Święta to z jednej strony przepiękny czas, pachnący choinką, kojarzący się z rodziną, spokojem i szczęściem. Z drugiej strony - dla niektórych to także czas stresu i wyzwań. Jak jeść zdrowo, kiedy wokół pełno tradycyjnych, nie zawsze fit posiłków? Czy pozwolić sobie na wszystko, czy jakoś się kontrolować? Jeśli zastanawiacie się, jak przetrwać święta i jednocześnie cieszyć się pierogami i ciastami od babci, mam dobrą wiadomość - da się to zrobić. I wcale nie jest to takie trudne.

Wiele osób zastanawia się, jaką taktykę obrać w trakcie świąt - zamknąć oczy i nie liczyć kalorii ani ilości pochłanianych dań, podejść do sprawy rozsądnie, a może… kontynuować swoje żywienie i obyć się bez ciasta i innych świątecznych przysmaków?

CO ZROBIĆ, ŻEBY MIEĆ CIASTKO I ZJEŚĆ CIASTKO - CZYLI BYĆ FIT W ŚWIĘTA BEZ WYRZECZEŃ

1. Spróbuj wszystkiego - po kawałku

Zamiast rezygnować z jednej czy drugiej rzeczy, po prostu spróbuj każdej z nich po kawałku. W ten sposób jednocześnie zaliczysz wszystkie ulubione potrawy, a ich ilość skutecznie zaspokoi też głód. Po takim testowaniu nałóż sobie na talerz te rzeczy, które najbardziej ci zasmakowały.

2. Pamiętaj o nawadnianiu

Odpowiednia ilość wody w ciągu dnia nie tylko jest po prostu zdrowa, ale też pozwoli trzymać apetyt w ryzach. Bardzo często zdarza się, że będąc spragnieni odczytujemy te sygnały jako głód. Przy odpowiedniej podaży wody w ciągu dnia nie będziemy się przejadać i zjemy odpowiednią ilość posiłków.

3. Nie zapominaj o ruchu!

Spokojnie - nikt nie każe ci w Wigilię wskakiwać w dres i ćwiczyć. Warto jednak wyciągnąć rodzinę na długi spacer lub zaproponować im inną formę ruchu. Ruszając się nie tylko mamy możliwość spalenia nadprogramowych kalorii, ale też zwiększenia naszego dziennego zapotrzebowania kalorycznego - a to z kolei oznacza, że możemy więcej zjeść, bez szkody dla naszej sylwetki.

4. Przygotuj dla rodziny zdrowe danie na wigilijny stół

Tradycyjne dania wigilijne są świetne, ale oprócz nich na stole mogą zagościć także inne potrawy. Jeśli możesz, przygotuj lekkie, zdrowe danie na Wigilię. Nie tylko dasz coś od siebie, ale także wzbogacisz wigilijny stół w jeszcze bardziej wartościowe potrawy.

5. Zacznij dobrze dzień

Dobrze jest zacząć świąteczne dni od lekkiego śniadania, bogatego w wartościowe źródło białka, węglowodanów złożonych oraz warzyw. Taki lekki początek dnia nie tylko pozytywnie cię nastawi, ale zbilansuje trochę ewentualne wieczorne folgowanie z jedzeniem

6. Odpędź złe myśli

Święta to nie czas na wyrzuty sumienia, złe myśli czy liczenie każdej kalorii. Negatywne myśli nie tylko wpływają na twój nastrój, ale też mogą popychać cię do bezsensownych zachowań - jak ograniczanie jedzenia czy przejadanie się, bo “przecież i tak wszystko jedno”. To nieprawda! Uwierz, że dużo lepiej sprawdzi się kosztowanie wszystkich potraw w granicach rozsądku, niż przejadanie się na siłę i bez przyjemności, bo mamy zły humor.

7. Po świętach wróć na właściwe tory

Czyli wróć do treningów, przyrządź ulubione zdrowe dania i po prostu… zwyczajnie wróć do codzienności, bez rozliczania się, wchodzenia na wagę i mierzenia zbyt małych spodni. Im szybciej wrócisz do rutyny, tym lepiej twój organizm sobie poradzi ze świątecznym folgowaniem.

KILKA DNI NIC NIE ZMIENI

Najważniejszy przekaz jest bardzo prosty: kilka dni odstępstwa od diety nic nie zmieni. Owszem, waga na parę dni się zwiększy, a ciało wizualnie może trochę “spuchnąć”, ale po powrocie do swoich nawyków i diety, wszystko powinno szybko wrócić do normy. Warto o tym pamiętać i nie dać się zwariować: jasne, umiar jest wskazany, ale należy mieć z tyłu głowy myśl, że nawet jak nam się nie uda, to… nic się nie stało.

Zamiast patrzeć na kalorie, tłuszcze, czy niezgodność z naszą dietą - proponuję bardziej zwrócić uwagę na ilość, żeby najzwyczajniej w świecie się nie przejeść. Zatrucia pokarmowe i różne problemy żołądkowe spowodowane przejedzeniem to coroczny problem wielu osób.

Na co jeszcze powinniśmy patrzeć? Na… naszą rodzinę. W końcu święta to czas bycia razem, ciepła, miłości i spokoju. Nie psujmy tego nadmiernym skupianiem się na jedzeniu - zamiast tego dużo lepiej pomyśleć o tym, jak spędzić ten czas z najbliższymi.

W końcu Gwiazdka jest tylko raz w roku.

 

Marta Hennig

Author: Marta Hennig

Nazywam się Marta Hennig i jestem trenerem przygotowania motorycznego, instruktorem fitness, trenerem personalnym i byłą sprinterką. Dla Ciebie jednak mogę być po prostu Martą  Istnieję na blogu i w social mediach, bo chciałam udowodnić, że bycie fit nie musi być trudne. Ba: bycie w formie i trwanie w zdrowiu może być nawet przyjemne! Bez wyrzeczeń, restrykcyjnych diet, bez zakazów, nakazów i doby, która rozciąga się jak guma od legginsów. Chcę udowodnić, że być fit może być każdy – niezależnie od wieku i grubości portfela. Mam nadzieję, że ze mną i z moimi zestawami ćwiczeń sam przekonasz się na własnej skórze, że można być codziennie fit – i to bez spiny! codzienniefit.pl

zobacz artykuły