Miniony rok przejdzie do historii przez niezliczoną ilość koncertów wielkich gwiazd w Polsce. Kto rozgrzał publiczność do czerwoności? Kto okazał się największym muzycznym odkryciem 2016 roku? Zapinamy pasy i zapraszamy Was do podróży w czasie. Wehikuł rusza za 3, 2, 1…


Powrót w wielkim stylu

Fot. koncert Gdynia (fot. Monika Stolarska / Onet.pl)

Barbadoska księżniczka odwiedziła Polskę po raz drugi i tylko ten występ możne zaliczyć do udanych. Po trzech latach od nieszczęsnego koncertu zamykającego Open’er Festival w Gdyni – RiRi wróciła, by pokazać na co ją stać.  Tym razem nawet najbardziej wybredni fani nie mają jej nic do zarzucenia…oprócz połączenia klapek i podkolanówek. Nie obyło się bez kontrowersji. Falę krytyki zebrało odwołanie występu The Weeknd spośród artystów poprzedzających koncert czarnoskórej piękności na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Zwycięzca może być tylko jeden i jest nim…

Abel Tesfaye. Chyba nikt ze śmiertelników nie przypszczał, że uda mu się przebić sukces zeszłorocznego singla: Can’t feel my face – a jednak! The Weeknd ze swoim sztandarowym numerem Starboy, który promuje wydany w listopadzie album o tej samej nazwie, podbił serca fanów na całym świecie! Single zapowiadające krążek, takie jak False Alarm, wdrapały się na szczyty światowych list przebojów. Pewnie, dlatego management artysty odwołał trasę po Europie, która w cieniu Rihanny miałaby o wiele mniejsze znaczenie. Nic straconego w tym roku Kanadyjczyk będzie jednym z headlinerów 16 edycji Open’er Festival!

Oh Kanada

W ten sposób, razem z wehikułem czasu, dotarliśmy do krainy obfitości – Kanady. To ona od kilku ładnych lat toczy walkę o tytuł królestwa talentów muzycznych. A to za sprawą wokalisty, którego na początku swojej drogi muzycznej pokochały młode dziewczęta. Jednak po ostatniej wydanej płycie pod koniec 2015 roku, jego urokowi poddał się cały świat. Mowa oczywiście o Justin’ie Bieber’ze i jego albumie Purpose (Cel). Kto z nas nie słyszał Love Yourself lub nie nucił pod nosem Sorry - niech rzuci kamieniem pierwszy. Justin w branży umocnił swoją pozycję współpracując z największymi wielorybami w tym biznesie. Za sprawą agencji koncertowej Prestige, w minionym roku pojawił się również w Krakowie. Bilety sprzedały się z prędkością światła. Mimo tego, że najdroższa strefa kosztowała ok. 3 tys. złotych. Koncert, to przykład hollywoodzkiego show na najwyższym poziomie, w którym  młody piosenkarz czuje się jak ryba w wodzie.

Od mema do milionera

Mam wrażenie, że spektakularny sukces Views zapoczątkowała eksplozja memów i żartów po publikacji klipu do utworu Drake’a HotLine Bling. Internet dosłownie oszalał. Prosty klip, który teoretycznie powinien przejść bez echa w środowisku muzycznym stał się ikoną popkultury. Taniec Kanadyjczyka został sparodiowany w niezliczonej ilość programów, doczekał się wielu tysięcy gifów i memów. Mogliśmy zobaczyć Drake’a grającego w tenisa, rzucającego pizzą czy też myjącego podłogę.  Dokładając do tej smakowitej mieszanki plotki, na temat związku z Rihanną - kolejny z Kanadyjczyków stworzył idealne podwaliny pod wydawnictwo swojego czwartego studyjnego albumu. Genialna kampania reklamowa przyczyniła się do pobicia wszelkich rekordów sprzedaży w 2016 roku. W ten sposób Artysta potwierdził swoją dominację na rapowej scenie. W Polsce wystąpił po raz pierwszy podczas Open’er Festival przyciągając na koncert tłumy fanów.

Legenda wystąpi w Gdańsku! 


Fot. Wikipedia/Rock2282

Nadchodzący rok pozostawia przed nami wiele znaków zapytania. Kogo koncert nas zachwyci? Czyją wizytą zaskoczą nas organizatorzy? Dowiemy się już wkrótce. Jedną z największych, już ogłoszonych niespodzianek jest swoista reinkarnacja: Guns N’ Roses. Zespół w tym roku świętuje swoje 20-lecie. Legendarna ekipa zagra w Polsce już 20 czerwca, w Gdańsku! Czekają nas wielkie, muzyczne emocje!