Na pytania odpowiedziała dr Agata Dimter- Kierownik Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Psychicznego Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie

Coraz częściej pojawia się w mediach przekaz dotyczący wpływu pandemii na nasze zdrowie psychiczne. Czy ten wpływ oznacza jakiś rodzaj lęku? Czego się boimy?

Zetknięcie się z zakażeniem COVID z początkiem marca było dla nas wszystkich konfrontacją z niewiadomym. Poszukiwaliśmy odpowiedzi - każdy na swój sposób - z czym mamy do czynienia, co nas czeka, jak należy się zachować? Te odpowiedzi tworzyły w naszej głowie dopiero wyobrażenie tego przeciwnika z jakim się spotkaliśmy. A walka, którą mieliśmy stoczyć, miała być walką o życie. Bo to co nas wszystkich w sposób uniwersalny dotknęło to był, bardziej bądź mniej uświadomiony lęk przed śmiercią.

Wiosenny lockdown wiele osób określało jako przymusowy oddech od biegu, w którym zaczęliśmy żyć. Prezent od losu. W jaki sposób ten okres pomógł, a w jaki zaszkodził naszej psychice?

Określenie lockdownu jako „prezentu od losu”, „czasu na zwolnienie”, „odpoczynku", prowokuje do zinterpretowania tego jako mechanizmu obronnego dającego nam szansę na psychiczne poradzenie sobie z lękiem jaki wywołała epidemia. Ludzki umysł ma możliwości niwelowania lęku do takiego poziomu jaki jesteśmy w stanie tolerować. Potrafimy świetnie racjonalizować - „przyjdzie lato wirus zniknie”, zaprzeczać - „widział ktoś chorego?”, czy wypierać „skoro w telewizji politycy pokazuję się bez maseczek to znaczy, że jest bezpiecznie”.

Lockdown niewątpliwie pomógł opanować pierwszą fazę epidemii. Uruchomił - jak każdy kryzys w naszym życiu - mechanizmy obronne. Część osób ma je sprawne, dojrzałe. Te osoby aktualnie mają swoje przemyślenia i doświadczenia z tego kryzysu i wróciły do swojego codziennego funkcjonowania bez uszczerbku na psychice. Natomiast jest spora grupa osób, które przeżyły ten czas traumatycznie a konsekwencje w postaci zaburzenia dobrostanu psychicznego pojawiły się bardzo szybko.

Czy problem depresji po lockdownie dotyczy konkretnej grupy zawodowej lub wiekowej? Kto jest bardziej podatny na pojawienie się tej choroby?

Rozumiejąc depresję bardzo szeroko, jako zespół objawów, które mogą towarzyszyć zaburzeniom adaptacyjnym, lękowym, czy stanowić zupełnie odrębną jednostkę, musimy pamiętać że może ona dotknąć każdego z nas. Jest oczywiście grupa szczególnie narażona na pogorszenie stanu psychicznego w czasie tej epidemii. Do tej grupy należą osoby starsze, obciążone innymi chorobami psychicznymi, także somatycznymi. Ale także w grupie większego ryzyka znajdują się  wszystkie osoby, które w tym samym czasie zmagały się z innym rodzajem kryzysu psychicznego, społecznego czy zawodowego. Pamiętajmy, że czasem obarczonym olbrzymim stresem mogą być narodziny dziecka, rozwód, czy utrata stałego dochodu.

Jak najczęściej objawia się depresja w tym przypadku? Jak możemy zauważyć jej symptomy u najbliższych osób?

Ważne byśmy nie byli obojętni na dostrzegane zmiany u innych osób. Wycofanie się z kontaktów towarzyskich i funkcjonowanie w „trybie zdalnym” nie zawsze jest związane z racjonalnym postrzeganiem zagrożenia. Osoba zdrowa kontakt osobisty zastąpi kontaktem telefonicznym czy w mediach społecznościowych. Pesymistyczne postrzeganie przyszłości, negatywna ocena teraźniejszości, obniżenie nastroju, czy pojawienie się szeregu dolegliwości somatycznych, wymaga zatrzymania się i zastanowienia jaka pomoc bliskiej nam osobie jest potrzebna.

Czy taki problem człowiek może przepracować sam i poradzić sobie bez pomocy specjalisty? Czy powrót do normalności za jakiś czas może przywrócić stabilność i poczucie bezpieczeństwa?

Całe pokolenia musiały radzić sobie z różnymi nagłymi, nieprzewidzianymi sytuacjami, czy wręcz latami przewlekłego stresu w trakcie wcześniejszych epidemii czy wojen. Część osób uruchamiała swoje wydolne, zdrowe mechanizmy obronne wychodząc z tych traum z doświadczeniem, ale bez objawów. Część doświadczała objawów w trakcie tych wydarzeń, a u części z nich rozpoznajemy po latach zespół stresu pourazowego czy zaburzenia osobowości. Potrafimy sobie radzić sami, ale pamiętajmy też, że do ogromnej umiejętności z zakresu "radzenia sobie", zaliczamy umiejętność zwrócenia się i skorzystania z pomocy bliskich, przyjaciół i profesjonalistów. Zawsze lepiej się zwrócić do kompetentnej osoby i uzyskać informację, że świetnie sobie poradzimy sami, niż odwlekać miesiącami wizytę cierpiąc i przeżywając dyskomfort psychiczny.

Zachęcamy do wzięcia udziału w wydarzeniach online w ramach "Human Week - II Krakowski Tydzień Zdrowia Psychicznego". Patronat nad inicjatywą objęła Fundacja OSHEE.

Author: Redakcja