Z nami zdrowo
Zaloguj się

Logowanie

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Pamiętaj mnie
Zaloguj się za pomocą konta

Marta Hennig

Ile osób, tyle upodobań. Razem z rozwinięciem branży fitness, ich oferta treningowa, niesamowicie się rozszerzyła. Można tańczyć, iść na aerobik, mocno się zmęczyć na crossficie, poskakać na trampolinach, iść biegać - w pojedynkę lub w grupie biegowej, podnosić ciężary na siłowni...opcji jest mnóstwo! A tam, gdzie jest duży wybór, pojawia się też pytanie - który trening jest najlepszy i działa najskuteczniej?

Obecnie jest tak wiele sposobów na trening, że czasami nie wiadomo, od czego zacząć. Treningi taneczne, siłowe, wytrzymałościowe, klasyczny aerobik…Oferty klubów fitness pękają w szwach, a nie zapominajmy, że mamy jeszcze aktywności, które możemy wykonywać sami we własnym domu. Oczywiście, przedstawiciel każdego rodzaju treningu uważa, że to właśnie jego forma ćwiczeń jest najlepsza, najskuteczniejsza i najbardziej efektywna. Jednak obiektywnie patrząc na temat, prawda wygląda trochę inaczej.

No dobrze: to który trening jest najlepszy?

  • NAJLEPSZY TRENING

Odpowiedź jest bardzo prosta: żaden. Nie ma rodzaju treningu, który byłby tak wszechstronny, że kształtowałby w nas wszystkie pożądane zdolności i wypracowywał wszystko, co jest istotne dla naszego zdrowia. Nie istnieje jeden konkretny rodzaj treningu, który byłby dla nas najlepszy.

Dlatego najlepszym sposobem na idealny plan treningowy jest ZRÓŻNICOWANIE.

Dzięki urozmaiceniu swojego planu treningowego i wpleceniu w niego kilku różnych treningów, działamy na ciało ogólnorozwojowo, co oprócz aspektu zdrowotnego i motorycznego, ma też wpływ na nasze efekty w odchudzaniu czy po prostu dbaniu o sylwetkę. Mówiąc wprost: taki trening jest po prostu bardziej skuteczny.

  • SIŁOWNIA I BIEGANIE, ZUMBA I DESKA, CZYLI JAK ZRÓŻNICOWAĆ TRENING?

Ale jak połączyć treningi, żeby miały sens? To nie takie trudne: na zasadzie uzupełnień. Jeżeli na co dzień ćwiczymy siłowo i rzadko kiedy wykonujemy ćwiczenia kondycyjne, zwłaszcza długotrwałe, idealnym uzupełnieniem naszych treningów będzie trening, który pomoże nam poprawić kondycję: to może być bieganie, pływanie, skakanka czy… nawet zumba. Każde ćwiczenia trwające 40-60 minut o charakterze wydolnościowym (powodujące zadyszkę, zmęczenie, jak przy bieganiu) będą odpowiednie.

Z kolei jeśli naszym codziennym rytuałem jest bieganie, dobrze by było uzupełnić ten trening pracą z ciężarami. Biegacze często zaniedbują temat treningu uzupełniającego, a jest on bardzo istotny - zarówno dla osiągania lepszych wyników, jak profilaktycznie, jako ochrona przed kontuzjami. Odpowiedzialny biegacz powinien przynajmniej raz w tygodniu trenować siłowo (lub z masą własnego ciała) - wzmacniając całe ciało (nie tylko nogi!).

Jeżeli zazwyczaj wolimy zajęcia taneczne i czas spędzamy na zumbie, aerobiku tanecznym, stepie czy trampolinach, taki trening warto uzupełnić raz czy dwa razy w tygodniu sesją ćwiczeń wzmacniających. To może być udział w zajęciach typu ABT, TBC, trening obwodowy, pump, albo ćwiczenia w domu, na przykład w towarzystwie filmików z Internetu.

  • TRENING W DOMU CZY ZAJĘCIA FITNESS?

Kiedy mówimy o poszukiwaniu najlepszego treningu, nie sposób jest uniknąć pytania o to, który trening jest lepszy - ten w domu, czy na zajęciach bądź siłowni? Odpowiedź jednak nie jest prosta, bo w tym przypadku wszystko zależy od tego, jakie ćwiczenia wykonujemy i jak ten trening wygląda. Możemy zrobić świetny trening w domu, który będzie niesamowicie skuteczny, albo wykonać średni czy mało efektywny trening na siłowni, bądź pójść na zajęcia fitness, które nie będą najskuteczniejsze.

Jeśli ćwiczymy w domu, warto wybierać filmy treningowe sprawdzonych instruktorów i trenerów, którzy mają wykształcenie i potrzebną wiedzę. Z kolei jeśli wybieramy trening w postaci zajęć, świetnym sposobem będzie zorientowanie się wśród klubowiczów, jakie zajęcia lubią najbardziej czy chociażby zapytanie w recepcji, do którego instruktora są największe tłumy.

Warto więc próbować nowych form treningowych, trenować w różny sposób, pamiętać o urozmaicaniu ćwiczeń oraz jednej, ważnej zasadzie - trening ma być dla nas przyjemnością. Bo inaczej, niezależnie od tego, czy ćwiczenia są skuteczne, czy nie, trudno będzie nam się zmotywować do jakiejkolwiek pracy.

Kupiłeś karnet na siłownię, codziennie próbujesz nowych zdrowych przepisów, wydałeś trochę pieniędzy na buty do biegania - a efektów jak nie było, tak nie ma. Brzmi znajomo? Jeżeli starasz się odchudzać, ale mimo tego spodnie wcale nie robią się luźniejsze, warto zastanowić się nad tym, czy czasami nie robimy jakiegoś błędu. A tych może być sporo.

Mimo tego, że sam proces odchudzania wydaje się być bardzo prosty - jemy mniej, ćwiczymy więcej i tyle - to nie zawsze tak jest. Bardzo wiele osób popełnia dużo błędów, co nie tylko przekłada się na brak efektów, ale może także powodować problemy zdrowotne. Czego więc unikać, kiedy chcemy zrzucić kilka kilogramów?

  • Jemy za mało, ćwiczymy za dużo

Niestety, czasami bierzemy do siebie bardzo dosłownie rady o ograniczeniu jedzenia i zwiększeniu liczby treningów. Bardzo wiele osób je drastycznie mało, jednocześnie ćwicząc codziennie bądź prawie codziennie. Takie postępowanie nie tylko nie przyniesie efektów na dłuższą metę, ale przede wszystkim może poważnie zaszkodzić naszemu zdrowiu, mogąc powodować między innymi problemy z gospodarką hormonalną.

Aby chudnąć, należy jeść. Aby mieć rezultaty treningów, należy także odpoczywać. Diety-głodówki, diety 1000 kalorii czy monodiety, to rozwiązanie tymczasowe - owszem, spowodują one na początku szybki spadek wagi, ale prawie zawsze kończą się powrotem do wagi wyjściowej (bardzo często z nadwyżką) i problemami ze zdrowiem.

  • Nie męczymy się

Nie ukrywajmy: jeśli chcesz zrzucić kilka kilogramów, warto byłoby się trochę zmęczyć. Czasami jednak próbujemy tylko “zaliczyć” trening, nie przykładając się do niego w żaden sposób. Wykonujemy ćwiczenia niedbale, nie zwracając uwagi na technikę i utrzymując takie tempo, żeby się tylko nie spocić i nie zadyszeć. Niestety, w taki sposób trudno myśleć o jakichkolwiek efektach. Dopóki nie będziemy przykładać się do naszych treningów, efekty nie będą zbyt duże; lepiej jest wykonać 3 porządne treningi w tygodniu niż 6 udawanych - warto o tym pamiętać!

  • Nie zmieniamy treningów

Wykonując pewien rodzaj aktywności fizycznej o konkretnej intensywności i z konkretnymi ruchami musimy mieć świadomość że po pewnym czasie nasz organizm się do niej “przyzwyczaja”. Co to dokładnie znaczy? Taki trening staje się mniej efektywny, wymaga od nas mniejszego wysiłku - więc spalamy mniej kalorii, a znane ćwiczenia stają się dla mięśni czymś normalnym i nie są już bodźcem do dalszego rozwoju. Dlatego tak istotne jest urozmaicanie swojego planu treningowego i co jakiś czas podnoszenie sobie poprzeczki. Sugeruję zmianę planu treningowego co 1,5-2 miesiące: dzięki temu nie pozwolimy naszemu ciału przyzwyczaić się zbytnio do danego wysiłku i ciągle będziemy stymulować organizm do utraty wagi lub zmiany sylwetki.

  • Ćwiczymy nieregularnie

Często na początku odchudzania ćwiczymy i trzymamy dietę “zrywami” - czyli zaczynamy tydzień dobrze, wytrzymujemy dwa dni, po czym robimy tygodniową przerwę od treningów i znów zaczynamy od nowa… niestety, to tylko strata czasu. Wiele z nas poddaje się i rezygnuje z ćwiczeń, bo w ciągu dnia zjadło coś niezdrowego - to nie jest rozwiązanie! Nawet, jeśli nam nie wychodzi, starajmy się trzymać regularność - jest dużo istotniejsza niż to, czy idzie nam w 100 % perfekcyjnie. Małe wpadki zdarzają się każdemu, jednak jeśli utrzymujemy regularność, efekty odchudzania i tak przyjdą.

Pamiętajmy, że nie musimy ćwiczyć siedem, sześć, pięć razy w tygodniu - wystarczy porządny trening 3-4 razy na tydzień.

  • Ignorujemy dietę

Nawet biegając maratony, ale jedząc zbyt dużo lub niezdrowo, nie stracimy zbędnych kilogramów. Czasami wykonujemy trening, a tuż po nim jemy czekoladę - bo przecież “zasłużyliśmy”. Właśnie takie działania sprawiają, że nasze starania nie przynoszą efektów. Aby schudnąć, wcale nie musimy się głodzić ani odmawiać sobie wszystkiego, ale mimo wszystko powinniśmy zadbać, aby nasza dieta była zdrowa i odpowiednio zbilansowana.

  • Nieważne czy trening był idealny. Najważniejsze, że go zrobiłeś!

Pamiętaj - niezależnie od tego jaki jest twój cel i ile kilogramów chcesz zrzucić, pamiętaj, że dużo bardziej skuteczne jest coś, co jest zrobione, niż idealne. Twój trening nie musi być najlepszy na świecie, twoja dieta może mieć mnóstwo wtop i wpadek, ale dopóki utrzymujesz regularność i starasz się być konsekwentny - efekty przyjdą prędzej czy później!

 

Nie ma chyba bardziej popularnego ćwiczenia, niż przysiad. Na prawo i lewo wszędzie słyszymy o tym samym: Jeśli chcesz mieć ładne pośladki - rób przysiady! Jeśli chcesz mieć mocne ciało - rób przysiady! Jeśli chcesz je wyrzeźbić - rób przysiady! Pytanie tylko: Dlaczego? Co sprawia, że przysiad jest tak popularnym ćwiczeniem?

PRZYSIAD - ĆWICZENIE IDEALNE?

Zdania dotyczące przysiadów są bardzo podzielone. Jedni uważają go za najlepsze możliwe ćwiczenie, inni - za przyczynę wszystkich najgorszych kontuzji na świecie. Prawda jest jednak trochę inna: przysiad sam w sobie, wykonany prawidłowo, nie jest kontuzjogenny. Jest za to bardzo skuteczny i przydatny, warto jednak najpierw pamiętać, jak go robić.

Prawidłowo wykonany przysiad wzmacnia nasze mięśnie pośladkowe, mięśnie nóg (głównie czworogłowe) oraz brzucha. Jest ćwiczeniem wielostawowym, które angażuje całe ciało i właśnie dlatego warto włączyć go do swojego treningu.

POPULARNE BŁĘDY W PRZYSIADZIE

Nie ma chyba drugiego takiego ćwiczenia, które byłoby wykonywane z tyloma błędami. Wiadomo - ile ludzi, tyle niepoprawnych technik. Należy jednak pamiętać, że prawidłowe wykonanie ćwiczenia jest bardzo istotne: inaczej obniżamy znacząco jego skuteczność, a podwyższamy kontuzjogenność.

Błąd 1 - kucanie

Bardzo dużo osób myli przysiad z kucaniem, zamiast więc wykonać ćwiczenie… po prostu kuca. W tym momencie przenosi ciężar ciała na palce, automatycznie robiąc dwie rzeczy - powodując nacisk na kolana, które zaczynają utrzymywać cały ciężar i rozluźniając ciało, co sprawia, że ćwiczenie jest całkowicie nieskuteczne, bo praktycznie nic nam w tym momencie nie ćwiczy.

Błąd 2 - rozluźnione mięśnie

Przez cały czas trwania przysiadu musimy utrzymywać napięcie mięśni. W innym przypadku, gdy tylko dodamy sobie obciążenie, zaczną się kontuzję i nieprawidłowa praca partii mięśniowych - np. zamiast pośladków i nóg, będą pracować nam głównie plecy. A stąd już prosta droga do urazu.

Błąd 3 - źle ustawione kolana

Nigdy nie kierujemy kolan do wewnątrz - to bardzo kontuzjogenne. W tym momencie ciężar ciała kieruje się właśnie na staw kolanowy pod nieodpowiednim kątem, co bardzo szybko może skutkować ciężką kontuzją.

Błąd 4 - źle ustawione plecy

Są dwa popularne błędy, jeśli chodzi o ułożenie pleców w przysiadzie - albo zaczynamy się garbić, albo kładziemy brzuch na udach, zginając mocno plecy. Obie formy są nieprawidłowe i mogą przynieść poważne konsekwencje zdrowotne. W trakcie przysiadu cały czas zachowujemy naturalny kształt kręgosłupa, nie pochylając się ani znacznie do tyłu, ani nie garbiąc się, zwłaszcza w obrębie okolicy piersiowej.

JAK WYKONYWAĆ PRZYSIADY, BY PRZYNIOSŁY EFEKTY?

Przede wszystkim - poprawnie. Prawidłowo wykonany przysiad nie przyniesie kontuzji, za to zagwarantuje nam duże efekty.

Aby wykonać dobrze przysiad, musisz zacząć od pozycji wyjściowej. Ściągnij łopatki do siebie i na dół (tak, jakbyś chował je w kieszonkę umieszczoną na twoich plecach), następnie napnij pośladki, skieruj kolana lekko na zewnątrz i mocno napnij brzuch. Wiem! Trzeba pamiętać o wielu rzeczach, prawda? Ale jest to kwestia wprawy. Jeżeli chcesz się nauczyć prawidłowego przysiadu, nie krępuj się i spróbuj wstać z krzesła i przybrać pozycję wyjściową w trakcie czytania tego artykułu.

W takim ustawieniu możesz zacząć wykonywać przysiad. Powoli, cały czas z napiętym brzuchem i pośladkami oraz ściągniętymi łopatkami, zacznij się zniżać. Pamiętaj, aby ciężar ciała wbić w pięty. Kolana w trakcie ruchu wychodzą na zewnątrz, nigdy nie kierujemy ich do środka. Plecy cały czas są proste.

I teraz odwieczne pytanie: do którego momentu zejść? Odpowiadam: to zależy.

Poziom twojego przysiadu zależy między innymi od twojej mobilności w obrębie stawu biodrowego, jak i od twojej anatomicznej budowy. Są osoby bardzo mobilne, które za pierwszym razem bez problemu wykonają pełny przysiad, praktycznie dotykając pośladkami ziemi. Są też osoby, którym trudność sprawi zatrzymanie pośladków na poziomie kolan i są w stanie zrobić tylko półprzysiad. To nie jest nic złego! Musisz pamiętać, że każdy z nas jest inny i nie warto porównywać się z tym, jaki przysiad zrobiła druga osoba.

Jeśli myślałeś, że to już koniec omawiania techniki przysiadu - błąd. Teraz, skoro już zeszliśmy na dół, trzeba ponownie wstać! Cały czas utrzymując napięcie, powoli wstajemy, Musimy cały czas pamiętać o prawidłowym ułożeniu pleców i napięciu ciała. W fazie kończenia ćwiczenia także ciało pracuje, nie można więc sobie odpuszczać i wracać z przysiadu byle jak - z garbem, z wiotkimi mięśniami. Nie o to w tym chodzi!

To co, teraz czas na praktykę! Pamiętaj, że trening czyni mistrza!

Dla wielu osób odpowiedni wygląd brzucha jest kluczową sprawą. Każdy z nas chciałby mieć płaski brzuch bez zbędnego tłuszczyku. Niezależnie od tego, czy marzysz o wyrzeźbionym kaloryferze, czy po prostu o płaskim brzuchu, warto dowiedzieć się, w jaki sposób można poprawić jego wygląd na lato. Oto 3 sposoby, które pomogą zadbać ci o wizualną stronę twojego brzucha.

BRZUCH BRZUCHOWI NIE RÓWNY

Na wygląd brzucha wpływa wiele czynników. Przede wszystkim - poziom tkanki tłuszczowej w naszym organizmie. Im bardziej prawidłową wagę mamy i im mniej tkanki tłuszczowej nosimy pod skórą, tym ładniejszy brzuch - to proste. Ale tak naprawdę, nasza waga i obwody, to nie wszystko.

Drugim elementem jest tkanka mięśniowa. Nie trzeba mieć od razu sześciopaka, ale należy przyznać, że brzuch, którego właściciel pamięta o treningu i ćwiczeniach, wygląda dużo lepiej, niż ten, którego właściciel nigdy w życiu nie wykonał pojedynczego spięcia. Poza tym - mięśnie brzucha są dla nas istotne chociażby ze względu zdrowotnego. Pomagają w stabilizacji kręgosłupa i utrzymaniu prawidłowej postawy. Osłabione mięśnie brzucha, to nie tylko problem z bólem pleców, ale także problem przy technice prawie każdego wykonywanego ćwiczenia… warto o tym pamiętać!

Kolejną rzeczą jest dieta. Niektóre osoby, nawet szczupłe, borykają się z problemem wzdętego, wystającego brzucha. Najczęściej spowodowane jest to nieodpowiednią dietą, która powoduje wzdęcia i wzrost obwodów w talii nawet o kilka dobrych centymetrów w ciągu dnia. Nie jest to ani estetyczne, ani przede wszystkim - komfortowe. Jeżeli rano budzimy się z płaskim brzuchem, a w dzień zaczyna być coraz gorzej, warto zastanowić się poważni nad tym, co jemy i jak jemy, bo przyczyna prawdopodobnie leży w naszej diecie.

JAK PRZYGOTOWAĆ BRZUCH NA LATO?

Przede wszystkim pamiętaj, że nie da się schudnąć z jednej, wybranej partii ciała. Nie jesteśmy w stanie kazać ciału pozbyć się tkanki tłuszczowej z jednej części, zostawiając inną - to tak nie działa. Druga rzecz- nie same brzuszki tworzą ładny brzuch. Ćwiczenia na brzuch przyniosą szybkie efekty u osób szczupłych i z normalną wagą, ale jeśli masz kilka dodatkowych kilogramów, wzmocnisz mięśnie pod tkanką tłuszczową, co nie przyniesie żadnego efektu wizualnego. W takim momencie warto pomyśleć o odpowiednim odżywianiu i zwiększeniu aktywności fizycznej.

  • Wprowadź do swojego planu treningowego ćwiczenia ze zmienną intensywnością.

Ćwicząc ze zmienną intensywnością nie tylko spalamy większą ilość kalorii, ale zmuszamy ciało do podkręcenia naszej przemiany materii. Już dawno stwierdzono, że ćwiczenia interwałowe świetnie sprawdzają się przy procesie redukcji tkanki tłuszczowej. Dołącz więc ćwiczenia ze zmienną intensywnością dwa razy w tygodniu, a stosunkowo szybko zobaczysz zadowalające efekty.

  • Zacznij dbać o jedzenie i nawodnienie.

Wiele osób mówi, że płaski brzuch zaczyna się w kuchni. To jest prawda. Bez odpowiedniego jedzenia nie będzie wysportowanego brzucha. To jednak nie znaczy, że masz się głodzić lub jeść tylko sałatki: wręcz przeciwnie. Zadbaj o to, żeby twój talerz zawsze był kolorowy od warzyw. Dzięki temu dostarczysz sobie odpowiedniej porcji witamin i błonnika, jednocześnie mając niskokaloryczny posiłek. Wprowadź do swojej diety także produkty z pełnego ziarna i kasze. Zadbaj o jajka i ryby w jadłospisie - są źródłem białka tak jak i chude mięso - pozwoli ci to zachować sytość, ale też dostarczyć organizmowi odpowiednich makroskładników. Pamiętaj też, że w zdrowym jadłospisie nie może zabraknąć zdrowych tłuszczy roślinnych - one też są nam potrzebne!

Drugą stroną dbania o jedzenie jest odpowiednie nawadnianie. Bez prawidłowej ilości wody w diecie, nasze starania mogą pójść na marne. Dlatego zawsze miej ze sobą małą butelkę wody i staraj się pić często, ale mało na raz. Dzięki temu będziesz miał pewność, że cała dostarczona woda zostanie odpowiednio wykorzystana.

Te zabiegi - odpowiednie jedzenie, woda - mają na celu zadbanie o twój brzuch z dwóch stron - po pierwsze, poprzez utratę tkanki tłuszczowej, a po drugie - poprzez zniwelowanie ewentualnych wzdęć.

  • Nie zapominaj o wzmacnianiu brzucha 

Przynajmniej dwa razy w tygodniu wykonuj ćwiczenia na mięśnie brzucha. Najlepiej, gdyby co tydzień były one inne: dzięki temu istnieje większe prawdopodobieństwo, że zaangażujesz wszystkie mięśnie w tej okolicy. Szczególnie często wykonuj deskę oraz jej wariacje - to ćwiczenie nie tylko dobrze wpływa na brzuch, ale przede wszystkim wzmacnia mięśnie głębokie, które odpowiedzialne są za stabilizację kręgosłupa. Jeśli oczekiwałeś rewolucyjnych sposobów, to muszę cię zmartwić: to właśnie odpowiednie jedzenie i ćwiczenia są kluczem do sukcesu, jeśli chodzi o ładną sylwetkę. Nie ma ani drogi na skróty, ani cudownych sposobów: w końcu nic nie dzieje się w jedną noc! Warto jednak spróbować i starać się być regularnym, bo efekty mogą was -bardzo pozytywnie - zaskoczyć. Powodzenia!

Zdrowa dieta, zwłaszcza na początku, może sprawiać problemy. Wraz z natłokiem informacji trudno nam się od razu zorientować, jak komponować posiłki, czy jakie produkty wprowadzić do swojego menu. Nic w tym dziwnego! Zadanie ułatwiają jednak dobrze przemyślane zapasy, które pozwolą zrobić ci zdrowe danie z niczego w każdym momencie.

W swojej kuchni stawiam na pewniaki. Właśnie dzięki sprawdzonym produktom, które zawsze mam w domu, nawet w najbardziej pracowity dzień jestem w stanie przygotować zdrowy posiłek w krótkim czasie. Odpowiednio przemyślane zapasy, to dobry sposób, aby utrzymać motywację do zdrowej diety - poratują nas w każdej chwili. Oto 5 produktów, które - moim zdaniem - zawsze warto mieć w swojej kuchni.

Jajka

Jajka swojego czasu miały bardzo złą opinię: obwiniano je się o dużą zawartość tłuszczu i wskazywało jako winowajców podwyższonego cholesterolu. Wiemy już jednak, że to nieprawda i że spożycie jaj przez zdrowe osoby nie szkodzi, a wręcz przeciwnie - jest całkiem wskazane, chociażby z uwagi na fakt, że, jaja kurze są świetnym i bardzo zdrowym produktem.

Jajka są idealnym, źródłem wzorcowego białka: zawierają wszystkie aminokowasy, które są potrzebne naszemu organizmowi (także te, których sami nie jesteśmy w stanie wytworzyć). Oprócz tego są źródłem witamin B2, B12, A, E, D, K oraz minerałów: potasu, wapnia, żelaza, magnezu, fosforu i innych. Dodatkowo zawierają luteinę, beta karoten i jakby tego było mało, mogą pochwalić się bardzo dużą zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych, które są zdrowe i bardzo nam potrzebne.

Staram się mieć w kuchni zawsze przynajmniej kilka sztuk jajek. Sprawdzają się nie tylko jako potrawa sama w sobie (jajecznice, omlety, kanapki z jajkiem), ale także jako składnik innych dań (naleśniki, zdrowe placki, fit ciasta i desery).

Opiekane płatki, otręby i płatki górskie

Kolejnym must have w mojej kuchni są opiekane płatki. Służą mi jako świetne i wartościowe źródło węglowodanów. Dzięki ich wszechstronności, używam ich do różnych potraw, począwszy od deserów i śniadań na słodko, a kończąc na plackach i placuszkach.

Moimi ulubionymi są płatki jaglane. Najczęściej używam ich do deserów z chią lub do fit szarlotki w słoiku, w postaci warstwy, nadając chrupkości.

Otręby z kolei są idealne do śniadaniowych placuszków otrębowych. Porządna porcja błonnika wspomaga nasze jelita i sprzyja utrzymaniu ładnej sylwetki. Z kolei płatki górskie nie raz mogą uratować życie, stając się szybką owsianką, którą zjemy, kiedy budzik zadzwoni za późno.

Mix różnych kasz

Podstawą diety dla osoby aktywnej są węglowodany. Bardzo dobrym źródłem węglowodanów są wszelkiego rodzaju kasze, dlatego zawsze warto mieć je w swojej kuchni. Począwszy od kaszy jaglanej, która świetnie komponuje się zarówno w daniach na słodko, jak i w sałatkach na słono, poprzez kaszę pęczak, a kończąc na gryczanej. Każda z nich zawiera potrzebne nam minerały i stanowi nie tylko świetny dodatek do dań, ale może być sama głównym składnikiem.

Świeże warzywa i owoce

Zawsze dobrze jest mieć pod ręką przynajmniej 1-2 sztuki świeżych warzyw i owoców. Dobrze sprawdzają się tutaj jabłka, które mogą długo leżeć i zachowywać świeżość. Nadadzą się jako przekąska (np. posmarowane masłem orzechowym), jako składnik dania (np. do placuszków otrębowych) czy jako składnik smacznego smoothie.

Jeśli chodzi o warzywa, świetna jest papryka - ma bardzo dużą zawartość witaminy C. Z papryki łatwo zrobimy danie obiadowe - np. faszerowaną mixem kasz, o którym pisałam wcześniej, ale może też posłużyć jako składnik zdrowej kanapki czy omletu. Świetny jest także brokuł, który jest bogaty w witaminę A, B1, B2, PP i nada się do wielu różnych dań. Co więcej, ma także działanie przeciwzapalne, a niektóre badania wykazują, że działa także antynowotworowo. Może być składnikiem sałatek, farszów, omletów, ale także… być głównym produktem, np. w pizzy ze spodu z brokuła.

Mrożone warzywa

Zawsze warto pilnować, by w zamrażarce mieć przynajmniej jedno opakowanie mrożonych warzyw. Wbrew temu, co się mówi, nie są dużo gorsze od świeżych - zwłaszcza w zimowym i wiosennym okresie, kiedy sezonowych warzyw jest bardzo mało. Poza tym, mają długą datę ważności, więc sprawdzą się nawet wtedy, kiedy żyjemy w rozjazdach i często nie ma nas w domu.

Zadbajmy o obecność mrożonego brokuła, kalafiora oraz jakiejś mieszanki warzywnej, która szybko będzie mogła wzbogacić nasz obiad. Oprócz tego dobrze mieć w zamrażarce owoce - truskawki, maliny, porzeczki, borówki. Przydadzą się nie tylko do koktajli, ale także do przygotowywania fit deserów.

Podstawy są najlepsze

Jak widzicie, w kuchni wcale nie musicie mieć masy różnorodnych produktów, żeby stworzyć solidną bazę do zdrowych posiłków. Wręcz przeciwnie! Wystarczy kilka podstawowych rzeczy, by móc zawsze, wszędzie i w każdej sytuacji skomponować zdrowy posiłek, dostarczający nam wszystkich potrzebnych składników.

Razem z nadejściem ładnej pogody, zaczyna się sezon biegowy. Niezależnie od tego, jak sobie radziłeś na lekcjach wychowania fizycznego z bieganiem, warto wprowadzić je do swojego planu dnia. Nie znam drugiej tak dobrej dyscypliny, która rozwijałaby całe ciało i przynosiła tyle korzyści zdrowotnych.

BIEGANIE - PO CO I DLACZEGO?

Bieganie ma naprawdę wiele zalet :) Jedną z nich jest angażowanie praktycznie całego ciała podczas ruchu. Nie tylko więc ćwiczymy nogi (wiele osób tak sądzi), ale pracujemy wszystkimi partiami mięśniowymi! W trakcie biegu pracują więc także ręce czy nasz brzuch.

Bieganie, oprócz wzmacniania mięśni, bardzo dobrze wyrabia także naszą kondycję i wytrzymałość ogólną. Mocno angażuje układ oddechowy i układ krążenia, zbawczo działając na ten drugi i chroniąc przed chorobami. Jest w stanie także leczniczo wpłynąć na poziom złego cholesterolu oraz poprawić stan osób, które już teraz chorują na choroby układu krążenia (zanim jednak zaczną treningi, powinni skonsultować się z lekarzem).

I ostatnie - bieganie odchudza. Wynika to z faktu, że jest to wysiłek wysokoenergetyczny - spalamy więc sporo kalorii w stosunkowo krótkim czasie. Godzina biegania to dla większości osób grubo ponad 500 kalorii (wszystko zależy od wagi i wzrostu danej osoby).

Bieganie także odstresowuje, jeśli więc masz dużo zmartwień i stresów, nie ma lepszego sposobu niż nałożenie butów sportowych i wybiegnięcie w trasę.

JAK ZACZĄĆ BIEGAĆ?

Kiedy postanawiamy wprowadzić bieganie do swojego życia, zaczyna się problem: jak zacząć? Jak wprowadzić regularne bieganie, skoro ledwo jesteśmy w stanie przebiec 500 metrów bez zawału? Spokojnie. Kolejna zaleta biegania, to szybkie efekty, zwłaszcza u początkujących.

Zawsze zaczynamy od marszobiegu - czyli połączeniu biegu z marszem. Uwaga: to nie jest “gorsza” forma biegania! Jest tak samo dobra, a pozwala nam szybko wypracować sobie kondycję, która pozwoli na bieg ciągły przez długi czas.

Zacznij marszobieg od biegu. Biegniemy do momentu, w którym czujemy, że już nie dajemy rady. Przechodzimy wtedy płynnie do marszu i na początek maszerujemy o 1-2 minuty dłużej, niż biegliśmy. Kiedy czujemy, że odpoczęliśmy, znów zaczynamy biegać. Pierwsze marszobiegi powinny trwać w całości około 20-30 minut.

Po 2-3 tygodniach skracamy czas naszego marszu i próbujemy wykonać marszobieg stosunku 1:1, czyli na przykład, przez 4 minuty jesteśmy w stanie biec, a następnie 4 minuty maszerujemy. Po marszu znów 4 minuty biegniemy i znów - 4 maszerujemy.

Po miesiącu możemy zacząć biec ciągle. Jeśli jednak czujemy potrzebę marszu - nie krępujmy się. Powtarzam: marszobiegi wcale nie są gorsze od ciągłego biegania i nie należy ich unikać. Inaczej szybko się zniechęcamy. Mało który początkujący jest w stanie biec ciągiem dłużej, niż 10 minut. Dlatego właśnie stosuje się formę marszobiegów, która pozwala wyrobić sobie kondycję i przygotować ciało do tego typu treningu.

JAK CZĘSTO BIEGAĆ?

Na początku możemy zacząć od biegania 2 razy w tygodniu i po czasie zwiększyć częstotliwość do 5 razy w tygodniu. Pamiętajmy jednak, by zawsze robić sobie przynajmniej jeden dzień przerwy, przeznaczony na regenerację. Dzięki niemu pozwolimy naszemu ciału odpocząć i nie przeforsujemy się.

O CZYM MUSZĘ PAMIĘTAĆ?

O ile modny strój nie jest ci potrzebny do biegania, o tyle dobre buty i w przypadku pań, top sportowy, to już rzeczy istotne. Dlaczego? Bieganie w nieodpowiednim obuwiu prędzej czy później może skończyć się poważną kontuzją, a trenowanie bez odpowiedniego biustonosza sportowego - nawet deformacją biustu, która jest stała.

Aby dobrać but, najlepiej udać się do sklepu sportowego. Na rynku znajdziemy tysiące różnych modeli, a każdy jest przeznaczony do czegoś innego.

Istotne rzeczy:

  • but do biegania musi być butem do biegania. Nie biegamy więc w butach na siłownię, czy do fitnessu. Chodzi o odpowiednią amortyzację, której obuwie do innych dyscyplin po prostu nie posiada. Dlatego tak istotne jest, by kupić buty przeznaczone właśnie do biegania.
  • należy wybrać odpowiednią amortyzację. Im ciężsi jesteśmy (i im więcej dodatkowych kilogramów mamy), tym ta amortyzacja musi być większa. W takich wypadkach sprawdzą się buty z piankową czy żelową podeszwą, które doskonale będą amortyzowały stopę i chroniły ją przed urazami
  • podeszwy powinny być nieco elastyczne tak, żeby dały radę lekko ugiąć się w rękach, gdy ściskamy pomiędzy nimi but,
  • i ostatnie, ale nie najmniej ważne - warto wybrać rozmiar pół numeru większy niż ten, który nosimy w codziennych butach. Podczas biegania, zwłaszcza na dłuższe dystanse, nogi lekko puchną i w butach “na styk” będzie nam po prostu niewygodnie, nabawimy się też otarć i pęcherzy.

A TERAZ - TYLKO BIEGAĆ!

I to już wszystko! Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak założyć buty i ruszyć w trasę.

I tego życzę także wam!

Strona używa plików cookies, aby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Więcej informacji