Ciekawią Was dyscypliny, które są kombinacjami różnych aktywności fizycznych? Tutaj nie wystarczy, że jesteś dobry w jednym sporcie, ale musisz wykazać też świetną formę w innych! Przykładem jest triathlon, na który składa się: pływanie, kolarstwo i bieganie. Nie jest łatwo zdobyć medal w jednej z tych trzech dyscyplin, a co dopiero je połączyć i wygrać! JAK ONI TO ROBIĄ?

Niedawno rozpoczęłam współpracę z zawodowymi triathlonistami. Jesteście ciekawi jak wygląda specyfika pracy siedmiokrotnego medalisty w Polsce, który w tym momencie przygotowuje się do kwalifikacji na Mistrzostwa Europy i matury?

Michał Jarliński, młody triathlonista mający na swoim koncie siedem medali Mistrzostw Polski, w tym trzy złote, trzecie miejsce w Pucharze Polski dla juniorów 2017, zakwalifikowanie się do Młodzieżowych Mistrzostw Europy w wieku 16 lat. Zdumiewające jest to, że ten zawodnik trenuje triathlon od sześciu lat i to jest dopiero początek jego kariery, z którą planuje związać swoją przyszłość.

  • Mistrzostwa Polski są jedną z najważniejszych imprez sportowych dla każdego zawodnika.Ty zdobyłeś na nich aż siedem medali! Wymienisz te zdobycze?

- To były piękne chwile, dokładnie je pamiętam. Dwa złota w duathlonie, jedno złoto w cross triathlonie, dwa srebra: w aquathlonie i w triathlonie (sztafeta), dwa brązy: w aquathlonie i triathlonie (młodziki). Do szczęścia brakuje mi teraz tylko jednego krążka, a dokładniej złota indywidualnego w triathlonie.

  • Wróćmy do początku - dlaczego triathlon?

- W szkole podstawowej zmagałem się z wieloma kontuzjami, wręcz pechowo: najpierw naderwałem achillesa w jednej nodze, a potem w drugiej. Dodatkowo wypadł mi kolec biodrowy również obu stawach biodrowych. Dzisiaj mogę powiedzieć, że dobrze się stało, bo dzięki temu mój trener wychowania fizycznego wysłał mnie do swojego brata - trenera pływania w celu rehabilitacji i tam już zostałem. Później doszło bieganie, a rower towarzyszył mi od zawsze. I tak pokochałem triathlon.

  • Która z konkurencji triathlonowych jest dla Ciebie najtrudniejsza?

- Kocham wszystkie te dyscypliny, ale najtrudniej od zawsze przychodziło mi pływanie, bo dopiero od sześciu lat trenuje. Jednak trudności w bieganiu i jeździe na rowerze też się zdarzały - największą z nich były kolki pojawiające się w trakcie zawodów i na treningach.

  • Jak poradziłeś sobie z tym problemem i co doradziłbyś innym, którzy zmagają się z kolkami?

- Bardzo pomogły mi ćwiczenia oddechowe, których nauczyłem się u psychologa sportowego. Pozbyłem się kolek, ale dodatkowo wpłynęło to dobrze na moją formę i dotlenienie organizmu. Na pewno poleciłbym dobrych specjalistów wokół siebie, którzy zawsze doradzą, co jest najlepsze.

  • Dobry team to podstawa - jakim sztabem Ty się otaczasz?

- Poza wspomnianym wyżej psychologiem sportu, na co dzień pracuje ze mną trener, który dba o wszystko. Bardzo duże wsparcie mam od rodziców, w szczególności od mojej Mamy, która jest tak jakby moją managerką. Sztab uzupełnia czterech fizjoterapeutów: trzech w Iławie - moim mieście rodzinnym i jeden w Trójmieście, gdzie trenuję.

  • Opowiedz nam jak wygląda typowy dzień z życia zawodowego triathlonisty...

- O szóstej rano mam pobudkę. Jem dwa banany, które dodają mi energii na pierwszy 1,5 godzinny trening pływania. Potem biegnę do szkoły, ale przeważnie się spóźniam  co na szczęście rozumieją nauczyciele - mam wsparcie w szkole. W trakcie zjadam koktajl z płatkami i składnikami odżywczymi, a obiad zwykle jem po szkole. Po południu mam trening też 1,5 godzinny i w zależności od dnia: bieganie i rower. Wszystko koordynuje mój trener. Wieczory w domu często nie są wolne - dochodzą ćwiczenia na sprawność siłową.

  • Czy Twój system treningowy jest uzupełniany obozami przygotowawczymi?

- Jestem reprezentantem Polski, więc miałem liczne obozy, w tym kadrowe. Ostatnio byłem w lutym tego roku, a wcześniej w grudniu. Obozy trwają około dwa tygodnie, a treningi na nich są bardzo zróżnicowane. Czasami jest jeden długi 3 godzinny trening w ciągu dnia, natomiast kolejnego już zaplanowanych jest 6 intensywnych godzin rozłożonych na trzy - cztery treningi.

  • Jakie są Twoje cele na ten sezon?

- Najważniejszym celem byłoby zakwalifikowanie się w maju do Mistrzostw Europy w Estonii i znalezienie się w pierwszej 15. W Polsce jest to mój ostatni rok w kategorii juniora, więc chciałbym zakończyć go z jak ja to nazywam - triple-triple, czyli trzema złotymi medalami na zawodach mistrzowskich. Ostatnim celem, który chyba dotyczy każdego sportowca, to rozwój i ciągłe poprawianie formy.

  • Czy usłyszymy Twoje nazwisko na Igrzyskach Olimpijskich?

- Bardzo bym chciał! Mam nadzieję, że uda mi się przygotować i dostać na Igrzyska w 2024 roku!

  • Twój klucz do sukcesu to…?

- Na pewno chęć do treningu. Kocham ten sport i jest to całym moim życiem. Moją motywacją jest udowodnienie sobie, że jestem w stanie walczyć z najlepszymi na świecie. Oczywiście w tym wszystkim bardzo ważne są: odpoczynek, odpowiednia dieta, sen i odpowiedni ludzie wokół!

 

Dominika Kuchta

Author: Dominika Kuchta

Sport to moja pasja, miłość i sposób na życie. Jestem psychologiem sportu, który oddał swoje serce koszykówce, ale nie zawsze jest jej wierny. Dni spędzam w klubach z zawodnikami i trenerami, na zgrupowaniach kadry i najważniejszych imprezach sportowych. Współpracuję z reprezentantami Polski i sportowcami najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce (nie tylko w koszykówce). "Sportem żyję" - pod tym hasłem znajdziecie mnie wszędzie. https://www.facebook.com/sportemzyje/

zobacz artykuły