Wiosna to dla niektórych nie tylko nowa pora roku w kalendarzu, ale również powód do zrzucenia okryć wierzchnich i odsłonięcia kawałka ciała. Jak tu jednak porzucić zimowe palta i wełniane onuce, kiedy więcej jest do zasłaniania niż pokazywania? (A było zajadać te wszystkie smutki pudłami lodów waniliowo-truskawkowych, w myśl zasady, że zimą nie tuczą?).

 

Proszę tu jednak nie popadać w smutne nastroje! Jako orędowniczka życia lekkiego, nieobciążonego stresem ni trwogą, na przestrzeni ostatniej dekady (czyli mniej więcej od momentu, w którym zostałam nastolatką i wszystko, co babskie przestało być mi obce - z kompleksami na punkcie własnego wyglądu włącznie, rzecz jasna), opracowałam oraz przetestowałam na własnej skórze szereg ćwiczeń fizycznych, które dają spektakularne efekty przy niewielkim nakładzie sił. Bo czyż nie o to właśnie chodzi?

A są to:

  • Ćwiczenia na piłce gimnastycznej 

Zaopatrujemy się w odpowiednich rozmiarów gumową piłkę fitness (spokojnie, na swoich barkach dźwignie tyle kilogramów, ile trzeba) i przy pierwszej możliwej okazji, wykorzystujemy ją do szlifowania nowej sylwetki. Moim ulubionym ćwiczeniem jest krążenie bioder. Siadamy na piłce, ręce opieramy na talii i żwawo poruszamy się raz w lewą, raz w prawą stronę. Dla umilenia wysiłku, włączamy ulubiony serial. Pół godziny minie nam w ten sposób w mgnienia oku, a smukła talia będzie miłym efektem ubocznym. Zawodniczkom mocniej wprawionych w bojach nieobca będzie także lektura książek w trakcie wykonywania najbardziej skomplikowanych figur gimnastycznych. Bo kto powiedział, że nie można łączyć przyjemnego z pożytecznym?

  • Podnoszenie ciężarów'

Zanim w myślach mnie zbesztacie, że hola, hola - miało być lekko i przyjemnie - doczytajcie do końca. Czy ja Wam każę od razu szarpać za hantle i latać ze sztangą? A skąd! Czyż dźwiganie siat z zakupami nie jest wspaniałą formą wysiłku fizycznego? Zgodzę się - targanie pięciu kilogramów ziemniaków do najprzyjemniejszych czynności z pewnością nie należy, ale już takie siaty z ubraniami, to co innego, prawda? Albo takie wycieczki na balkon po skrzynkę wina - człowiek chwilę się namacha, narobi skłonów i przysiadów, i ani się obejrzy, a pełnowymiarowy trening ma już za sobą.

  • Trening z niemowlakiem

I uwaga - teraz opcja dla najbardziej ambitnych. Jeśli tak się składa, że akurat jesteście w posiadaniu noworodka, śmiało możecie wykorzystać go do swoich niecnych, sylwetkowych planów. Marzycie o szczupłych nogach? Gwarantuję, że przemierzając każdego dnia dziesiątki kilometrów - podążając od biurka do kanapy skokiem tanecznym, w rytm piosenki „Kundel bury” w tę i z powrotem (i tak czterdzieści razy - jakoś dziecię uśpić trzeba); wstając w nocy kilka razy i kursując pomiędzy łóżkiem a łóżeczkiem dziecięcym, niepostrzeżenie po kilku tygodniach osiągniecie wymarzoną sylwetkę. Nie wspomnę już nawet o mięśniach przedramion (to od noszenia na rękach bobasa, znoszenia z III piętra wózka oraz rozwieszania prania piętnaście razy dziennie) oraz smukłych łydkach (na spacerach z noworodkami zasada nr 1 brzmi: nie waż zatrzymywać się na dłużej niż minutę, chyba, że wrzaskiem i piskiem dobiegającym z wnętrza gondoli chcesz zwrócić uwagę połowy osiedla).

PS Choć moje porady należy odczytywać ze sporym dystansem i przymróżeniem oka, jedno jest pewne - nieważne w jaki sposób zadbacie o swoją kondycję i zdrowie. Ważne, by ruszać się i czerpać z tego prawdziwą i szczerą radość. O!

Chujowa Pani Domu

Author: Chujowa Pani Domu

Nazywam się Magdalena Kostyszyn, mam 29 lat, aktualnie mieszkam we Wrocławiu, choć od czasu do czasu ciągnie mnie tu i tam. Jestem absolwentką filologii polskiej (specjalizacja filmoznawczo-teatrologiczna) oraz dziennikarstwa, od sześciu lat pracuję w branży PR. Lubię dobrą literaturę, taką co to chwyta za rękę i zachęca, by spędzić z nią upojną noc; seriale – dla nich łamię wszystkie zasady humanitarnego spędzania wolnego czasu; podróże – te małe i te duże oraz spacery z psem. W niektórych kręgach znana jestem jako autorka profilu Chujowa Pani Domu. Poza tym trochę przeklinam, nie noszę piżamy i prawdopodobnie namieszam ci w głowie. https://www.facebook.com/ChujowaPaniDomu/

zobacz artykuły