Nasiona chia, quinoa, tapioka czy jagody goi trafiły do naszej kuchni całkiem niedawno, ale dzięki swoim właściwościom zdobyły uznanie. Rozgościły się w zupach, puddingach i porannych koktajlach. Mieszamy je z mlekiem, zagęszczamy nimi sosy i dodajemy do ciast. Są wdzięcznym urozmaiceniem i niesztampową inspiracją. Jeśli jeszcze ich nie smakowaliście, czas nadrobić zaległości.

Quinoa, czyli komosa ryżowa to złote ziarno Inków, które ma sporo cennego białka, kwasów tłuszczowych, witamin i minerałów. Może działać przeciwzapalnie i przeciwwirusowo, obniżać poziom cholesterolu. Ugotowana jest świetnym dodatkiem do zupy, połączona z owocami staje się konkurencją dla owsianki. Komosą ryżową wzmacniają się sportowcy, miksowana z bananem i miodem dodaje energii zawodnikom na długodystansowych biegach.

W słodkim wydaniu smakuje też tapioka. Jej białe kulki gotowanie zmienia w przezroczyste perełki. Jest lekkostrawna i bezglutenowa. Tapiokę bez obaw mogą ją jeść dzieci. Nie powoduje uczulenia, szybko daje za to uczucie sytości.

Raczej nie najemy się jagodami goi. One lepiej sprawdzają się w roli dodatku. Zimą dobrze jest dekorować nimi koktajle, wmieszać do ulubionych płatków z mlekiem czy kaszy. Dzielnie wspierają w chorobach serca, płuc, wzmacniają system odpornościowy. Docenia je medycyna chińska, mają swoje miejsce na liście superfoods, czyli produktów dobroczynnie działających na organizm.

Wsparcie zapewniają też drobne nasiona chia zwane również szałwią hiszpańską. Mają dużo białka i kwasów Omega 3. Wykorzystywane są w walce z nadwagą i niektórymi nowotworami. Chia była najważniejszym produktem w menu Majów i Azteków. W Polsce od razu narobiła sporo zamieszania. Najpierw nasiona rozpostarły się w pieczywie, potem płatkach, w końcu po próbnym okresie trafiły do owocowych deserów. Na każdy ich udział zgodę musiał wyrazić Europejski Urząd do Spraw Bezpieczeństwa Żywności. Nasiona dostawały zielone światło i procent, jaki mogą stanowić w konkretnym produkcie. W sokach owocowych może ich być 15 gram na 450 ml, maksymalnie 10 procent ziaren chia ma zawierać pieczywo, płatki i mieszanki orzechów. Jak dużo nasion powinno trafić do jogurtów i deserów mlecznych – to jeszcze jest oceniane. Trwa bowiem procedura autoryzacyjna i do czasu jej zakończenia w Polsce takie produkty nie powinny być sprzedawane. Nie oznacza to jednak, że nie można w swojej domowej kuchni wymieszać szałwii hiszpańskiej z mlekiem kokosowym i w postaci puddingu zjeść na podwieczorek. Ograniczenia dotyczą tylko sprzedaży masowej.

Także skoro nie macie już wątpliwości, nie pozostaje Wam nic innego, jak poznać bliżej nie tylko pyszne, ale i wartościowe połączenia egzotycznych składników.

Tiramisu z nasionami chia

Składniki:

  • 2 łyżki nasion chia
  • łyżka syropu z daktyli
  • łyżka karobu lub kakao
  • 100 g podłużnych biszkoptów
  • szklanka zaparzonej kawy
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • pół szklanki malin
  • szklanka mleka sojowego

Sposób przygotowania:

Nasiona chia przesypać do miseczki, zalać mlekiem kokosowym, wymieszać z syropem z daktyli i schować do lodówki na co najmniej godzinę. Ziarna powinny zgęstnieć i napęcznieć. Kawę wymieszać z wanilią. Gdy nasiona chia zgęstnieją, miseczkę z nimi wyjąć z lodówki. Na dnie szklanek/miseczek układać namoczone w kawie biszkopty, na nie wyłożyć łyżkę gęstych ziaren chia, potem ponownie wyłożyć warstwę nasączonych biszkoptów i chia. Posypać kakao i malinami. Deser schłodzić przed podaniem.

Pudding chia z mlekiem kokosowym i owocami

Składniki:

  • 3 łyżeczki nasion chia
  • szklanka mleka kokosowego
  • 2 kiwi
  • łyżka miodu
  • pół szklanki borówek lub jagód

Sposób przygotowania:

Nasiona przepłukać, wsypać do miski, zalać mlekiem. Odstawić do napęcznienia. Najwygodniej zrobić to wieczorem, by rano mieć gotowy deser. Połowę napęczniałych nasion chia przełożyć do szklanek lub pucharków. Kiwi obrać i pokroić w plastry. Każdy z nich przykleić od wewnątrz do ścianek naczynia. Dołożyć pozostały pudding. Na wierzch każdego wyłożyć garść borówek. Przed podaniem najlepiej przechowywać w lodówce.

Sałatka z quinoą (komosą ryżową) i pieczoną rzodkiewką

Składniki:

  • 0,5 szklanki quinoi (komosy ryżowej)
  • 1, 5 szklanki wody
  • 5 rzodkiewek
  • szczypiorek
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • łyżka startego sera pleśniowego
  • łyżka masła
  • sok z połowy limonki
  • 2 łyżki oliwy
  • sól/pieprz

Sposób przygotowania:

Komosę opłukać, przełożyć do garnka. Zalać wodą i gotować zgodnie z instrukcją z opakowania. Odcedzić. Komosę przełożyć do miski. Rzodkiewki pokroić w ćwiartki. Na patelni rozgrzać masło. Wrzucić rzodkiewki, smażyć 3 minuty. Wyjąć i dodać do ciepłej komosy. Pomidorki umyć, pokroić w połówki i również wmieszać do komosy. Posypać posiekanym szczypiorkiem oraz serem pleśniowym i polać oliwą wymieszaną z sokiem z limonki, solą i pieprzem.

Zupa pomidorowa z tapioką i kolendrą

Składniki:

  • 2 kg pomidorów malinowych
  • litr bulionu warzywnego
  • woda
  • 2 ząbki czosnku
  • cebula
  • łyżeczka posiekanego chili
  • pęczek natki kolendry
  • 4 łyżki oliwy
  • sól/pieprz
  • pół szklanki drobnej tapioki

    Sposób przygotowania:

    Pomidory umyć, pokroić w drobną kostkę. W garnku rozgrzać oliwę. Czosnek i cebulę posiekać. Zeszklić na gorącej oliwie. Dodać pokrojone pomidory, zalać bulionem i w razie potrzeby uzupełnić wodą. Dodać sól oraz pieprz i chili. Zagotować. Do gorącej zupy wrzucić tapiokę i gotować około 10 minut, aż ziarenka staną się przezroczyste. Warto często mieszać, tak, by tapioka się nie przypaliła. Każdą porcję podawać z posiekaną natką kolendry.

Sylwia Majcher

Author: Sylwia Majcher

dziennikarka, blogerka i mama, której dzieci najbardziej lubią czarne oliwki i hummus. Absolwentka wielu kursów kulinarnych w Polsce i za granicą oraz studiów podyplomowych związanych z żywnością na warszawskiej SGGW. Kolekcjonuje książki kucharskie i przepisy z całego świata oraz kulinarne wspomnienia z podróży. W nowych miejscach zamiast muzeów odwiedza lokalne targowiska. Gotuje sezonowo, choć lubi smakowe eksperymenty. Swoimi przepisami dzieli się na blogu: kuchniawformie.pl

zobacz artykuły