Hipokrates leczył nimi problemy z potencją, ból zęba i rwę kulszową. Potem okazało się, że względu na niewiele kalorii wspierają odchudzanie, a dzięki witaminom są afordyzjakiem. Szparagi, bo to na nie trwa sezon, mają niesamowitą moc i dzielą się z nami wyjątkowym smakiem. Do kupienia w trzech kolorach - białym, zielonym i fioletowym, do zjedzenia natychmiast, bo więdną dość szybko. Zresztą szkoda tracić czas, skoro sezon na szparagi trwa tak krótko i na początku wakacji znikną niepostrzeżenie.

Barwę to warzywo dostaje od słońca. Zielone najdłużej wyrastają z ziemi, białe dojrzewają całkowicie pod nią skryte, a fioletowe opalają się jedynie przez chwilę. Wszystkie dobrze aromatyzują sosy, sprawdzają się w zupach i sałatkach. Zielone szparagi można jeść bez gotowania i obierania, białe mają najgrubszą skórką, a fioletowe bywają kapryśne i nigdy nie wiadomo, czy zbyt szybko nie stracą jędrności.

Ze wszystkimi dobrze jest eksperymentować, gotować je w wysokim garnku z łebkami wystawionymi nad wodą, bo one miękną szybciej niż łodygi. Szparagi to obowiązkowe towarzystwo na ciepłe popołudnia i orzeźwiające wieczory. Są lekkie, a w odpowiednio dobranych duetach, tworzą szykowne propozycje.

Szparagi z jajkiem w koszulce - 2 porcje

Składniki:

  • pęczek zielonych szparagów
  • 2 jajka
  • 2 łyżki sera mozzarella,/li>
  • łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki oliwy
  • łyżka posiekanej mięty
  • łyżka octu
  • sól/pieprz
  • Sposób przygotowania:

    Szparagi umyć, odłamać lub odciać końcówki. W wysokim garnku zagotować wodę ze szczyptą soli. Do gotującej wody włożyć pionowo szparagi. Gotować 3 minuty. W tym czasie w drugim, małym garnku zagotować wodę z octem. Gdy zacznie wrzeć zrobić w niej widelcem lub trzepaczką do ubijania białek wir. Do jego środka wbić delikatnie jajko. Gotować 2 minuty. To samo zrobić z drugim jajkiem. Wyjąć szparagi, odcedzić, rozłożyć równe porcje na 2 talerzach. Na każdej z nich ułożyć odcedzone ciepłe jajko. Posypać startą mozzarellą. Oprószyć solą i pieprzem. Skropić oliwą i sokiem z cytryny. Posypać miętą.

    Krem z białych szparagów z sezamem i oliwą truflową

    Składniki:

  • 2 pęczki białych szparagów
  • 2 cebule szalotki
  • ząbek czosnku
  • mały seler
  • 2 pietruszki (korzeń)
  • 3 łyżki oliwy truflowej
  • 2 łyżki masła
  • szklanka śmietany 30%
  • 2 łyżki ziaren białego sezamu
  • 100 g wędzonego łososia
  • garść zielonej pietruszki
  • sól/pieprz
  • woda
  • Sposób przygotowania:

    Szparagi umyć i obrać. Odciąć główki. łodygi pokroić. W garnku roztopić masło. Cebulę i czosnek posiekać, wrzucić na rozgrzanane masło i podpiec do zarumienienia. Zmniejszyć ogień, dodać obraną i pokrojoną pietruszkę oraz kawałki selera. Poddusić 2 minuty, wsypać pokrojone łodygi szparagów. Podsmażyć minutę i całość zalać wodą. Gotować 15 minut, po tym czasie warzywa zmiksować blendrem na aksamitny krem. Z gorącej zupy odlać pół szklanki i je wlać do śmiatany 30% i 2 łyżek oliwy truflowej, doprawić solą i pieprzem. Wymieszać tak, by śmietna połączyła się z porcją kremu. Całość przelać do pozostałej zupy, mocno wymieszać i zagotować ponownie. Na patelni sprażyć ziarna sezamu, a po ich przełożeniu do miseczki na tej samej patelni rozgrzać łyżkę oliwy truflowej i na niej najpierw podpiec główki szaparagów, a potem plastry łososia. Zupę przelać do talerzy. Do każdej porcji włożyć plastry łososia i główki szparagów. Posypać sezamem i natką pietruszki.

Sylwia Majcher

Author: Sylwia Majcher

dziennikarka, blogerka i mama, której dzieci najbardziej lubią czarne oliwki i hummus. Absolwentka wielu kursów kulinarnych w Polsce i za granicą oraz studiów podyplomowych związanych z żywnością na warszawskiej SGGW. Kolekcjonuje książki kucharskie i przepisy z całego świata oraz kulinarne wspomnienia z podróży. W nowych miejscach zamiast muzeów odwiedza lokalne targowiska. Gotuje sezonowo, choć lubi smakowe eksperymenty. Swoimi przepisami dzieli się na blogu: kuchniawformie.pl

zobacz artykuły