Z nami zdrowo
Zaloguj się

Logowanie

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Pamiętaj mnie
Zaloguj się za pomocą konta
Wydarzenia 2018-05-01

Nie odkładaj biegania na później!

Co powstrzymuje Cię przed bieganiem? Nie masz po prostu do tego dostatecznej motywacji? Spieszę z pomocą,

... Czytaj więcej...

Kilka dni temu, rano pędziłam samochodem na jakieś spotkanie i jak zawsze słuchałam radia. Akurat zaczynał się kawałek, całkiem przyjemny dla ucha.

Pierwsze uniesienia serce, pierwsze dorosłe plany, marzenia, porażki i zawody przeżywałyśmy razem z moją przyjaciółką Gosią lata temu. O dziwo, nigdy się o nic nie poróżniłyśmy. Nawet o chłopaków. Wspierałyśmy się wzajemnie, wysłuchiwałyśmy swoich rozterek przy piosenkach Urszuli. Nawet wspólne kanapki z żółtym serem i świeżym ogórkiem smakowały wybornie, jak nigdy później.

I kiedy tydzień temu, spotkałyśmy się po kilkunastu latach było…zupełnie jak dawniej! Pomimo ogromnych zmian jakie zaszły w naszych życiach, w odległych od siebie o tysiące kilometrów miejscach, kiedy się wreszcie spotkałyśmy było tak, jak gdybyśmy nie wdziały się zaledwie kilka miesięcy.

Były wszystkie możliwe emocje – radość, zdumienie, zaciekawienie, wzruszenie, miłość, podziw. I duma. Prawdziwa, z siebie nawzajem. Jedyne z czego zrezygnowałyśmy to kanapki z żółtym serem (świadome, zdrowe odżywianie wzięło górę :P )

Dlaczego o tym piszę dzisiaj? Bo przyjaźń to rzecz o wielkiej wartości. Pomaga przetrwać najtrudniejsze chwile, jest wtedy, kiedy chcemy podzielić się swoimi sukcesami. Na dobre i na złe.

A co jeśli nie zawsze mamy z kim ją dzielić? I tu zadam Wam pytanie - czy na pewno nie mamy?

Historia mojej przyjaźni z Gosią pokazuje, że czasem się ona urywa i to z przyczyn zupełnie niezależnych. Czasem same ją niszczymy. Znam przynajmniej kilka takich historii, kiedy z powodów co najmniej błahych odrzucamy osobę, która była nam najbliższa. I właśnie teraz dotarłam do miejsca, które może być początkiem całkiem nowej przyjaźni. Przyjaźni najwartościowszej, mądrej, takiej, która raz rozpoczęta już nigdy się nie skończy.

PRZYJAŹNI Z SAMĄ SOBĄ!

Tak, tak! Dobrze widzisz! Zaprzyjaźnij się ze sobą.

Znasz tę dziewczynę, którą codziennie widzisz w lustrze? Odpowiedź jest oczywista – tak. I znasz ją jak nikt inny. Co w takim razie stoi na przeszkodzie, by wreszcie się z nią zaprzyjaźnić?

Iwona, co ty opowiadasz za głupoty?! Zaprzyjaźnić się ze sobą? Taż mi coś, phi! Przemknęło Ci to może przez głowę? Nawet jeśli tak, to daj mi szansę.

Prawdziwa przyjaźń polega na całkowitej akceptacji, bez względu na wady i zalety, wygląd, prawda? Polega również a stuprocentowym zaufaniu, czyż nie? I nie ma się względem niej żadnych oczekiwań.

Zapewne mogłabym dopisać tu jeszcze kilka rzeczy ale te są chyba fundamentalne. Jeżeli choć jednej zabraknie, wtedy żadna przyjaźń nie przetrwa. A jak to jest z Tobą?

Akceptujesz siebie w stu procentach? Tak? Ale czy na pewno? Dopytuję z premedytacją bo podczas warsztatów , które prowadzę dla kobiet może kilka dziewczyn potwierdziło pełną akceptację siebie. Bez względu na swoje wady, figurę, umiejętności itp.

A przyjaciółkę akceptujemy w całości czyż nie? Dlaczego w takim razie nie możemy tego samego zrobić dla siebie? To pytanie jest jednym z najtrudniejszych, jakie stawiam kobietom.

Nie masz pojęcia jak często słyszę : nie lubię swojego tyłka, mam za grube uda, nienawidzę cellulitu, a gdybym miała większe cycki to już na pewno zmieniłoby się moje życie na lepsze. Taką wyliczankę mogę długo ciągnąć. Znasz to? Jeżeli tak, to co można z tym zrobić?

Na początek znajdź chwilę spokoju i samotności. Stań przed lustrem i spójrz uważnie na postać, którą zobaczysz. Nie oceniaj (Wiem! To nie jest łatwe! Ale spróbuj!), obserwuj. Obejrzyj siebie od stóp do głowy. Zatrzymaj wzrok na tych miejscach, których do tej pory unikałaś. Dotknij ich. Jakie są? Przyjemne w dotyku, prawda? Spójrz w oczy dziewczynie stojącej naprzeciwko, obdarz ją najpiękniejszym uśmiechem jakim dysponujesz i puść do niej oko.

To naprawdę dobry początek!

Kiedy już tak pooglądasz swoją „nową” przyjaciółkę, zapytaj jaka jest, o czym marzy, co skrywa w głębi serca. Niech Tobie opowie o tym w taki sposób, jak gdyby nie było innych ludzi na świecie. Zwłaszcza tych, którzy nakładają na Ciebie ciężar swoich własnych oczekiwań i poglądów.

Zapytaj czy ma względem Ciebie jakiekolwiek oczekiwania. Jestem więcej niż pewna, że odpowiedź będzie przecząca.

I w tym momencie już wiesz, że nigdy nikomu nie będziesz mogła tak zaufać jak jej. Bo to jedyna osoba, która nigdy Ciebie nie zawiodła i zna Ciebie jak nikt inny.

Kiedy się z tym oswoisz i zrozumiesz, zaczniesz traktować siebie z należytą uwagą, wyrozumiałością i czułością. Tak jak traktuje się najlepszego przyjaciela. Nigdy nie będziesz chciała zrobić niczego wbrew swojej woli. Zrodzi się prawdziwy szacunek, który jest źródłem tego co w życiu najlepsze. Szanując siebie będziesz umiała szanować innych. Dając sobie przestrzeń na swoje emocje, marzenia i potrzeby to samo dasz innym.

I nim się spostrzeżesz uśmiech i dobra energia będą wyłaziły z Ciebie każdego dnia, a ludzie wokół Ciebie będą częściej się uśmiechać.

Zaprzyjaźnij się z tą wspaniałą dziewczyną, którą zobaczysz dziś w lustrze. Zaufaj jej i zatroszcz się o nią. Posłuchaj tego co ma do powiedzenia i odkryj jak bardzo jest wyjątkowa . Być może ma duszę wojownika albo jest wrażliwą artystką chociaż do tej pory uchodziła za mistrzynię kuchennych garów? Pozwól jej powyciągać ukryte talenty, dojść do głosu temu, co schowała w sercu.

Zdziwisz się jak fajna z niej dziewucha! I uwierz, że mając taką przyjaciółkę masz cały świat 

Jednym z najczęściej wymienianych powodów marnowania jedzenia są za duże zakupy. W efekcie do śmietnika trafia co trzecia wypełniona po brzegi torba, jaką przynosimy ze sklepu. Uważamy, że lepiej kupić więcej, niż mieć poczucie, że straciliśmy jakąś wyjątkową promocyjną okazję. Potem w kuchni nie mamy pomysłu, jak wykorzystać przyniesione do domu produkty i przegapiamy ich datę ważności. Ten nadmiar widać w kubłach na śmieci, do których przeciętny Polak wyrzuca 175 kilogramów jedzenia rocznie.

Czy aby na pewno mamy moc? Ile razy wątpiłyście w swoje talenty i niepewnie patrzyłyście w przyszłość? O tym jak to jest z tą naszą mocą i czy na 100% tkwi ona w każdym z nas pisze dla www.znamizdrowo.pl Iwona Guzowska. Przeczytajcie koniecznie!

Sukces pojawia się wtedy, gdy kieruje mną wiara w moje siły i możliwości. Muszę całym sercem pokochać to, co robię i wierzyć w sens tego działania. Bieganie – aby móc się nim cieszyć, teraz i na zawsze – musi mieć jasno wytyczony cel! Ale tylko taki cel, który jest realny i możliwy do zrealizowania. I na tym należy się skupić zaczynając tę piękną przygodę.

Duńczycy mają swoje hygge. Słowo zrobiło wrażenie i poszło w świat. Powędrowało znacznie dalej niż przewidywał mieszczący się w Kopenhadze Instytut Badawczy Szczęścia. W prestiżowym słowniku Collinsa hygge zostało umieszczone jako jeden z terminów roku. W opisie zasugerowano, że kryje się w nim tworzenie przyjemnego i przytulnego otoczenia, które wpływa na nasze dobre samopoczucie. Do księgarń trafiły książki ze szczegółowymi instrukcjami wzniecania pożądanego klimatu. Okazuje się, że hygge może być nasze mieszkanie, jedzenie, spotkanie z przyjaciółmi. My sami możemy zostać hygge rodzicami, pracownikami, sportowcami. Wystarczy tylko z Duńczyków wziąć przykład.

Strona używa plików cookies, aby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Więcej informacji