przykład.

Grudzień to czas obdarowywania. Posyłamy sobie cieplejsze uśmiechy. Guzik w ekspresie z kawą włączamy podwójnie, by podzielić się napojem z koleżanką z sąsiedniego biurka. Sąsiadce podrzucimy gałęzie jemioły. Kupujemy szeleszczący papier w renifery i cieszy nas mróz szczypiący w czerwone nosy. W grudniu mniej spraw irytuje, życie ma optymistyczniejszą perspektywę, a czas płynie w rytmie świątecznych przebojów.

Pierniczki – to musi się udać! Czy ktoś wyobraża sobie Boże Narodzenie bez pierników? Tych lukrowanych, stylowo zdobionych pewną ręką cukiernika, pospanych niezdarnie kolorowymi kulkami lub oblanych czekoladą i wieszanych na choince. Pierniki pachną świątecznie, cynamonem i miodem. Przyciągają uwagę i cieszą wyważoną słodyczą. Wbrew pozorom wcale nie są trudne do upieczenia.

Zamiast do apteki można pójść do kuchni i tam znaleźć lekarstwo na jesienne przeziębienia. Wizyta będzie nie tylko tańsza, ale i zdrowsza, bo domowe specyfiki wspierające naszą odporność komponowane są z naturalnych składników. Sporo w nich roślin i ich siły czerpanej z witamin. Przepis na zdrowie nie jest skomplikowany. Wystarczy poznać magiczne składniki, które sprawią, że sezon chorobowy nie będzie zbyt uciążliwy.

Kręćcie pasty i dipy z warzyw, póki sezon na nie mamy najlepszy. Przydadzą się do kanapek, ryżowych wafli czy niemrawego pieczywa, z którego można zrobić grzanki. To także idealny sposób na wykorzystanie resztek, bo do pasty wszystko pasuje. Odważcie się zrobić własne roślinne masło czekoladowe, całkowicie bez konserwantów i sztucznych dodatków. Eksperymentujcie z modnym wciąż humusem, który lubi być naturalnie barwiony burakami albo szpinakiem. Ugotujcie domowy ketchup z cukinii i zróbcie wrażenie kawiorem z bakłażana. Pasty i dipy nigdy nie wychodzą z mody, warto więc mieć garść dobrych sezonowych przepisów na nie.

 

Zamknąć lato w słoiku. Zakręcić mocno, by dotrwało do jesiennej nostalgii. Poczekało cierpliwie na konieczne zimowe rozgrzanie. To plan idealny, do zrealizowania właśnie teraz. Gdy sezon w pełni, bo słońce dopieszcza swoją energią wakacyjne plony. Wystarczy je zebrać, a potem pasteryzować lub marynować. To łatwiejsze niż się wydaje. Podobnie, jak wmieszanie malinowej konfitury do listopadowej herbaty. Nie wierzę, że za kilka miesięcy, nie będziecie mieć na to ochoty.

Strona używa plików cookies, aby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Więcej informacji