Z nami zdrowo
Zaloguj się

Logowanie

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Pamiętaj mnie
Zaloguj się za pomocą konta

Resztki na stół - bądź kreatywny w kuchni!

Resztki długo nie miały dobrych konotacji. Nie wyrobiły sobie porządnej marki. Najczęściej były więc

...

Zamiast do wyrzucenia, do ukiszenia! To zwiewne motto trwających wakacji. Lato można zamarynować w słoiku i sięgać po nie w czasie jesiennych infekcji. Kiszonki są naszym rodzimym super foods, czyli jedzeniem, które ma specjalne zadanie do wykonania. Wspierają organizm i skutecznie budują naszą odporność. Warto więc zrobić porządne zapasy.

Zero waste ma mocne wejście w tym roku, coraz więcej hasztagów na Instagramie i okładki w gazetach. Idea życia, w którym jest miejsce na planowane świadome zakupy, niewyrzucanie jedzenia i ograniczanie śmieci zyskuje kolejnych fanów, co widać w statystykach informujących o zainteresowaniu tematem. Zero waste, choć brzmi bardzo modnie i z dumą wkracza na salony ma jednak dość odległy rodowód. Już bowiem nasze babcie były prekursorkami takiego stylu życia i miały genialne patenty na domowy recykling.

Poobijane truskawki, oklapłe maliny, zwiędły rabarbar nie przyciągają naszej uwagi i czekają na zmarnowanie. Choć nie są w stanie rywalizować na pierwszy rzut oka z bardziej eleganckimi sąsiadami, w kwestii jakości mogą stanowić konkurencję! Jest w nich mnóstwo dobrej słodyczy, soczystości, która przyda się w sokach i koktajlach. Zamiast więc skazywać te gorzej wyglądające owoce na porzucenie, lepiej pysznie je wykorzystać. Swoje miejsce na talerzu powinny mieć też liscie i szczypułki.

W kuchni powinno pachnieć. Intensywnie, aromatycznie i kusząco. Naturalnymi perfumami jedzenia są przyprawy. Te egzotyczne poznane w dalekiej podróży i te, z którymi przyjaźń trwa od dawna. Przyprawy mają nie tylko moc zmieniania dania, ale i leczenia. Sugestywnie wypierają sztuczne dodatki i wdzięcznie podkreślają najlepsze cechy używanych składników. Są w kuchni nie do zastąpienia, więc warto poznać siłę ich zastosowania.

Solidna dawka witamin zakręcona w kolorowym koktajlu. Pożądana na poranne wzmocnienie i popołudniowe znużenie. Koktajl może zastąpić drugie śniadanie albo kuszące przekąski. Udaje się w nim skryć nielubiane warzywa, bo wymieszane ze słodkimi owocami zyskują nowe oblicze. Koktajle warto pić regularnie, szczególnie wiosną i latem, gdy do miksowania mamy najlepsze składniki.

Nowalijki rozgościły się już w targowych skrzynkach. Opalone wprawdzie jeszcze nienaturalnym wiosennym słońcem spieszyły się, by wspiąć się w górę i trafić na stęsknione talerze. To oczekiwanie na ich debiut ma swój urok, wzmaga apetyt i pozwala drobiazgowo wykreować premierowe zestawy. Ja wypatruję purpurowej botwinki i kręcę z niej chłodnikowe propozycje. Nowalijki są pretekstem do pełnego wykorzystania, nie mają nic do stracenia. To pora, by zrealizować plan od trzonka do korzonka i niczego z wiosennej siły warzy nie zmarnować.

Strona używa plików cookies, aby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Więcej informacji