Z nami zdrowo
Zaloguj się

Logowanie

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Pamiętaj mnie
Zaloguj się za pomocą konta
Aktualności 2020-06-23

10 przykładowych produktów, które można określić mianem superfoods

Moda na superfoods trwa w najlepsze! Popyt na produkty, które dostały te zaszczytne miano

... Czytaj więcej...

Kiedyś myślałam, że to wielkość obciążenia definiuje efekty. Przecież wszyscy mówili, że by zbudować pośladki trzeba dźwigać. Dziś wiem, że nie do końca tak jest.

Obciążenia różnego rodzaju w treningu są ważne. Pomagają wymodelować naszą sylwetkę i nadać jej kształt. Jednak ważniejsze od tego ile podnosisz jest to, jak podnosisz, w jakiej ilości serii i jak często to robisz.

Robienie rekordów co dwa tygodnie np. dźwigania w przysiadzie, to prosta droga do zniszczenia sobie stawów. Tak też powstała niechlubna sława na temat siłowni mówiąca, żę „na siłowni najłatwiej nabawić się kontuzji”. Wzięło się to z nieprawidłowego podejścia ludzi do samego treningu.


Tak, ciężar należy zwiększać co jakiś czas, ale nie za często. Dużo lepiej jest dorzucić jedną serię powtórzeń więcej by zmęczyć dogłębnie mięśnie. Do dużo lepsze rozwiązanie dla naszych stawów, które w ten sposób adoptują się do bardziej intensywnej pracy.

Zdecydowanie większe znaczenie, od tego ile podnosisz, ma fakt, jak często to robisz. Dużo lepsze efekty w modelowaniu ciała odniesiesz ćwicząc krótko 5x w tygodniu niż długo 2x w tygodniu. To nie tylko moja opinia, ale fakt stwierdzony po przez badania na grupach testowych ochotników.

Wypróbuj nowe ćwiczenia. Ciało lubi takie zmiany. Niech Twoje mięśnie popracują nieco inaczej, a i Ty na pewno to odczujesz. Nasz organizm lubi zmiany w treningu, ale nie oznacza to jedynie zwiększenia obciążenia na gryfie. Możesz wprowadzić drobne zmiany w ruchu lub spróbować czegoś nowego. Dzięki temu trening nie będzie cię nużył a i efekty będą bardziej satysfakcjonujące.



Najważniejsze w pracy z obciążeniem jest prawidłowa technika. Od tego wszystko się zaczyna i dopiero, gdy robimy ćwiczenie poprawnie dokładamy obciążenie. Ruch nie musi być doskonały (choć tak byłoby idealnie), są pewne widełki poprawnego wykonania, a dokładając obciążenie trudniej jest się ich utrzymać. Jeśli nie wykonujesz ćwiczenia poprawnie, zmniejsz obciążenie.

Dieta też nie jest bez znaczenia. Mięśnie potrzebują odpowiedniego paliwa by rosnąć i mieć siłę do podnoszenia ciężarów. W zależności od wykonywanej dyscypliny oraz celu w jakim podejmujemy ćwiczenia, nasza talerz może mieć ten sam skład ale zupełnie inną proporcję makroskładników. Nie zmienia to jednak faktu, że nasz styl żywienia powinien obfitować w kasze, warzywa, ryby, orzechy i owoce.

Podsumowując. Ciężary w treningu są ważne i nie boimy się nich. Bez obciążenia nie zrobisz fajnego tyłka czy jędrnych ramion. Technika, liczba serii i częstotliwość jest dużo ważniejsza niż wielkość obciążenia. Pamiętaj o tym dla zdrowia swoich stawów.

Gdy za oknem ciemno i zimno, nasz organizm brutalnie reaguje na tę nieprzyjemną aurę spadkiem odporności. Nie jesteśmy jednak skazani na osłabienie i ciągłe infekcje. Możemy skutecznie zaprotestować i wzmocnić ciało kilkoma zabiegami. Wśród nich są: regularny sen, rozgrzewające zupy czy naturalne antybiotyki 

Zima potrafi nas zaskoczyć, pojawić się znienacka i zmrozić do szpiku kości. Pociągamy po tych niespodziankach niewdzięcznie nosem, kaszlemy i narzekamy na drapanie w gardle. Ten niemrawy scenariusz da się zmienić, tylko trzeba poprawki przygotować zanim zimowa aura zacznie nas drażnić. Końcówka jesieni jest idealnym momentem na wzmocnienie, mamy sporo naturalnych możliwości w ofercie i warto je wykorzystać. 

Wyśpij się

Zanim zaczniemy szukać wzmocnienia w dietach i naturalnych produktach bogatych w dobroczynne składniki, zadbajmy o higienę snu. Niestety, w przeciwieństwie do leśnych niedźwiedzi, nie prześpimy całego najbardziej ponurego okresu w roku. Nie o to też chodzi, by spać jak najdłużej, ale by poprawić jakość czasu spędzanego w sypialni.  Regeneracja organizmu jest kluczowa w sprawie odporności. Sen powinien być regularny i odpowiednio długi – minimum 6 godzin.  Na każde 1,5 h snu głębokiego powinno wypadać 15 minut snu w fazie REM. Proste wyliczenie pozwala tak zaplanować godzinę pójścia do łóżka, by budzik zadzwonił w fazie snu płytkiego. Jeśli mamy problem z zaśnięciem, pomocne okażą się napary z melisy. 

Dieta na odporność

Nawet najcieplejsza czapka nie pomoże, gdy nasz organizm nie jest wystarczająco wzmocniony od wewnątrz. Dlatego należy go wspierać odpowiednią dietą. Powinna zawierać dużo produktów bogatych w witaminy i minerały – przede wszystkim warzyw i owoców. Jesień to  jest dobry nie czas na objadanie się przetworzoną żywnością, , słodyczami i daniami smażonymi w głębokim spalonym tłuszczu. Śmieciowe jedzenie osłabia organizm – spada nie tylko odporność, ale też nasze ogólne samopoczucie. Bywamy rozdrażnieni, zmęczeni i zmęczeni. Ratujemy się kolejną filiżanką kawy, a to nie jest dobra propozycja. Lepiej wypić sok z buraka, zjeść sałatkę z brokułami i marchewką.

Jelita są ważne 

Zimą koniecznie zatroszczmy się florę bakteryjną jelit. Wybierajmy produkty bogate w witaminę C. Znajdziemy ją kiszonkach, szpinaku, owocach cytrusowych i kiwi. Gdy brakuje naturalnego słóńca, nasz organizm potrzebuje też dodatkowej dawki witaminy D. Nie zapominajmy więc o tłustych rybach morskich, jajkach i żółtym serze. Układ odpornościowy wzmacnia też witamina A – znajdziemy ją w papryce, brokułach, marchewce, pomidorach i kapuście. W jesiennej diecie nie może też zabrakną królowej kaszy, czyli jaglanki Dobra na śniadanie, obiad i kolację, zawiera wiele cennych składników, m.in. witaminę B i E. Kasza jaglana świetnie sprawdza się podczas kataru – działa osuszająco na śluzówkę nosa, ma właściwości przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne. Do tego oczyszcza jelita i poprawia metabolizm, dzięki czemu pozwala zachować smukłą sylwetkę nawet wtedy, gdy intensywniej rozpieszczamy żołądek. 

Sięgnij po antybiotyk

W zdrowej jesiennej diecie nie może zabraknąć antybiotyków. Oczywiście tych naturalnych. Najlepsze na wzmocnienie odporności są cebula i czosnek. Co istotne, nie tracą one swoich antybakteryjnych właściwości podczas obróbki termicznej. Z powodzeniem można je dodawać do wszelkiego rodzaju potraw. Idealnie pasują do dań wytrawnych, na przykład rozgrzewających zup i gulaszy.

Naturalnym sposobem na wzmocnienie organizmu jesienią jest również miód. Dwie łyżeczki dziennie pomagają budować silny układ odpornościowy. Miód zawiera cenne witaminy i mikroelementy, a także białka enzymatyczne. Rozgrzewa i regeneruje, należy jednak pamiętać, by nie rozpuszczać go w gorących napojach i potrawach. Swoje dobroczynne właściwości miód traci już w temperaturze 60 st. C. Jeśli więc mamy ochotę na pyszną herbatę z miodem, najpierw ją ostudźmy. 

Rozgrzej się zupą

Silny organizm potrzebuje ciepłych posiłków. Zadbajmy o to, by każdego dnia jednym z nich była pyszna zupa. Wybierajmy przepisy na zupy lekkostrawne, rozgrzewające – najlepiej zupy-krem, ponieważ najlepiej przechowują ciepło. Co ciekawe, zupy pomagają zahamować apetyt na słodycze. Obok tradycyjnego rosołu i wszelkiego rodzaju zup warzywnych, sztandarową jesienną potrawą jest oczywiście zupa dyniowa, najlepiej z dodatkiem rozgrzewającego imbiru. 

W zupie jarzynowej nie może zabraknąć marchewki, selera i pietruszki. Nie zapominajmy też o burakach, porze i cebuli. Zamiast zagęszczać zupę mąką, dodajmy do niej fasoli lub soczewicy. Dorzucajmy do naszych zimowych dan dużo przypraw. Nasz organizm doskonale rozgrzeje pieprz, chili, imbir, curry i ostra papryka. Ciepła zupa każdego dnia zapewni nam ochronę przed infekcjami. Gotujmy ją cierpliwie. Według chińskiej teorii pięciu przemian, kilkugodzinne gotowanie np. rosołu zwiększa jego wartość energetyczną. Wykorzystajmy więc czas, gdy tkwimy w domu w pochmurne popołudnie i pozwólmy wszystkim składnikom spokojnie oddać nam to, co mają w sobie najlepszego. 

Krem z białych warzyw

·      3 pietruszki

·      seler

·      por 

·      3 ziemniaki

·      cebula biała

·      2 ząbki czosnku

·      4 łyżki masła

·      litr bulionu warzywnego

·      łyżka świeżego tymianku 

·      pół łyżeczki kuminu rzymskiego

·      łyżeczka kurkumy 

·      łyżeczka kardamonu

·      sól, pieprz

Warzywa umyć, obrać, oczyścić i pokroić w mniejsze kawałki. W dużym garnku rozgrzać masło, wsypać wszystkie przyprawy, podgrzać je przez 2 minuty. Dodać posiekaną cebulę i czosnek, dusić przez minutę i wsypać warzywa. Wymieszać i podsmażać je przez 5 minut. Potem wlać bulion, gotować na małym ogniu przez 15 minut do miękkości. Miękkie warzywa zmiksować na gładki krem. Zagotować. Posypać listkami tymianku.

Słodko w domu

Apetyt na słodycze, który jest naturalny zimą, najlepiej zaspokoić domowymi wypiekami. Szarlotka lub ciasto marchewkowe nie tylko będą pysznie smakować, ale i rozniosą po domu relaksujący aromat, który nas wprawi w dobry nastrój. Są zimowe klasyki, które nigdy nie wyjdą z mody, więc zostawiam pyszne przepisy: 

Ciasto marchewkowe

Składniki:

·      4 marchewki starte

·      200 g mąki razowej

·      2 jajka

·      150 g masła

·       3/4 szklanki miodu

·      2 łyżeczki proszku do pieczenia

·      łyżeczka sody

·      2 łyżeczki cynamonu

·      łyżeczka gałki muszkatołowej

·      pół szklanki suszonej żurawiny

·      skórka otarta z połówki pomarańczy

·      sok z połówki pomarańczy

·      łyżeczka cukru pudru

Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem, sodą, cynamonem i gałką. Masło roztopić i dodać do mąki. Jajka utrzeć z miodem i wlać do masy z mąki. Dodać marchewkę, sok i skórkę z pomarańczy. Wymieszać dobrze i na końcu wsypać żurawinę. Keksówkę wysmarować masłem, włożyć do niej ciasto. Piec w 180  stopniach przez 50 minut. Po wyjęciu z piekarnika wystudzić i oprószyć cukrem pudrem.

Tarta cytrynowa ze śliwkami 

·      300 g mąki

·      120 g cukru

·      100 g masła

·      2 jajka

·      łyżeczka proszku do pieczenia

·      4 śliwki

Krem: 

·      skórka i sok z 3 cytryn

·      120 g cukru

·      30 g masła

·      3 jajka

Krem:

Wszystkie składniki poza sokiem z cytryny przełożyć do miski i zmiksować. Gdy krem będzie gładki, dopiero wtedy wlać sok z cytryny. Przełożyć krem na patelnię i podgrzewać aż masa się zagęści. Mieszać ją, żeby się nie przypaliła. Gęsty krem zostawić do ostudzenia.

Ciasto: 

Wszystkie składniki – poza śliwkami, przesypać do miski lub miksera. Wyrobić ciasto i podzielić je na 2 nierówne części. Większą rozwałkować i włożyć do tortownicy. Drugą też rozwałkować, tak by miała średnicę przykrywającą tortownicę. Obie części schłodzić w lodówce przez 30 minut. Po schłodzeniu nałożyć krem na ciasto w foremce, na nim ułożyć wypestkowane i pokrojone w ćwiartki śliwki. Owoce przykryć drugim ciastem. Piekarnik nagrzać do 180stopni. Wstawić do niego tortownicę i piec ciasto przez 30 minut. 

Zdrowej zimy!

 

 

 

Składniki:

100 g kaszy jęczmiennej pęczak marki Risana 4 jabłka
garść posiekanych orzechów
garść rodzynek

łyżeczka cynamonu mód
cukier

Przygotowanie:

Z jabłek odcinamy górną część i wydrążamy środek - tak zwany ogryzek. Kaszę gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

W misce mieszamy kaszę, orzechy włoskie, rodzynki, cynamon i miód.

Do każdego jabłka wkładamy wymieszaną kaszę z bakaliami. Całość obsypujemy cukrem. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Wkładamy jabłka z ,,pokrywkami'' i pieczemy około 30 min.

Smacznego!

 

Składniki:

100 g kaszy jaglanej marki Risana 200 g czekolady deserowej
łyżka miodu
pomarańcz lub mandarynki

Przygotowanie:

Kaszę gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

W tak zwanej kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę. Odkładamy dwie łyżki do dekoracji deseru.

Zimną ugotowaną kaszę umieszczamy w misie blendera, dodajemy roztopioną czekoladę, łyżkę miodu i miksujemy na gładki mus.

Deser umieszczamy w salaterkach, na górze kładziemy wy filetowane cząstki pomarańczy i mandarynek.

Całość oblewamy czekoladą i schładzamy.

Smacznego!

 

Składniki:

2 woreczki kaszy gryczanej marki Risana 4 jajka
szklanka cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego
3/4 szklanki mąki pszennej
150 g masła
150 g czekolady deserowej
60 g bakalii

2 łyżeczki proszku do pieczenia polewa:

50 ml śmietanki 30% 100 g czekolady deserowej łyżeczka masła

Przygotowanie:

Kaszę gryczaną gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu odstawiamy do wystudzenia. Kaszę miksujemy na gładko. W garnku rozpuszczamy masło. Do masła dodajemy kawałki czekolady, podgrzewamy do czasu roztopienia czekolady.

Jajka ubijamy z cukrem i cukrem wanilinowym na puszystą pianę. Stopniowo dodajemy czekoladę z masłem oraz pulpę z kaszy. Do ciasta wsypujemy przesianą mąkę oraz proszek do pieczenia. Wszystko mieszamy. Na końcu dodajemy posiekane ulubione bakalie.

Ciasto przekładamy do formy. Pieczemy w temperaturze 180°C (termoobieg) przez około 40 minut.

Robimy polewę:

Zagotowujemy śmietankę po chwili dodajemy kawałki czekolady i mieszamy do momentu roztopienia się czekolady. Następnie dodajemy masło i ponownie mieszamy.
Gotowe ciasto dekorujemy polewą czekoladową, ziarenkami granatu i skórką z pomarańczy.

Chyba żadna dziedzina ludzkiego życia nie rozwinęła się tak szybko, jak dietetyka i fitness. Po boomie na zdrowy tryb życia kilka dobrych kilka lat temu raczej nie zapowiada się, żeby bycie fit kiedykolwiek miało wyjść z mody. Nic więc dziwnego, że równocześnie z ogromem informacji i wiedzy, pojawiło się też mnóstwo fit mitów, które ciągle gdzieś tam krążą w społeczeństwie i w które często nadal wierzymy.


 
Mimo, że od lat wiadomo, jak działa nasze ciało, jak wygląda fizjologia i anatomia człowieka oraz procesy zachodzące w naszym organizmie - cały czas próbujemy odnaleźć ten jeden jedyny, fantastyczny środek na piękną sylwetkę, zdrowie i formę fizyczną. Stąd też bierze się sporo mitów - które pojawiają się często jako “odkrycie”, a potem gdzieś zostają z tyłu w naszej głowie. 
 
Aż do teraz - czas, żeby obalić kilka mitów:
 
5 MITÓW O ZDROWYM TRYBIE ŻYCIA, W KTÓRE WARTO PRZESTAĆ WIERZYĆ
 
1. Węglowodany powodują, że tyjesz
Najpierw obwinialiśmy ziemniaki, potem chleb, a na końcu makarony - żeby w rezultacie stwierdzić, że węglowodany powodują tycie. Na całe szczęście dla wszystkich wielbicieli węglowodanów - to tylko źle zrozumiany mit. Nasza waga nie rośnie od konkretnego makroskładnika w diecie, ale od nadmiaru kalorii w stosunku do naszego zapotrzebowania.
 
2. Wypita rano woda z cytryną podkręca metabolizm i pomaga schudnąć
Byłoby wspaniale, gdyby samo picie szklanki wody z cytryną z rana wpływało na naszą sylwetkę, niestety - brzmi to zbyt dobrze, żeby było prawdziwie… i prawdziwe nie jest. Owszem, dobre nawodnienie i odpowiednia ilość wypitej wody w ciągu dnia pomaga w zrzucaniu zbędnych kilogramów, ale w żaden sposób nie przyspieszy tego procesu.
Nie znaczy to, że powinniśmy z niej zrezygnować: wręcz przeciwnie, nawodnienie po wielogodzinnym śnie jest konieczne i dobre dla naszego zdrowia.
 
3. Detoks oczyszcza organizm z toksyn
Modne detoksy sokowe, głodówki i diety owocowo-warzywne - mówi się, że dzięki nim nasz organizm oczyści się z toksyn, zanieczyszczeń i przy okazji zredukuje tkankę tłuszczową. Niestety, mało co z tego jest prawdą - dieta nie sprawi, że będziemy “oczyszczeni” - za to odpowiadają nasze nerki i wątroba. Z kolei kilogramy podczas takich detoksów spadają ze względu na małą kaloryczność diety. Później jednak bardzo często wracają - i to w większej liczbie.


 
4. Kolacja powinna mieć mało kalorii (i najlepiej zjeść ją do 18:00)
Mit o lekkości kolacji wynika z przeświadczenia, że tych kalorii już nie spalimy - bo przecież idziemy spać. Nijak ma się to jednak do funkcjonowania organizmu - to nie jest tak, że jeśli się nie ruszamy w ciągu dnia czy śpimy, to już kompletnie nie spalamy kalorii! Nie ma też za grosz prawdy w przekonaniu, że ostatni posiłek musi być zjedzony do godziny 18:00 - chyba, że idziemy spać o 20:00 - wtedy jest to uzasadnione (żeby nie mieć problemów z trawieniem i ciężkiego snu). 
 
5. Tylko trening, który poci, jest dobry
Męczący trening to trening, który wpływa na naszą wydolność i kondycję. Jest jednak masa ćwiczeń (np. pilates, joga, trening siłowy), które są równie ważne dla naszego zdrowia oraz sylwetki, ale wcale nie spowodują, że będziemy zlani potem czy zziajani.  Pot nie jest żadnym wyznacznikiem treningu - jedna osoba potrafi się spocić wchodząc po schodach, a druga jest sucha mimo, że przebiegła właśnie dziesięć kilometrów
 
ROZSĄDEK PRZEDE WSZYSTKIM
 
Tak naprawdę o mitach dotyczących zdrowego trybu życia można by było napisać całą książkę - jest ich mnóstwo! Najważniejsza rada to chyba podejść do wszystkich “nowinek” rozsądnie - i nie łykać każdej fit rady, tylko zastanowić się, czy rzeczywiście ma ona sens. Najważniejsze to nie dać się zwariować - zdrowie to także po prostu rozsądek.

Strona używa plików cookies, aby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Więcej informacji