Kilkadziesiąt barów z jedzeniem na kółkach, strefy chill, koncerty i mnóstwo atrakcji dla każdego – to wszystko można znaleźć na popularnych zlotach food trucków. Moda na mobilne budki z jedzeniem podbija kolejne miejscowości. W czym tkwi fenomen food trucków?

Amerykańskie burgery, klasyczna kuchnia azjatycka, kawa na 100 sposobów czy frytki z sosami, których receptura jest pilnie strzeżona od lat. Te i wiele innych wariacji na temat jedzenia znajdziecie na zlotach food trucków organizowanych w wielu miastach w Polsce. Wakacje to idealny czas na tego typu imprezy. W połączeniu z muzyką leniwie sączącą się z głośników obecność na takim zlocie to sposób na posiłek idealny... zapewniamy, że na jednym daniu nie skończycie.

Food truck…i po głodzie

Moda na food trucki trwa w Polsce od kilku lat. Spotkać możecie je przy ruchliwych ulicach w samym centrum dużych miast, na kąpieliskach, w parkach – wszędzie tam, gdzie człowieka może dopaść głód. A ten jak wiemy – nie wybiera. Atakuje znienacka.
Serwowane w food truckach dania to mieszanka kultur i smaków. Kuchnia kubańska, meksykańska, tajska, arabska, koreańska, mobilne cukiernie, rozlewnie domowej roboty lemoniad i naturalnych soków, budki serwujące naturalne lody, wegańskie i wegetariańskie pyszności, a także bułki wypełnione po brzegi różnorodnym mięsem. Aromaty kuszą już z kilkudziesięciu metrów!

Moda i wygoda

Zapachy i smaki to jednak nie wszystko. Jedzenie z food trucka jest po prostu modne. To świetne miejsce na randkę, obiad w gronie znajomych, a nawet luźne spotkanie biznesowe na mieście. Na leżakach rozłożonych przy tego typu budkach często odpoczywają hipsterzy czyli współczesne wyrocznie indywidualizmu (co prawda każdy z nich z dumą dzierży kubek z kawą z sieciówki, ale na to spuśćmy zasłonę milczenia ;), bawią się małe dzieci i zatrzymują osoby, które wolą zjeść coś w drodze z pracy niż czas wolny spędzić we własnej kuchni.

Biznes dla wytrwałych

Aby uruchomić mobilną budkę z jedzeniem potrzeba na start od 50 tys. zł do 100 tys. zł. W tej cenie kupimy zarówno auto, jak i niezbędne wyposażenie gastronomiczne. Oczywiście na ulicy nie można sprzedawać swoich wyrobów od tak. Trzeba spełnić szereg norm i obostrzeń prawnych regulowanych m.in. przez Parlament Europejski. Jednak nie każdy food truck to pewny pierwszy milion w kieszeni. Liczy się jakość serwowanych produktów i dobra reklama, a taką najlepiej robią zadowoleni klienci.

Właściciele food trucków podkreślają, że mobilność to ogromna zaleta. Dziś serwują swoje burgery na jednej ulicy, a jutro przemieszczają się w inny punkt. Co cieszy najbardziej? Stały klient, który podąża za swoim ulubionym food truckiem i jest w stanie przejechać całe miasto aby zjeść swój makaron z wieprzowiną na ostro!

Food truck to jednak pozornie łatwy i przyjemny kawałek chleba. Wymaga wielu wyrzeczeń. Praca w miejscu o tak małych wymiarach jak wnętrze samochodu to nie lada wyzwanie. Trzeba mieć zdolności akrobaty i potrafić utrzymać porządek. Tak aby klienci z przerażeniem nie patrzyli na rozlane sosy, klejącą się ladę i brudne, chociaż plastikowe talerzyki. Nie można się też obrażać na upał. W końcu to właśnie latem food trucki przeżywają największe oblężenie.

Jeśli chcecie sprawdzić listę punktów z mobilnym jedzeniem w waszej miejscowości zapraszamy na stronę http://www.foodtruckportal.pl/, który prowadzi bazę najlepszych food trucków w Polsce.