Miska wypełniona obficie potrafi zrobić wrażenie. I to już nie tylko rano, gdy organizm domaga się dawki mocy, ale także pasuje popołudniowemu apetytowi na solidnie gaszący głód obiad. Owsianki rozpychają się zawzięcie w naszym jadłospisie i słusznie, bo mają sporo walorów do zaoferowania. Kto jeszcze z nimi nie jest w komitywie, niech nadrabia zaległości. I nie sugeruje się jedyne nazwą, bo dobrze skomponowanej owsiance daleko do banalności.

W sprawie owsianki można wspiąć się na wyżyny kreatywności. Nudne płatki zalane mlekiem nie mają szans w starciu ze konkurencją, trzeba im dodać szyku i wytworności. Nie tylko po to, by sprawiały widowiskowe wrażenie, ale syciły właściwie i dostarczały niezbędnych witamin i składników odżywczych.

Do zmiany wizerunku owsianki potrzeba przekonania, że nie musi być ona komponowana jedynie z płatków. Pysznie potrafi kusić także ta z kaszy, dobarwiana owocami i warzywami. Warto jej dorzucić także garść orzechów, szczególnie włoskich, które najdłużej sycą.

Odchudza i wzmacnia

I choć owsianka kojarzy się z mazią nie zawsze wzbudzającą apetyt, można śmiało na własną odpowiedzialność dokonać metamorfozy. Wszystko po to, by była bardziej pociągająca i kusiła niemożebnie. W jej nazwie da się ująć i amarantus, quinoę, grykę, kaszę owsianą czy jęczmień. To porcje, co nie będą narzekały na brak kalorii, ale jednocześnie potrafiące odchudzić. Pod warunkiem, że dorzucimy im nieco błonnika, co sprząta bałagan w organizmie i przyspiesza metabolizm.

Wystarczy garść siemienia lnianego, dobrze sprawią się też pestki dyni, jabłka ze skórką albo otręby. Wygodnie sprawdzą się też rozmaite mieszkanki, których jestem fanką. Ktoś za mnie już połączył rozmaite składniki, mi pozostaje ich ugotowanie i pożenienie z ulubionymi dodatkami.

Sympatyzuję z owsiankami też dlatego, bo można jeść je w ciepłym i zimnym wydaniu. Te pierwsze są idealnym rozpoczęciem dnia, budzą niemrawo krzątający się rano po świecie organizm i wypełniają żołądek na kilka najbliższych godzin.

Temu rytuałowi sprzyja doprawienie rozgrzewającymi przyprawami – kurkumą, cynamonem czy kardamonem. Mi ostatnio pasuje utarty w moździerzu puder z goździków. Ma antybakteryjne działanie i taki słodko-gorzki nonszalancki urok. Koloruję nim zarówno słodkie, jak i słone mariaże i odpornościowo trzymam fason.

Naturalny zastrzyk energii

Po przebudzeniu trzeba nam zastrzyku energii. Dopalacza, co potrząśnie nami i pchnie w wir czekającej rzeczywistości. Po południu szukamy sposobu na uspokojenie emocji. Ogarnięcie uginających się pod naporem wrażeń nerwów. W obu przypadkach owsianka będzie dobrym wyborem. Lepszym niż gotowy baton albo drożdżówka.

Owsianka zapewnia dostawę paliwa w postaci węglowodanów i trzyma nasz cukier w ryzach. A to jego spadek sprawia, że rozglądamy się nerwowo w poszukiwaniu wsparcia i irytujemy drobiazgami.

Tymczasem wystarczy kilka łyżek przygotowanej wcześniej owsianki, by sytuacja została opanowana, a nam nie zabrało ochoty do stawiania czoła wyzwaniom. Taki prosty i skuteczny patent na lepsze samopoczucie.

Owsianka niejedno ma imię

Owsianki lubią modyfikację. Nie bójcie się z nimi eksperymentować. Czy ktoś z Was jadł kaszę gryczaną na śniadanie w słodkiej wersji? Koniecznie nadróbcie zaległości. Jej smak nie ma nic wspólnego z dominującym w Polsce zestawem kaszy i gulaszu z ogórkiem kiszonym.

Ja proponuję gryczankę z karmelizowanymi gruszkami i rozkochuję podniebienia nawet tych, co do śniadań na ciepło mają sceptyczne nastawienie.

Kasza pęczak też potrafi wybrzmieć wybornie, z karmelizowanymi marchewkami i sezamem. Lubi też towarzystwo dyni i suszonych pomidorów. Na wierzch nieco posiekanej natki pietruszki, dla uzupełnienia niedoborów witaminy C i już można szykować się do obiadu.

Z kaszy jęczmiennej, która genialnie wzmacnia i buduje odporność serwuję owsiankę bananową. Polecam bardzo dojrzałe owoce, skutecznie zastąpią cukier w tej propozycji. Banany skrapiam sokiem z pomarańczy i mieszam z płatkami migdałów. Gdy mam kostki gorzkiej czekolady ścieram na wierzch, w mniej szlachetnej wersji oprószam kakao.

Z czego można zrobić owsiankę?

  • Kasza jęczmienna – wzmacnia włosy, paznokcie, pomaga utrzymać odpowiedni poziom cholesteroluKasza owsiana - ma sporo witaminy B6, która wpływa na poprawę nastroju, reguluje też procesy trawienia
  • Kasza orkiszowa – ma mnie glutenu niż pszenica, rozgrzewa i wzmacnia. Warto ją jeść w czasie przeziębienia.
  • Kasza gryczana – ma sporo naturalnego błonnika, magnezu i żelaza. Buduje odporność i wzmacnia układ nerwowy
  • Amarantus – ma co najmniej 5 razy więcej żelaza niż szpinak czy pszenica, za to wcale glutenu
  • Quinoa –komosa ryżowa ma mnóstwo cennego białka, może działać przeciwalergicznie, przeciwzapalnie i przeciwgrzybicznie

Jakie dodatki pasują do owsianki?

  • Owoce – suszone i świeże. Jeśli używasz suszonych, nie dosładzaj owsianki
  • Warzywa – surowe zielone, korzeniowe – pieczone lub gotowane
  • Pestki i orzechy – słonecznik, dynia, sezam nie tylko dodają energii, ale i wzmacniają
  • Zioła – pięknie kolorują owsiankę i gwarantują dostawę witamin
  • Kwiaty jadalne – zdobią i sprawiają, że owsianka kusi bardziej
  • Masło orzechowe, konfitura – warto dodawać te dobrej jakości, bez cukru
  • Popping – prażona kasza gryczana, amarantus czy jaglana zapewniają przyjemność chrupania
  • Wiórki kokosowe, skórki cytrusów, puder z suszonych warzyw i owoców
  • Miód, syrop daktylowy, naturalny sok owocowy – do słodzenia
  • Mleko roślinne, jogurt, sok naturalny, woda do gotowania

Zerwij z nudą

Zasada komponowania owsianek nie jest jakoś specjalnie skomplikowana. Najpierw decydujesz się, czy wolicie słodki zestaw, czy chcecie wesprzeć ciało wytrawną propozycją. Potem wybieracie bazę – czyli kaszę czy płatki i sposób przyrządzania. Kaszę musicie ugotować – w mleku, wodzie czy soku, ale płatki można tylko namoczyć. Najlepiej na noc, tak by rano owsiankę połączyć z dodatkami i cieszyć się jej smakiem. To opcja sprzyjająca wygodnym, leniwym i tym, co nie posiadają kuchenki. Przyda się do wykorzystania na wakacjach.

Kaszy możecie ugotować od razu więcej i podzielić na2-3 porcje. Spokojnie poczekają nawet do 4 dni na wykorzystanie w lodówce. Ja po wyjęciu podgrzewam ją ponownie z odrobiną wody albo mieszam z dodatkami i zapiekam. Ta opcja gwarantuje korzystne recenzje. Można taką kaszę wymieszać z resztkami białego sera albo posypać okruchami chleba. Naprawdę Was uwiedzie.

Do gotowej kaszy czy płatków sypiecie dodatki. Powinny stanowić 1/3 objętości miski. Owoce łączcie śmiało z bakaliami, unikajcie zwykłego cukru i dekorujcie pięknie wierzch owsianki. Niech kusi i uwodzi skutecznie. Owsiankę w każdej postaci możecie przygotować sobie na wynos. Wykorzystajcie słoiki, bo w nich idealnie się przechowuje. To dobry pomysł na uniknięcie pokus w pracy czy jadania byle czego poza domem. Słoik bez trudu zmieści się w plecaku, nie wymaga dodatkowej obróbki, a zapewnia błyskawiczne uczucie sytości. Testuję regularnie i zawsze jestem zadowolona.

Przechodzimy do konkretów - przepisy na najlepsze owsianki

Jeśli wciąż nie czujecie się przekonani do owsianki, spróbujcie jeden z moich najlepszych przepisów. Każda z propozycji jest z innej kaszy, więc możecie wybierać według smakowych upodobań.

Kasza orkiszowa z marchewką i orzechami

  • szklanka ugotowanej kaszy orkiszowej
  • surowa marchewka
  • łyżka miodu
  • sok z pomarańczy
  • łyżeczka cynamonu i goździków
  • łyżka orzechów włoskich

Kaszę wymieszaj z sokiem z pomarańczy i miodem. Marchewkę zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Połącz ją z przyprawami i posiekanymi orzechami włoskimi. Posyp nimi kaszę i przełóż do miski lub słoika.

Amarantus ze śliwkami i serem kozim

  • szklanka ugotowanego amarantusu,/li>
  • 4 śliwki
  • 3 plastry koziego sera
  • garść płatków migdałowych
  • łyżka oleju z pestek dyni
  • Śliwki wypestkuj, pokrój w ćwiartki. Amarantus przełóż do miseczki i wymieszaj z płatkami migdałowymi. Na wierzchu ułóż śliwki – możesz je też podgrzać raz oprószyć kozim serem. Całość polej olejem z pestek dyni.

    Kasza gryczana z karmelizowaną gruszką

  • szklanka ugotowanej kaszy gryczanej
  • duża gruszka
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki białego sezamu
  • łyżka ekstraktu z wanilii
  • jogurt naturalny
  • łyżeczka kardamonu
  • skórka starta z pomarańczy
  • Kaszę wymieszaj z miodem i jogurtem. Na patelni rozgrzej miód z wanilią i dodaj do nich pokrojoną w cienkie plastry lub kostkę gruszkę. Posyp sezamem i podgrzewaj na małym ogniu do czasu aż miód pokryje owoce. Gorące przełóż do miski z kaszą. Posyp kardamonem i skórką pomarańczy.

    Ciekawa jestem, jakie są Wasze ulubione połączenia w owsiance? Podzielcie się wrażeniami!

Sylwia Majcher

Author: Sylwia Majcher

dziennikarka, blogerka i mama, której dzieci najbardziej lubią czarne oliwki i hummus. Absolwentka wielu kursów kulinarnych w Polsce i za granicą oraz studiów podyplomowych związanych z żywnością na warszawskiej SGGW. Kolekcjonuje książki kucharskie i przepisy z całego świata oraz kulinarne wspomnienia z podróży. W nowych miejscach zamiast muzeów odwiedza lokalne targowiska. Gotuje sezonowo, choć lubi smakowe eksperymenty. Swoimi przepisami dzieli się na blogu: kuchniawformie.pl

zobacz artykuły