Z nami zdrowo
Zaloguj się

Logowanie

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Pamiętaj mnie
Zaloguj się za pomocą konta

Marta Hennig

Dla wielu osób odpowiedni wygląd brzucha jest kluczową sprawą. Każdy z nas chciałby mieć płaski brzuch bez zbędnego tłuszczyku. Niezależnie od tego, czy marzysz o wyrzeźbionym kaloryferze, czy po prostu o płaskim brzuchu, warto dowiedzieć się, w jaki sposób można poprawić jego wygląd na lato. Oto 3 sposoby, które pomogą zadbać ci o wizualną stronę twojego brzucha.

BRZUCH BRZUCHOWI NIE RÓWNY

Na wygląd brzucha wpływa wiele czynników. Przede wszystkim - poziom tkanki tłuszczowej w naszym organizmie. Im bardziej prawidłową wagę mamy i im mniej tkanki tłuszczowej nosimy pod skórą, tym ładniejszy brzuch - to proste. Ale tak naprawdę, nasza waga i obwody, to nie wszystko.

Drugim elementem jest tkanka mięśniowa. Nie trzeba mieć od razu sześciopaka, ale należy przyznać, że brzuch, którego właściciel pamięta o treningu i ćwiczeniach, wygląda dużo lepiej, niż ten, którego właściciel nigdy w życiu nie wykonał pojedynczego spięcia. Poza tym - mięśnie brzucha są dla nas istotne chociażby ze względu zdrowotnego. Pomagają w stabilizacji kręgosłupa i utrzymaniu prawidłowej postawy. Osłabione mięśnie brzucha, to nie tylko problem z bólem pleców, ale także problem przy technice prawie każdego wykonywanego ćwiczenia… warto o tym pamiętać!

Kolejną rzeczą jest dieta. Niektóre osoby, nawet szczupłe, borykają się z problemem wzdętego, wystającego brzucha. Najczęściej spowodowane jest to nieodpowiednią dietą, która powoduje wzdęcia i wzrost obwodów w talii nawet o kilka dobrych centymetrów w ciągu dnia. Nie jest to ani estetyczne, ani przede wszystkim - komfortowe. Jeżeli rano budzimy się z płaskim brzuchem, a w dzień zaczyna być coraz gorzej, warto zastanowić się poważni nad tym, co jemy i jak jemy, bo przyczyna prawdopodobnie leży w naszej diecie.

JAK PRZYGOTOWAĆ BRZUCH NA LATO?

Przede wszystkim pamiętaj, że nie da się schudnąć z jednej, wybranej partii ciała. Nie jesteśmy w stanie kazać ciału pozbyć się tkanki tłuszczowej z jednej części, zostawiając inną - to tak nie działa. Druga rzecz- nie same brzuszki tworzą ładny brzuch. Ćwiczenia na brzuch przyniosą szybkie efekty u osób szczupłych i z normalną wagą, ale jeśli masz kilka dodatkowych kilogramów, wzmocnisz mięśnie pod tkanką tłuszczową, co nie przyniesie żadnego efektu wizualnego. W takim momencie warto pomyśleć o odpowiednim odżywianiu i zwiększeniu aktywności fizycznej.

  • Wprowadź do swojego planu treningowego ćwiczenia ze zmienną intensywnością.

Ćwicząc ze zmienną intensywnością nie tylko spalamy większą ilość kalorii, ale zmuszamy ciało do podkręcenia naszej przemiany materii. Już dawno stwierdzono, że ćwiczenia interwałowe świetnie sprawdzają się przy procesie redukcji tkanki tłuszczowej. Dołącz więc ćwiczenia ze zmienną intensywnością dwa razy w tygodniu, a stosunkowo szybko zobaczysz zadowalające efekty.

  • Zacznij dbać o jedzenie i nawodnienie.

Wiele osób mówi, że płaski brzuch zaczyna się w kuchni. To jest prawda. Bez odpowiedniego jedzenia nie będzie wysportowanego brzucha. To jednak nie znaczy, że masz się głodzić lub jeść tylko sałatki: wręcz przeciwnie. Zadbaj o to, żeby twój talerz zawsze był kolorowy od warzyw. Dzięki temu dostarczysz sobie odpowiedniej porcji witamin i błonnika, jednocześnie mając niskokaloryczny posiłek. Wprowadź do swojej diety także produkty z pełnego ziarna i kasze. Zadbaj o jajka i ryby w jadłospisie - są źródłem białka tak jak i chude mięso - pozwoli ci to zachować sytość, ale też dostarczyć organizmowi odpowiednich makroskładników. Pamiętaj też, że w zdrowym jadłospisie nie może zabraknąć zdrowych tłuszczy roślinnych - one też są nam potrzebne!

Drugą stroną dbania o jedzenie jest odpowiednie nawadnianie. Bez prawidłowej ilości wody w diecie, nasze starania mogą pójść na marne. Dlatego zawsze miej ze sobą małą butelkę wody i staraj się pić często, ale mało na raz. Dzięki temu będziesz miał pewność, że cała dostarczona woda zostanie odpowiednio wykorzystana.

Te zabiegi - odpowiednie jedzenie, woda - mają na celu zadbanie o twój brzuch z dwóch stron - po pierwsze, poprzez utratę tkanki tłuszczowej, a po drugie - poprzez zniwelowanie ewentualnych wzdęć.

  • Nie zapominaj o wzmacnianiu brzucha 

Przynajmniej dwa razy w tygodniu wykonuj ćwiczenia na mięśnie brzucha. Najlepiej, gdyby co tydzień były one inne: dzięki temu istnieje większe prawdopodobieństwo, że zaangażujesz wszystkie mięśnie w tej okolicy. Szczególnie często wykonuj deskę oraz jej wariacje - to ćwiczenie nie tylko dobrze wpływa na brzuch, ale przede wszystkim wzmacnia mięśnie głębokie, które odpowiedzialne są za stabilizację kręgosłupa. Jeśli oczekiwałeś rewolucyjnych sposobów, to muszę cię zmartwić: to właśnie odpowiednie jedzenie i ćwiczenia są kluczem do sukcesu, jeśli chodzi o ładną sylwetkę. Nie ma ani drogi na skróty, ani cudownych sposobów: w końcu nic nie dzieje się w jedną noc! Warto jednak spróbować i starać się być regularnym, bo efekty mogą was -bardzo pozytywnie - zaskoczyć. Powodzenia!

Zdrowa dieta, zwłaszcza na początku, może sprawiać problemy. Wraz z natłokiem informacji trudno nam się od razu zorientować, jak komponować posiłki, czy jakie produkty wprowadzić do swojego menu. Nic w tym dziwnego! Zadanie ułatwiają jednak dobrze przemyślane zapasy, które pozwolą zrobić ci zdrowe danie z niczego w każdym momencie.

W swojej kuchni stawiam na pewniaki. Właśnie dzięki sprawdzonym produktom, które zawsze mam w domu, nawet w najbardziej pracowity dzień jestem w stanie przygotować zdrowy posiłek w krótkim czasie. Odpowiednio przemyślane zapasy, to dobry sposób, aby utrzymać motywację do zdrowej diety - poratują nas w każdej chwili. Oto 5 produktów, które - moim zdaniem - zawsze warto mieć w swojej kuchni.

Jajka

Jajka swojego czasu miały bardzo złą opinię: obwiniano je się o dużą zawartość tłuszczu i wskazywało jako winowajców podwyższonego cholesterolu. Wiemy już jednak, że to nieprawda i że spożycie jaj przez zdrowe osoby nie szkodzi, a wręcz przeciwnie - jest całkiem wskazane, chociażby z uwagi na fakt, że, jaja kurze są świetnym i bardzo zdrowym produktem.

Jajka są idealnym, źródłem wzorcowego białka: zawierają wszystkie aminokowasy, które są potrzebne naszemu organizmowi (także te, których sami nie jesteśmy w stanie wytworzyć). Oprócz tego są źródłem witamin B2, B12, A, E, D, K oraz minerałów: potasu, wapnia, żelaza, magnezu, fosforu i innych. Dodatkowo zawierają luteinę, beta karoten i jakby tego było mało, mogą pochwalić się bardzo dużą zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych, które są zdrowe i bardzo nam potrzebne.

Staram się mieć w kuchni zawsze przynajmniej kilka sztuk jajek. Sprawdzają się nie tylko jako potrawa sama w sobie (jajecznice, omlety, kanapki z jajkiem), ale także jako składnik innych dań (naleśniki, zdrowe placki, fit ciasta i desery).

Opiekane płatki, otręby i płatki górskie

Kolejnym must have w mojej kuchni są opiekane płatki. Służą mi jako świetne i wartościowe źródło węglowodanów. Dzięki ich wszechstronności, używam ich do różnych potraw, począwszy od deserów i śniadań na słodko, a kończąc na plackach i placuszkach.

Moimi ulubionymi są płatki jaglane. Najczęściej używam ich do deserów z chią lub do fit szarlotki w słoiku, w postaci warstwy, nadając chrupkości.

Otręby z kolei są idealne do śniadaniowych placuszków otrębowych. Porządna porcja błonnika wspomaga nasze jelita i sprzyja utrzymaniu ładnej sylwetki. Z kolei płatki górskie nie raz mogą uratować życie, stając się szybką owsianką, którą zjemy, kiedy budzik zadzwoni za późno.

Mix różnych kasz

Podstawą diety dla osoby aktywnej są węglowodany. Bardzo dobrym źródłem węglowodanów są wszelkiego rodzaju kasze, dlatego zawsze warto mieć je w swojej kuchni. Począwszy od kaszy jaglanej, która świetnie komponuje się zarówno w daniach na słodko, jak i w sałatkach na słono, poprzez kaszę pęczak, a kończąc na gryczanej. Każda z nich zawiera potrzebne nam minerały i stanowi nie tylko świetny dodatek do dań, ale może być sama głównym składnikiem.

Świeże warzywa i owoce

Zawsze dobrze jest mieć pod ręką przynajmniej 1-2 sztuki świeżych warzyw i owoców. Dobrze sprawdzają się tutaj jabłka, które mogą długo leżeć i zachowywać świeżość. Nadadzą się jako przekąska (np. posmarowane masłem orzechowym), jako składnik dania (np. do placuszków otrębowych) czy jako składnik smacznego smoothie.

Jeśli chodzi o warzywa, świetna jest papryka - ma bardzo dużą zawartość witaminy C. Z papryki łatwo zrobimy danie obiadowe - np. faszerowaną mixem kasz, o którym pisałam wcześniej, ale może też posłużyć jako składnik zdrowej kanapki czy omletu. Świetny jest także brokuł, który jest bogaty w witaminę A, B1, B2, PP i nada się do wielu różnych dań. Co więcej, ma także działanie przeciwzapalne, a niektóre badania wykazują, że działa także antynowotworowo. Może być składnikiem sałatek, farszów, omletów, ale także… być głównym produktem, np. w pizzy ze spodu z brokuła.

Mrożone warzywa

Zawsze warto pilnować, by w zamrażarce mieć przynajmniej jedno opakowanie mrożonych warzyw. Wbrew temu, co się mówi, nie są dużo gorsze od świeżych - zwłaszcza w zimowym i wiosennym okresie, kiedy sezonowych warzyw jest bardzo mało. Poza tym, mają długą datę ważności, więc sprawdzą się nawet wtedy, kiedy żyjemy w rozjazdach i często nie ma nas w domu.

Zadbajmy o obecność mrożonego brokuła, kalafiora oraz jakiejś mieszanki warzywnej, która szybko będzie mogła wzbogacić nasz obiad. Oprócz tego dobrze mieć w zamrażarce owoce - truskawki, maliny, porzeczki, borówki. Przydadzą się nie tylko do koktajli, ale także do przygotowywania fit deserów.

Podstawy są najlepsze

Jak widzicie, w kuchni wcale nie musicie mieć masy różnorodnych produktów, żeby stworzyć solidną bazę do zdrowych posiłków. Wręcz przeciwnie! Wystarczy kilka podstawowych rzeczy, by móc zawsze, wszędzie i w każdej sytuacji skomponować zdrowy posiłek, dostarczający nam wszystkich potrzebnych składników.

Razem z nadejściem ładnej pogody, zaczyna się sezon biegowy. Niezależnie od tego, jak sobie radziłeś na lekcjach wychowania fizycznego z bieganiem, warto wprowadzić je do swojego planu dnia. Nie znam drugiej tak dobrej dyscypliny, która rozwijałaby całe ciało i przynosiła tyle korzyści zdrowotnych.

BIEGANIE - PO CO I DLACZEGO?

Bieganie ma naprawdę wiele zalet :) Jedną z nich jest angażowanie praktycznie całego ciała podczas ruchu. Nie tylko więc ćwiczymy nogi (wiele osób tak sądzi), ale pracujemy wszystkimi partiami mięśniowymi! W trakcie biegu pracują więc także ręce czy nasz brzuch.

Bieganie, oprócz wzmacniania mięśni, bardzo dobrze wyrabia także naszą kondycję i wytrzymałość ogólną. Mocno angażuje układ oddechowy i układ krążenia, zbawczo działając na ten drugi i chroniąc przed chorobami. Jest w stanie także leczniczo wpłynąć na poziom złego cholesterolu oraz poprawić stan osób, które już teraz chorują na choroby układu krążenia (zanim jednak zaczną treningi, powinni skonsultować się z lekarzem).

I ostatnie - bieganie odchudza. Wynika to z faktu, że jest to wysiłek wysokoenergetyczny - spalamy więc sporo kalorii w stosunkowo krótkim czasie. Godzina biegania to dla większości osób grubo ponad 500 kalorii (wszystko zależy od wagi i wzrostu danej osoby).

Bieganie także odstresowuje, jeśli więc masz dużo zmartwień i stresów, nie ma lepszego sposobu niż nałożenie butów sportowych i wybiegnięcie w trasę.

JAK ZACZĄĆ BIEGAĆ?

Kiedy postanawiamy wprowadzić bieganie do swojego życia, zaczyna się problem: jak zacząć? Jak wprowadzić regularne bieganie, skoro ledwo jesteśmy w stanie przebiec 500 metrów bez zawału? Spokojnie. Kolejna zaleta biegania, to szybkie efekty, zwłaszcza u początkujących.

Zawsze zaczynamy od marszobiegu - czyli połączeniu biegu z marszem. Uwaga: to nie jest “gorsza” forma biegania! Jest tak samo dobra, a pozwala nam szybko wypracować sobie kondycję, która pozwoli na bieg ciągły przez długi czas.

Zacznij marszobieg od biegu. Biegniemy do momentu, w którym czujemy, że już nie dajemy rady. Przechodzimy wtedy płynnie do marszu i na początek maszerujemy o 1-2 minuty dłużej, niż biegliśmy. Kiedy czujemy, że odpoczęliśmy, znów zaczynamy biegać. Pierwsze marszobiegi powinny trwać w całości około 20-30 minut.

Po 2-3 tygodniach skracamy czas naszego marszu i próbujemy wykonać marszobieg stosunku 1:1, czyli na przykład, przez 4 minuty jesteśmy w stanie biec, a następnie 4 minuty maszerujemy. Po marszu znów 4 minuty biegniemy i znów - 4 maszerujemy.

Po miesiącu możemy zacząć biec ciągle. Jeśli jednak czujemy potrzebę marszu - nie krępujmy się. Powtarzam: marszobiegi wcale nie są gorsze od ciągłego biegania i nie należy ich unikać. Inaczej szybko się zniechęcamy. Mało który początkujący jest w stanie biec ciągiem dłużej, niż 10 minut. Dlatego właśnie stosuje się formę marszobiegów, która pozwala wyrobić sobie kondycję i przygotować ciało do tego typu treningu.

JAK CZĘSTO BIEGAĆ?

Na początku możemy zacząć od biegania 2 razy w tygodniu i po czasie zwiększyć częstotliwość do 5 razy w tygodniu. Pamiętajmy jednak, by zawsze robić sobie przynajmniej jeden dzień przerwy, przeznaczony na regenerację. Dzięki niemu pozwolimy naszemu ciału odpocząć i nie przeforsujemy się.

O CZYM MUSZĘ PAMIĘTAĆ?

O ile modny strój nie jest ci potrzebny do biegania, o tyle dobre buty i w przypadku pań, top sportowy, to już rzeczy istotne. Dlaczego? Bieganie w nieodpowiednim obuwiu prędzej czy później może skończyć się poważną kontuzją, a trenowanie bez odpowiedniego biustonosza sportowego - nawet deformacją biustu, która jest stała.

Aby dobrać but, najlepiej udać się do sklepu sportowego. Na rynku znajdziemy tysiące różnych modeli, a każdy jest przeznaczony do czegoś innego.

Istotne rzeczy:

  • but do biegania musi być butem do biegania. Nie biegamy więc w butach na siłownię, czy do fitnessu. Chodzi o odpowiednią amortyzację, której obuwie do innych dyscyplin po prostu nie posiada. Dlatego tak istotne jest, by kupić buty przeznaczone właśnie do biegania.
  • należy wybrać odpowiednią amortyzację. Im ciężsi jesteśmy (i im więcej dodatkowych kilogramów mamy), tym ta amortyzacja musi być większa. W takich wypadkach sprawdzą się buty z piankową czy żelową podeszwą, które doskonale będą amortyzowały stopę i chroniły ją przed urazami
  • podeszwy powinny być nieco elastyczne tak, żeby dały radę lekko ugiąć się w rękach, gdy ściskamy pomiędzy nimi but,
  • i ostatnie, ale nie najmniej ważne - warto wybrać rozmiar pół numeru większy niż ten, który nosimy w codziennych butach. Podczas biegania, zwłaszcza na dłuższe dystanse, nogi lekko puchną i w butach “na styk” będzie nam po prostu niewygodnie, nabawimy się też otarć i pęcherzy.

A TERAZ - TYLKO BIEGAĆ!

I to już wszystko! Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak założyć buty i ruszyć w trasę.

I tego życzę także wam!

Coraz częściej zdajemy sobie sprawę, że zdrowa dieta to nie wymysł i moda, a sposób na unikanie chorób i ładną sylwetkę przez cały rok. Jednak w czasach, kiedy każdy ma swój pomysł na dietę idealną, a teorii i mitów o żywieniu jest każdego dnia coraz więcej, nie wiadomo, od czego zdrowe odżywianie zacząć. Nie jest to jednak takie trudne, jak się wydaje - wystarczy parę zmian w naszym jadłospisie, by zacząć jeść “fit”.

Zanim zaczniesz - nie przejmuj się milionem teorii, które słyszysz każdego dnia i kładź nacisk na podstawowe, znane wszystkim zasady zdrowego odżywiania. Pamiętaj, że wcale nie musisz wprowadzać wszystkiego na raz - łatwiej jest stopniowo zmodyfikować swoją dietę niż rzucać się na głęboką wodę.



Zacznij od zmiany kilku drobiazgów:

  1. Zamień białe na ciemne. Pożegnaj się z pszennymi bułami i zamiast tego spróbuj żytnich i razowych wypieków. Dobrze jest także zamienić makaron pszenny na razowy oraz urozmaicić swoją kuchnię, wprowadzając mieszanki kasz i ryżu. Taka zamiana zwiększy ilość błonnika w twojej diecie - a to z kolei spowoduje uczucie sytości oraz pomoc w walce o płaski brzuch.
  2. Odstaw słodzone napoje i zamiast tego zaprzyjaźnij się z wodą. Wypijaj jej około 1,5 litra dziennie. Nie możesz się zmusić do picia “samej” wody? Zacznij kombinować z różnymi smakami - dodaj do dzbanka lub butelki pokrojone plastry limonki i cytryny lub np. grapefruita i pomarańczy. W internecie znajdziesz mnóstwo przepisów na smakową, naturalną wodę.
  3. Zapomnij o zasadzie 5 posiłków dziennie. To już dawno obalony mit. Zamiast liczyć skrupulatnie posiłki, staraj się zachować regularność. To, czy jesz 3 czy 6 posiłków zależy tylko i wyłącznie od twojego trybu życia - dopasuj więc tą ilość tak, żeby przerwa między nimi wynosiła mniej więcej tyle samo.
  4. Zacznij produkować własne zamienniki. Zamiast kompletnie rezygnować ze słodyczy, fast-foodów i innych “zakazanych” na diecie produktów, spróbuj wykonać swoje zamienniki. Brownie na fasoli? Cukinioburger? Frytki z batatów? Ogranicza cię tylko wyobraźnia, a mając na co dzień tak pyszne dania, nawet nie pomyślisz o śmieciowym jedzeniu, gwarantuję
  5. Urozmaicaj! Większość osób próbuje jeść zdrowo i po tygodniu rezygnuje, bo… nie wytrzymuje monotonii posiłków. I nic dziwnego! Zamiast codziennie tej samej owsianki na śniadanie, próbuj urozmaicać swoje dania w różny sposób. Raz jedz na słodko, raz wytrawnie. Testuj różne smaki i nowe przepisy. Dzięki temu nie tylko nie znudzisz się swoją dietą, ale przede wszystkim dostarczysz organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Monotonna dieta jest łatwiejsza, ale także dużo prościej w niej o niedobory spowodowane jedzeniem ciągle tych samych potraw.
  6. Staraj się, aby 30-50 % twojego posiłku stanowiły warzywa - idealnie, jeśli będą surowe, ale mogą być też gotowane na parze. Dostarczą witamin i błonnika, sprawią też, że danie będzie lżejsze. W zimie możesz spokojnie korzystać z mrożonek - mają trochę mniejszą ilość witamin, ale dalej są dla naszego organizmu bardzo wartościowe.
  7. Na początku staraj się planować swoje menu z wyprzedzeniem 2-3 dni. Często sięgamy po fast-foody i inne niezdrowe produkty dlatego, że nie przygotowaliśmy wcześniej żadnego posiłku, a jesteśmy głodni teraz, już. Warto się zabezpieczyć na taką okazję i dużo wcześniej zaplanować oraz przygotować dania, które będziemy jedli w ciągu dnia. Świetnie sprawdzą się tutaj lunchboxy, które możesz wziąć ze sobą do pracy lub po prostu trzymać w nich gotowe posiłki w lodówce.

Jak widzisz, wprowadzenie zasad zdrowego odżywiania wcale nie jest takie trudne. Z czasem możesz modyfikować swoją dietę i próbować nowych zaleceń sprawdzając, jak na to reaguje twoje ciało. Przy odrobinie organizacji i chęci jadłospis nie będzie czymś trudnym do ułożenia, a zdrowe posiłki będą czymś naturalnym w twoim domu.

Walcząc o ładną sylwetkę czy zdrowie, w pewnym momencie zawsze przyda nam się patent, który pozwoli spalić nam dodatkowe kalorie - np. po wieczorze z przyjaciółmi i pizzą w roli głównej czy spotkaniu z ciastem mamy. Nie ma problemu: czasami wystarczy naprawdę mały szczegół, by spalić trochę więcej i nie czuć wyrzutów sumienia.

Jak jeść zdrowo w pracy? To pytanie, które zadają sobie wszyscy, którzy próbują zadbać o dietę. Łatwiej przecież jest kupić sobie słodką bułkę, niż wykombinować jakiś zdrowy posiłek. Ale czy na pewno? Oto kilka sposobów, które pozwolą ci w łatwy i przyjemny sposób zorganizować sobie zdrowe posiłki do pracy.

Utarło się przekonanie, że przygotowanie zdrowych posiłków jest strasznie czasochłonne. To nie do końca prawda: przy odpowiedniej organizacji zrobienie lunchboxa do pracy zajmie tyle samo czasu, co zrobienie kanapki z pszennej bułki i sera topionego. Ważne, by nauczyć się podstawowych zasad i wyrobić nawyk, który pozwoli nam zadbać o sylwetkę i zdrowie nawet kiedy pół dnia spędzamy w biurze poza domem.

1. Planując posiłki na ten tydzień weź pod uwagę czas spędzany w pracy. Najlepiej zabierz ze sobą dwa posiłki - jeden jako drugie śniadanie i drugi jako obiad lub trochę lżejszy od obiadu “lunch”. Spróbuj pomyśleć, na co masz ochotę w tym tygodniu i koniecznie uwzględnij te produkty podczas zakupów. Ważne, żeby już na początku tygodnia mieć w lodówce wszystko co niezbędne do przygotowania lunchboxów na cały tydzień. Jeżeli jeszcze wieczorem, po pracy specjalnie będziesz musiał iść do sklepu po coś do pudełka, nie będzie ci się chciało tego robić.

2. Wygospodaruj 20 minut wieczorem na zrobienie pudełek do pracy. Nigdy nie odkładaj tego na rano - zazwyczaj dzień przed mamy sporo motywacji, ale kiedy dzwoni budzik, zazwyczaj się ona ulatnia i jeśli będziesz miał do wyboru 5 minut drzemki, a 5 minut robienia potrawy, zawsze wybierzesz drzemkę.

3. Spróbuj gotować na więcej, niż raz. Jeśli gotujesz kaszę, ryż czy makaron, zawsze zrób więcej niż potrzebujesz - dzięki temu następnego dnia nie będziesz musiał od nowa wszystkiego gotować. Zależnie od twoich upodobań, możesz od razu zrobić lunchboxy na dwa dni lub odłożyć ugotowany produkt do pudełek i na jego bazie zrobić inne danie następnego dnia. Dla przykładu, możesz przyrządzić kaszę jaglaną i zrobić na jeden dzień pracy danie z kaszą, tartym jabłkiem, cynamonem i orzechami, a na drugi dzień, na bazie tej samej jaglanej, sałatkę z fetą, brokułem i kurczakiem, polaną oliwą z oliwek.

4. Dla wielu osób problemem jest brak pomysłów na dania. Świetnym sposobem są wszelkiego rodzaju sałatki oparte o ziarna: komosę, kaszę jaglaną, pęczak czy np. ryż dziki. Możemy przyrządzić je na wiele sposobów i nigdy nam się nie znudzą. Dodatkowo dzięki zawartości kaszy czy ryżu, są one bardziej syte niż standardowa sałatka i mogą pełnić rolę obiadu. Staraj się miksować składniki i próbować nowych smaków: nie ograniczaj się do jednego rodzaju. Dla przykładu, feta świetnie będzie pasowała do brokuła, ale już do sałatki z udziałem buraków lepiej sięgnąć po ser kozi. Mozarella z kolei sprawdzi się przy pomidorach i sosie pesto. Zamiast kasz możemy też robić różnego rodzaju zapiekanki. Większość z nich świetnie smakuje także na zimno, a jest bardzo łatwa i szybka do przygotowania. Standardem jest już zapiekanka makaronowa, ale nie tylko. Możemy zrobić także zapiekankę na bazie ryżu. Polecam również wszelkiego rodzaju zapiekane warzywa z farszem: cukinię, bakłażana, paprykę, pomidory… W skrócie: pomysłów jest mnóstwo i ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia.

5. Jeśli zdarzy ci się dzień bez pudełka, zamiast od razu sięgać po słodką bułkę, rozejrzyj się w okolicy. Teraz prawie wszędzie znajdziemy przynajmniej jeden sklep, w którym będziemy mogli kupić zdrową przekąskę, czy świeże owoce i warzywa. Jeśli w twojej okolicy nie ma nic takiego - sięgnij np. po wafle ryżowe. Niech brak śniadania w pracy nie będzie dla ciebie wymówką: za tą samą cenę co drożdżówka jesteś w stanie kupić zdrowe co nieco.

Przygotowywanie posiłków do pracy to tak naprawdę tylko i wyłącznie kwestia wprawy. Na samym początku mamy problem z wymyślaniem dań czy znalezieniem chwili na gotowanie, ale zapewniam, że jeśli damy sobie tydzień - będzie dużo lepiej. Warto szukać inspirujących przepisów w internecie i nie bać się eksperymentować. Nikt nie będzie patrzył krzywo na twoje pudełka: dbanie o zdrowie jest w modzie.

Strona używa plików cookies, aby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Więcej informacji