Wiosna powoli pokazuje się nam w swym pełnym wachlarzu piękna i obfitości. Trawa robi się zieleńsza, dni dłuższe i cieplejsze. Nie sposób skorzystać z okazji i wyjść na zewnątrz. Po długich zimowych wieczorach z przyjemnością łapiemy wiosenne, jeszcze rześkie, powietrze w płuca. Dodaje nam to energii i motywuje do działania.

Co jednak zrobić, by ten czas wykorzystać nie tylko przyjemnie ale z pożytkiem dla naszego zdrowia i sylwetki?

Aktywności fizycznych w okresie wiosennym mamy mnóstwo i dla każdego znajdzie się odpowiednia. Spacery rodzinne, szybkie marsze z pupilem, biegi, rolki czy rower itp. To tylko nieliczne z możliwości.

Ruch na świeżym powietrzu sprzyja naszemu zdrowiu i samopoczuciu. Dotleniony organizm funkcjonuje lepiej, szybciej się regeneruje i jest bardziej zrelaksowany. Przebywanie na słońcu stymuluje wytwarzanie witaminy D i działa antydepresyjnie. Nic dziwnego, że po dwugodzinnym spacerze nasz humor się poprawia. Czujemy się bardziej zmotywowani i pełni sił witalnych. Najlepiej, by podejmowana na zewnątrz aktywność fizyczna sprawiała nam nie tylko radość, ale byłaby dopasowana do celu, jaki obraliśmy sobie, by ruch na świeżym powietrzu potęgowałby efekty treningów jakie wybraliśmy dla siebie.

Nie bez znaczenia dla zdrowia i sylwetki jest to, co i jak robimy w ramach aktywności fizycznej na zewnątrz. Samo siedzenie na podwórku nie sprawi, że te wszystkie „dobra” wymienione wyżej do nas spłyną. Prace ogrodowe, choć są ruchem na świeżym powietrzy nie sprawią, że cellulit zniknie😉 Grillowanie nie sprawi, że Twoje ciało będzie dużo lepiej dotlenione.Postaram się podać kilka przykładów czym powinniśmy się kierować podczas doboru aktywności fizycznej na świeżym powietrzu tak, by była ona dopasowana do konkretnego celu.

Zaczynamy:

- Jeśli chcesz schudnąć najlepszą formą ruchu będzie trening podkręcający metabolizm. Po treningu wykonaj krótki stretching i wyjdź na spacer zachowując szybkie tempo lub trucht. Zaplanuj przynajmniej godzinne wyjście.

- Jeśli chcesz zbudować masę mięśniową i nieco zaokrąglić swoje kształty, postaw na trening siłowy. Po sesji z obciążeniem doskonale sprawdzi się długi stretching na świeżym powietrzu. Wystarczy mata i balkon. Zdziwisz się jak przyjemnie jest rozciągać się w promieniach słońca. Założę się, że przy pięknej pogodzie poleżysz nieco dłużej na macie i żadna pozycja z jogi nie będzie dla Ciebie wyzwaniem 😉

- Walczysz z cellulitem? Postaw na trening całego ciała. Mieszaj rodzaje treningu (raz z obciążeniem, a raz przyspieszający metabolizm). Po treningu najlepiej wskoczyć na rower lub rolkami sunąć po chodnikach. Obie aktywności w większej mierze obciążają kończyny dolne. Mimo iż nie istnieje coś takiego jak kierowane spalanie tkanki tłuszczowej, to uaktywnianie grup mięśniowych przez dłuższy czas w okolicy ud pomaga w pozbyciu się nagromadzonej tkanki tłuszczowej dużo bardziej, niż np. podczas pływania na basenie.

- Jeśli jesteś osobą początkującą, która dopiero teraz postanawia zrzucić nieco zimowych zapasów, to i dla Ciebie również coś się znajdzie! Zacznij od treningów instruktażowych, podstawowych. Szukaj takich, by zawierały podstawowe ruchy z dokładnym opisem, by nabrać podstaw i przypomnieć sobie o podstawowych zasadach prawidłowych wzorców ruchowych. Po treningu koniecznie rozciągnij się. Jako osoba rozpoczynająca jesteś dużo bardziej narażona na kontuzję. Nie chciałabyś po miesiącu treningów, gdzie zobaczysz już zapewne pierwsze efekty mieć przymus zrobienia dwutygodniowej przerwy z powodu kontuzji kolana lub kostki, zatem w takim przypadku koniecznie po treningu stretching. Na deser w ramach rekreacji na świeżym powietrzu proponowałabym rower lub długi aktywny marsz, czy nordic walking. Każda z wymienionych propozycji, nie będzie w dużej mierze obciążała stawów, co w omawianym przypadku jest ważne oraz można podejmować je w czasie dłuższym niż jedną godzinę. Jeśli się skusisz, efekty zobaczysz szybciej niż Ci się wydaje.

- Trenujesz dla zdrowia? Doskonały wybór 😉 To co robisz teraz, zaprocentuje na lata. Twoje treningi powinny być bardziej złożone, angażujące całe ciało w różny sposób oraz poprawiające koordynację. Zachęcam do spróbowania treningów funkcjonalnych. W takim przypadku częste zmiany rodzajów treningów są wskazane, ale bez popadania w skrajności. Po treningu, podobnie jak w przypadku osoby początkującej, koniecznie stretching i aktywność nieobciążająca w mocny sposób stawów jak np. rower, szybki marsz lub nordic walking. Po powrocie z wymienionych form ruchu „minuta” stretchingu również wskazana 😊

Gdy już zdecydujesz się na długą formę aktywności na świeżym powietrzu jak rolki, bieganie czy rower, dobrze jest zabrać ze sobą przekąskę. Przekąska jest bardzo ważna, by nie opaść z sił, ale pamiętaj też, by ta niewinna przekąska nie zaprzepaściła trudu jaki włożyłaś w trening i ruch? Jak dla mnie najlepszy wybór to wafle lub pieczywo w czekoladzie. Ponieważ sama mam małe dzieci, więc by spędzić z nimi czas, ale też ugrać coś dla mojego zdrowia i sylwetki wychodzimy na dłuższe spacery. Przekąski zatem są koniecznością. Pieczywo w czekoladzie sprawdza się najlepiej, bo dzieci chętnie je podgryzą, a i ja wychodzę na tym korzystnie.

Dobrym pomysłem są również batony musli lub proteinowe (wszystko zależy od tego jaki jest cel naszej aktywności). Tutaj uwaga! Sprawdź skład i kaloryczność batonu. Nie każdy baton „Fit” rzeczywiście jest Fit.

Co jeszcze warto zabrać?

Koniecznie wodę! Nie stawiaj na napoje. Bez względu na to jaki jest Cel Twojej aktywności fizycznej, woda wypada dużo lepiej, niż napoje. Woda z dodatkiem miodu i cytryny lub plasterkami owoców będzie pyszna, orzeźwiająca i zdrowa 😊Pamiętaj, że ruch ma sprawiać Ci przede wszystkim przyjemność i być dopasowany do Twoich potrzeb i możliwości. Podejmuj go regularnie i zwracaj uwagę, jakie przekąski wskakują w Twoje ręce 😉

Angelika Pióro Personal Trainer - Fit mom

Author: Angelika Pióro Personal Trainer - Fit mom

Cześć! To ja - szczęśliwa mama trójki dzieci, z wykształcenia jestem rehabilitantką, instruktorką kulturystyki i fitnessu. Startowałam w zawodach bikini fitness, zajmując miejsca w pierwszej dziesiątce. Mam nadzieję, że natchnę Was do codziennej pracy nad własnym ciałem. Wystarczy kilka wskazówek, dobry plan i solidna motywacja, by z kanapowego lenia zmienić się w prawdziwą fitness gwiazdę!