Zima, chociaż ma swoje uroki, zdecydowanie nie pomaga w byciu fit i regularnych treningach. Dużo trudniej nam się zmotywować, gdy za oknem zimno i ciemno, dni są dużo krótsze, a ciepła herbata z kocem i dobry serial wydaje się być dużo ciekawszą formą spędzania czasu, niż jakiś trening.

Dlatego właśnie okres zimowy to dla wielu osób znaczne ograniczenie aktywności. Jeśli motywowały nas efekty sylwetkowe, to w zimie jakoś bardziej jesteśmy w stanie przymknąć na to oko - pod grubymi swetrami i długimi spodniami nie musimy wszak ukrywać świetnej sylwetki. Jeśli zaś ćwiczyliśmy z innych powodów - to bardzo często zniechęca nas temperatura, szybkie wieczory czy chociażby smog, który często przekreśla nasze biegowe plany.

Nie musi jednak tak być. Warto starać się zimą utrzymać nasz poziom aktywności albo nawet go zwiększyć - dzięki temu nie stracimy formy i kiedy innych ogarnie panika na wiosnę - my ze spokojem będziemy robić swoje.

DLACZEGO WARTO ZWIĘKSZYĆ ZIMOWĄ AKTYWNOŚĆ?

Warto pomyśleć o byciu aktywnym zimą z kilku powodów. Przede wszystkim - to pomoże w utrzymaniu odpowiedniej wagi. Ograniczając naszą aktywność w ciągu zimy, zmniejszamy także swoje zapotrzebowanie kaloryczne. Wiele osób jednocześnie je ciągle tyle samo - co może doprowadzić do nadprogramowych, zimowych kilogramów. Jeśli jednak będziemy regularnie ćwiczyć, nie będziemy mieli tego problemu.

Regularna aktywność w trakcie zimy - także na dworze! - to zwiększenie naszej odporności. Ruch wpływa także na samopoczucie, więc możemy liczyć na zastrzyk energii oraz lepszą formę psychiczną.

No i najważniejsze - nie wypadamy z gry. Zamiast ciągle tkwić w kole zaczynania od nowa, budowania kondycji i pośpiesznym robieniu formy na wiosnę czy na lato, jesteśmy cały czas w formie.

5 POMYSŁÓW NA ZWIĘKSZENIE AKTYWNOŚCI ZIMĄ

Co więc możemy zrobić?

1. Zacznij ćwiczyć w domu

Jeśli do tej pory twój trening odbywał się głównie na siłowni lub na dworze, ćwiczenia w domu będą nie tylko dobrym urozmaiceniem, ale przede wszystkim wreszcie ukrócą wszystkie wymówki. Aby poćwiczyć w domu nie musisz wychodzić na mróz czy dojeżdżać na salę fitness. Wystarczy się przebrać, rozłożyć matę… i działać. W internecie znajdziesz mnóstwo zestawów treningowych i darmowych wideo z ćwiczeniami, które pomogą ci poznać ten rodzaj treningu… i się w nim zakochać.

2. Zacznij chodzić.

Jeśli mamy naprawdę duży problem z motywacją do treningów w zimie - zamiast się do tego zmuszać, spróbujmy podejść do sprawy z innej strony. Czasami wystarczy dodać odrobinę ruchu do naszego codziennego harmonogramu, żeby poczuć różnicę.

Możesz iść na spacer z rodziną, pozwiedzać własne miasto, udać się na pieszo do miejsca, do którego zawsze chciałeś iść, ale nigdy nie miałeś czasu lub w drodze do lub z pracy wysiąść kilka przystanków wcześniej i porządnie się przespacerować do domu. Takie drobne rzeczy, wbrew pozorom, mają ogromne znaczenie. Pomagają zapewnić ciału odpowiednią dawkę ruchu dziennie i zwiększają nasze zapotrzebowanie kaloryczne.

3. Wykorzystaj sporty zimowe!

Narty, snowboard, łyżwy - a nawet sanki z dzieckiem - wszystkie sporty zimowe to twój sprzymierzeniec w walce o aktywną zimę. Tak naprawdę, żeby utrzymać formę lub zagwarantować swojemu ciału dawkę ruchu, wcale nie musisz wykonywać rygorystycznego planu czy konkretnych ćwiczeń. Dużo lepiej sprawdzi się po prostu bycie aktywnym w ogóle - i w tym przypadku sporty zimowe będą wprost idealne.

4. Przekonaj się do ćwiczeń outdoor.

Kiedy za oknem mróz, ciężko zmotywować się do treningu na dworze. Warto jednak spróbować aktywności na świeżym powietrzu - zwłaszcza w dni, kiedy czujniki jakości powietrza na to pozwalają. Możemy iść na krótką przebieżkę, dłuższy spacer z rodziną albo nordic walking z koleżanką. Taka forma treningu będzie miłym urozmaiceniem i odskocznią od ćwiczeń wykonywanych we własnym pokoju czy na siłowni.

5. Wypróbuj nowe zajęcia poza domem.

Niezależnie od tego, czy na co dzień jesteś stałym bywalcem klubów fitness, czy raczej ich unikasz, warto spróbować i udać się na nowe, nieznane do tej pory ćwiczenia. To może być joga, pilates, crossfit, zajęcia taneczne, zwykły fitness czy trening z akcesoriami - to nie ma znaczenia.

Próbowanie nowych zajęć, zwłaszcza pod okiem doświadczonego instruktora, pomoże ci poznać inne formy ruchu, zaangażować ciało w odmienny sposób i być może odkryć coś, co polubisz. A nawet, jeśli nie - twój organizm będzie ci wdzięczny za trochę inny bodziec i odmienną niż do tej pory aktywność.

NIE CZEKAJ NA WIOSNĘ!

Wiele osób decyduje się przeczekać zimę i rozpocząć treningi wiosną. Z jednej strony to rozumiem - kiedy wszystko kwitnie, aż chce się coś robić - z drugiej jednak w ten sposób tracimy nie tylko czas, który i tak upłynie, ale też wszystko, co wypracowaliśmy wcześniej.

Zaczynając od razu, szybciej zauważymy efekty, poprawimy swoje samopoczucie i przede wszystkim - zadbamy o zdrowie, które powinno być dla nas ważne przez 12 miesięcy w roku… a nie tylko wtedy, kiedy poczujemy się wystarczająco zmotywowani pogodą.

Marta Hennig

Author: Marta Hennig

Nazywam się Marta Hennig i jestem trenerem przygotowania motorycznego, instruktorem fitness, trenerem personalnym i byłą sprinterką. Dla Ciebie jednak mogę być po prostu Martą  Istnieję na blogu i w social mediach, bo chciałam udowodnić, że bycie fit nie musi być trudne. Ba: bycie w formie i trwanie w zdrowiu może być nawet przyjemne! Bez wyrzeczeń, restrykcyjnych diet, bez zakazów, nakazów i doby, która rozciąga się jak guma od legginsów. Chcę udowodnić, że być fit może być każdy – niezależnie od wieku i grubości portfela. Mam nadzieję, że ze mną i z moimi zestawami ćwiczeń sam przekonasz się na własnej skórze, że można być codziennie fit – i to bez spiny! codzienniefit.pl

zobacz artykuły