Przepis na kulinarny sukces można znaleźć w książce. Kucharskiej oczywiście, choć obecnie coraz rzadziej publikacje poświęcone jedzeniu są tak określane. Aspirują bowiem do wykwintnego grona sztuki. Mają zmysłowe fotografie malowane obiektywem uznanych artystów i z niezachwianą pewnością siebie dają się oceniać w międzynarodowych konkursach. Prestiżowy Gourmand World Cookbook Awards jest nazywany kulinarnym Oscarem, a gala ogłoszenia wyników budzi nie mniejsze emocje niż ta hollywoodzka.

W tym roku międzynarodowe jury doceniło aż 3 smaczne polskie książki. W najbardziej pożądanej kategorii Szef brązowy medal zdobyła publikacja Suwała, Baron i inni. Przepisy i opowieści. Podwójną nagrodę dostała wydana w kilku językach książka Polish Culinary Paths Magdaleny Tomaszewskiej-Bolałek. Na najwyższym podium kategorii Mięso, znalazła się książka Ślimaka kulinarna podróż – zbiór przepisów różnych szefów kuchni na dania ze ślimaka i jego kawioru. To niewątpliwie gorące obecnie tytuły, ale dobrych książek, które warto mieć w kuchni, jest zdecydowanie więcej. By nie zgubić się wśród regałów wypełnionych nimi, proponuję listę najciekawszych publikacji, które zdecydowanie uatrakcyjnią gotowanie.

Nowa Jadłonomia, Marta Dymek

Najpopularniejsza polska weganka długo kazała fanom czekać na swoją drugą książkę. Jak już ją jednak napisała, to obficie. Inspiracje przywiozła z miejsc, do których trafiała kupując najtańsze bilety. Czytelnikom serwuje azjatycką zupę pho, ciasto pomidorowe i ziemniaki z Bombaju. Nowa Jadłonomia pachnie natką kolendry, anyżem i słodkimi burakami. Autorka jest wobec czytelników uczciwa, nie powiela przepisów z bloga ani odwiedzanych kuchni. Tworzy autorskie kompozycje skrojone idealnie pod polskie potrzeby i warunki. To obowiązkowa lektura, nie tylko dla tych, którzy nie jedzą mięsa.

Batch, Joel McCharles, Joel Harrison

Ta książka mną tak zakręciła, jak jej autorzy słoiki. Są Kanadyjczykami, mają bloga i twierdzą, że spotkanie z nimi zmienia kulinarne życie. Do ręki wręczają listę 7 zasad batch – czyli przetwarzania produktów partiami. Korzystają z naturalnych składników, nie marnują jedzenia, konserwują, eksperymentują, szukają inspiracji i zamykają ulubione smaki w słoiku. Ich książka jest wypełniona cennymi wskazówkami, prowadzą czytelnika za rękę i sprawiają, że kupienie gotowego dżemu nie mieści nam się w głowie.

30 minut w kuchni, Jamie Olivier

Uroczo zawadiacki Anglik przyznaje uczciwie, że sam wszystkich przepisów nie wymyśla, a książce czasami daje tylko nazwisko. Jednak jego siła zobowiązuje i pomysły na szybkie i nieskomplikowane dania są napisane rzetelnie. Książka idealna na obecne zabiegane czasy. Obiad z przystawką i deserem według niej można zrobić w ciągu pół godziny. Jeśli dla kogoś to za długo, Jamie w kolejnej książce prezentuje pomysły do wykonania w kwadrans.

Obfitość, Otto Lenghi

Bakłażan, kapusta, cebula, strączki, doprawione porządnie i z gustem. Nieoczywiste kompozycje autora, którego pomysły docenił New York Times. Obfitość jest pełna wrażeń, chłonie się ją wszystkimi zmysłami i zachwyca cudownymi zdjęciami. Chcę natychmiast zrobić suflety z kozim serem i brzoskwiniami skąpane w sosie waniliowym albo dać tureckiemu owczemu serowi szansę oprószenia dojrzałych daktyli. Jeśli Obfitość zaostrzy Wasz apetyt, sięgnijcie też po Jerozolimę tego samego autora.

Sztuka dobrego jedzenia, Hemsley+Hemsley

Siostrzany duet , który wzbudza wyrzuty sumienia. Stawiają veto glutenowi, sztucznym cukrom i chemii. Promują melasę, syrop klonowy oraz miód. Chcą, by jeść powoli i niebanalnie. Melissa i Jasmine mają siłę perswazji, bo skłoniły do zmiany jedzeniowych nawyków wiele gwiazd. W zamian za poświęcenie oferują lepsze samopoczucie, porcję zdrowia i zastrzyk energii. Ja sięgam po ich przepisy, gdy szukam lekkości i odprężenia.

The flavour thesa urus, Niki Segnit

Czy marchewka dobrze dogada się z rzymskim kuminem? Burak będzie odpowiednim towarzystwem dla tymianku? Czekoladę można zjeść z fasolą? Ta książka udziela odpowiedzi w sprawie najbardziej absurdalnych połączeń. Przejrzyście i precyzyjnie opisuje jakie składniki do czego pasują, kiedy łączyć je razem w garnku, czego lepiej unikać. Dla mnie jest kulinarnym słownikiem rozwiewającym wszystkie smakowe wątpliwości. Przyda się i w amatorskiej i zaawansowanej kuchni. Ogranicza bowiem ryzyko porażki.

Apetyczna Panna Dahl, Sophie Dahl

To książka na długie jesienne wieczory. Leczy z deszczowej nostalgii i stawia do pionu. Miesza się w niej zapach cynamonu i imbiru. Jest cukier, biała mąka i masło. Przepisy podaje była modelka. Wciąż w stylowych kaloszach, z filiżanką gorącej czekolady w dłoni. Jej gruszkowe muffinki koniecznie trzeba zjeść na śniadanie i nie mieć wyrzutów sumienia.

Moja kuchnia w Paryżu, David Lebovitz

Amerykanin rozpoczynający nowe życie we Francji to obrazek z ckliwych romantycznych komedii. Fotograf David Lebovitz przeniósł go do książki kulinarnej. I to jest udana przeprowadzka. Autor po dekadzie życia nad Sekwaną snuje ujmującą opowieść. Zaprasza czytelnika na najbardziej chrupiące croissanty, pozwala śledzić się w drodze na targ i zdradza adres sklepu z miedzianymi garnkami. Niemal przy okazji gotuje ziemniaki na kaczym smalcu i piecze tartę cebulową. Moja kuchnia w Paryżu jest tak pyszna, że kupiłam kilka jej egzemplarzy i serwowałam pod choinką.

Moja francuska kuchnia, Rachel Khoo

Masło i jeszcze więcej masła. Masła nigdy nie jest za mało. To mówi Angielka, która sławę zdobyła zapraszając znajomych do swojej miniaturowej kawalerki w Paryżu. Po jakimś czasie jej kuchenne zmagania rejestrowały kamery, a program z wiecznie uśmiechniętą Rachel bił rekordy popularności w telewizji. Angielka piecze klasyczne ciasto cytrynowe, smaży cienkie, jak pergamin naleśniki i gotuje charakterystyczne buliony. Bagietkę wozi w rowerowym koszyku i nie tyje od creme brulee. Jeśli chcecie poznać jej przepis na szczęśliwe życie – zajrzycie i do francuskiej i paryskiej kuchni Rachel Khoo.

Jedz. Mała księga szybkich dań, Nigel Slater

Przepisy, jak zwięzłe komunikaty z twittera. Krótka lista składników. I szybki czas przyrządzania. Nigel Slater w kuchni nie traci czasu ani weny. Ma 600 propozycji i nieszablonowy sposób podania. Mówi od razu co wziąć do ręki, włożyć do miski, usmażyć albo podać na talerzu. Nie przejmuje się zdjęciami i zachęca do inwencji. Jego przepis to tylko sugestia. Reszta należy do nas. Nigel Slater daje nam prawo do wymiany składników. Do szukania swojego smaku. I ta dowolność sprawiła, że książka w Stanach zrobiła furorę. Od niedawna dostępna jest także po polsku.

Sylwia Majcher

Author: Sylwia Majcher

dziennikarka, blogerka i mama, której dzieci najbardziej lubią czarne oliwki i hummus. Absolwentka wielu kursów kulinarnych w Polsce i za granicą oraz studiów podyplomowych związanych z żywnością na warszawskiej SGGW. Kolekcjonuje książki kucharskie i przepisy z całego świata oraz kulinarne wspomnienia z podróży. W nowych miejscach zamiast muzeów odwiedza lokalne targowiska. Gotuje sezonowo, choć lubi smakowe eksperymenty. Swoimi przepisami dzieli się na blogu: kuchniawformie.pl

zobacz artykuły