Jedna z najgorszych (i jednocześnie najpopularniejszych) złotych rad dotyczących odchudzania, to „Po prostu jedz mniej i więcej się ruszaj!”. O ile założenie jest słuszne – bo odchudzanie może zajść wtedy, gdy zjadamy mniej kalorii, niż spalamy – tak cała teza jest mocno niedoskonała i niesie za sobą ryzyko błędów. Błędów, które nie tylko uniemożliwiają skuteczne odchudzanie, ale też rodzą frustrację, zniechęcenie aż stają się źródłem obniżonej motywacji i przyczyną zaniechania postanowienia.

Jesz za mało

„Jedz mniej” – co to tak właściwie oznacza? Odpowiedź będzie się różnić zależnie od punktu wyjścia. Strategia „jedz mniej” sprawdzi się, jeśli dotychczas nie podejmowałeś prób odchudzania. Jednak co się stanie, jeśli zaczniesz jeść mniej, jedząc mało?

Podtrzymywanie deficytu kalorycznego przez długi czas, a następnie jeszcze większa redukcja kalorii, zaprocentuje obniżeniem podstawowej przemiany materii (znanej szerzej jako „tempo metabolizmu”).

W praktyce wygląda to tak: jeśli jesz coraz mniej, to Twój organizm obniża wydatek energetyczny na potrzeby własne (inaczej: na podstawowe potrzeby życiowe). Czujesz się coraz słabszy, bardziej zmęczony, roztargniony, zdekoncentrowany i… Nie chudniesz. Choć jesz naprawdę mało! W pewnym momencie pojawi się stagnacja, a gdy tylko zwiększysz kaloryczność każda nadwyżka będzie błyskawicznie odkładana w postaci materiału zapasowego (tkanki tłuszczowej).

Nie wiesz ile jesz

Zbyt niska podaż kalorii może być przyczyną stagnacji w odchudzaniu, lecz zazwyczaj niepowodzeniu winna jest nadmierna kaloryczność diety. Trudno ocenić poziom kaloryczności na oko (szczególnie, gdy nie robiło się tego nigdy wcześniej). Nawet jeśli – w Twojej ocenie – jesz zdrowo, możesz jeść za dużo, by możliwe było pozyskiwanie energii z materiałów zapasowych (np. tych znad paska od spodni).

Przemęczasz się

Przemęczenie – rozumiane jako stres lub niedospanie lub przetrenowanie (albo co gorsza, jako stres, niedospanie i przetrenowanie) nie służy Ci z kilku powodów:

  • Spowalniasz proces regeneracji organizmu
  • Destabilizujesz gospodarkę hormonalną, co przekłada się na zwiększony poziom stresu i podwyższony kortyzol (co zdecydowanie nie ułatwia procesu odchudzania)
  • Zabierasz sobie radość z treningów (lub wręcz siły na ich wykonywanie)

W weekendy jesz, jakby jutra miało nie być

Załóżmy, że jesteś dobrze wyedukowany i odchudzasz się rozsądnie. Plan treningowy jest dostosowany do Twoich możliwości, a kaloryczność diety redukcyjnej umiarkowanie obniżona – do poziomu około 80% CPM. Przyjrzyjmy się przykładowi:

  • Ania spala 2000 kcal w ciągu dnia, więc rozsądną dietę redukcyjną ustaliła na 1600 kcal (80% z Całkowitej Przemiany Materii)
  • Ania bez problemu realizuje postanowienie od poniedziałku do piątku, co skutkuje łącznym deficytem kalorycznym 2000 kcal (400 kcal dziennie x 5 dni w tygodniu)
  • W sobotę Ania uznała, że coś jej się przecież od życia należy! Tego wieczora, należały jej się:

- Średnia pizza

- 2 gałki lodów

- Butelka czerwonego wina

Tym sposobem Ania nadrobiła deficyt wypracowany przez cały tydzień - w jeden wieczór!

Jeśli chcesz poucztować, musisz chcieć potrenować 😊

Przed weekendowym wyjściem ze znajomymi, zaplanuj trening, który zwiększy Twój wydatek energetyczny. W przeciwnym razie starania z całego tygodnia mogą zostać zaprzepaszczone.

Wciąż poszukujesz idealnej metody, zamiast działać

Dokształcasz się, czytasz kolejne książki, może nawet zapisałeś się na szkolenie ze zdrowego odżywiania! Ciągle szukasz, starasz się znaleźć najlepszą metodę, zamiast po prostu… Zacząć działać. Nie wiesz od czego? Ruszaj się więcej. Jedz tyle, ile potrzebujesz (a nie tyle, ile by się chciało). Pij wodę. Rób te wszystkie banalne rzeczy, o których mówi się od lat. Jedyna skuteczna metoda odchudzania to sumienność w realizowaniu postanowień – dlatego znajdź własny plan, który będziesz w stanie realizować każdego dnia.

Dr Lifestyle

Author: Dr Lifestyle

Dietetyk blogujący o zdrowym podejściu do zdrowego stylu życia, odchudzaniu bez nakazów i zakazów, pozytywnej motywacji, podróżach i tematyce kobiecej.

zobacz artykuły