Z nami zdrowo
Zaloguj się

Logowanie

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Pamiętaj mnie
Zaloguj się za pomocą konta
Lifestyle 2017-06-28

Zawód na talerzu

Są jak generałowie, którzy dowodzą armią i każdego dnia toczą kolejną bitwę. O smak, sławę i

... Czytaj więcej...

Pierwsze przebiegnięte kilometry nie należą do najłatwiejszych, ale cieszą ogromnie. Wiedzą coś o tym uczestniczki Biegów Kobiet, które swoją biegową przygodę rozpoczynały z Marzeną Michalec. Od trzech lat, w kilku polskich miastach organizowane są zawody biegowe dla pań pod hasłem Bieg Kobiet - „Zawsze pier(w)si”. W tym roku my także biegniemy z ekipą pozytywnie zakręconych kobiet i zachęcamy do aktywności sportowej w Łodzi, Poznaniu i Warszawie!

Mamy lato! Uwielbiamy ten stan, kiedy puchowe kurtki i ciepłe swetry schowane są na dnie szafy, a japonki i t-shirty królują! I choć aura potrafi zaskoczyć deszczem albo dmuchnąć chłodnym wiatrem prosto w oczy, w zamian funduje naturę we wszystkich kolorach tęczy i szansę picia porannej kawy w promieniach słońca. Lato ma w sobie cudowną energię i lekkość. Warto aby zagościła ona także w naszych kuchniach!

Ostatnio pisałam Wam o motywacji – jak ją skutecznie obudzić w sobie i podtrzymać. Mam nadzieję, że stosujecie z powodzeniem te metody. Dzisiaj zajmiemy się tematem, w którym zawiera się wspomniana motywacja. Każdy słyszał o sportowcach pracujących z psychologiem, rozwoju tej dziedziny we współczesnym sporcie, motywacyjnych szkoleniach, warsztatach dla trenerów i zawodników. Ale czy tak naprawdę wiecie czym jest psychologia sportu?

Nie jestem wariatem – nie potrzebuję psychologa

Polska mentalność niestety nie dorosła jeszcze do czasów, w których psycholog postrzegany jest jako doradca nie tylko w problemach, ale także jako trener naszych umiejętności umysłowych, których nie wykorzystujemy w stu procentach. Wielu ludziom wydaje się, że zawodnik współpracujący z psychologiem sportu postrzegany jest jako "ten nieradzący sobie", "mający problem". To stereotyp i totalna bzdura. Psycholog sportu to nikt inny, jak członek sztabu szkoleniowego, którego zadaniem jest praca nad zwiększeniem efektywności danego sportowca. Najczęściej to sekundy i psychologiczne czynniki, takie jak radzenie sobie ze stresem w kluczowych momentach, szybkość reakcji i koncentracja, decydują o zwycięstwie na najwyższym szczeblu, gdzie spotykają się zawodnicy o podobnych predyspozycjach technicznych, taktycznych i motorycznych. Psycholog ma dbać o to, aby zawodnikowi nie zabrakło żadnej z wyżej wymienionych umiejętności.

"Mentalności nie da się zmienić" - serio?

Pewność siebie, koncentracja, radzenie sobie z presją i emocjami, multitasking, odporność psychiczna, odpowiednie nastawienie i zmotywowanie, regulacja napięcia i pobudzenia – z tym się nie rodzimy, a wypracowujemy to poprzez doświadczenia i - przede wszystkim – trening tych umiejętności. Nasza psychika zawiera niewiarygodne zapasy zdolności, których nie potrafimy wykorzystać. Co więcej - nasz mózg to mięsień, więc dlaczego nie trenujesz go tak jak pozostałych?

Psycholog nie jest profesorem Dumbledorem!

Wielu zawodników, trenerów, czy ludzi z innych dziedzin oczekuje, że psycholog niczym czarodziej machnie swoją magiczną różdżką i sprawi, ze klient będzie latał nad koszem, strzelał gole lepiej od Cristiano Ronaldo, czy stanie się pewnym siebie team leaderem. Jeśli faktycznie tak myślicie, to muszę wyprowadzić Was z błędu. Czy wystarczy raz pójść na siłownię i mieć wysportowaną sylwetkę? Czy wystarczy raz zagrać w tenisa i być zdobywcą Wielkiego Szlema? No właśnie. Tak jak wspomniałam wcześniej - praca z psychologiem sportu to nie tylko wsparcie i rozmowy, ale także żmudny trening. Najważniejsza jest systematyczność, konsekwencja i cierpliwość.

Kozetce mówimy NIE!

Psycholog jest postrzegany jako osoba siedząca w gabinecie z kozetką lub kanapą, na której kładzie się klient i... zaczyna się "pranie mózgu". I tu się zdziwicie bo u mnie zawodnicy siedzą, chodzą, trenują, czasami leżą i relaksują się, a ja niczego nie „piorę” w tym czasie. Stereotypów jest mnóstwo, a najwięcej jest tych zaczerpniętych z amerykańskich filmów, więc tak naprawdę co nam "pierze głowę"? :) Psycholog sportu ma nieco inną rolę niż terapeuta, który zajmuje się zaburzeniami i problemami swoich podopiecznych. Nie mniej jednak często też jest wykwalifikowany, aby zająć się nie tylko treningiem mentalnym.

"Mentalnie przegraliśmy mecz"

Bardzo często słyszymy po meczach wypowiedzi sztabu szkoleniowego lub samych sportowców i działaczy, że "mentalnie przegraliśmy ten mecz". Owszem, mnóstwo razy tak właśnie jest, a często to dobra wymówka na konferencjach prasowych. I tu rada dla Was drodzy sportowcy - możecie również nauczyć się mentalnie wygrywać, ale trzeba wiedzieć jak to zrobić.

Psycholog sportu vs Trener mentalny

"Jesteś zwycięzcą" - czy tylko na tym opiera się psychologia sportu? Nie. Jest wielu mówców motywacyjnych i trenerów mentalnych, którzy zajmują się tego typu motywowaniem i coachingiem. Jednak trener mentalny poza wsparciem zawodnika, nie ma wiedzy do diagnozowania go. Nie może posługiwać się narzędziami i badaniami psychologicznymi w celu obserwacji postępów zawodnika i wyznaczeniu obszarów do pracy nad jego umiejętnościami sportowymi. Trening mentalny jest bardzo rozbudowany i łączony z treningiem fizycznym, przez co psycholog musi mieć dużą znajomość dyscypliny, w której pracuje. To jest zasadnicza różnica, a jednak psycholog sportu niesłusznie mylony jest z tego typu trenerami.

Jak to jest w Polsce?

Kompleksowe przygotowanie sportowca we wszystkich obszarach powinno być normą, a niestety nie wszystkie kluby stać na zapewnienie tego poziomu warunków pracy dla swoich zawodników. Współpraca z psychologiem sportu za granicą jest podstawą. Zasiada on w sztabie szkoleniowym, obok trenera i ma czynny wpływ na rozwój zawodnika. W Polsce ta dziedzina jest coraz bardziej popularna, a niedługo będzie również wymogiem – tak jak w przypadku fizjoterapii czy przygotowania motorycznego, które wciąż rozwijają się w zawrotnym tempie. Przede wszystkim zawodnicy na najwyższym światowym poziomie, również reprezentujący nasz kraj, głośno podkreślają jak ważna jest dla nich współpraca z psychologiem w tym obszarze. Czy to jest temat tabu? Każda dziedzina potrzebuje czasu i sukcesów, aby mogła się rozwijać. W polskim sporcie ta fala rusza i staje się normą, a coraz więcej klubów i najlepszych sportowców głośno podkreśla, że bez psychologa ani rusz.

26 maja - Dzień Matki!

Dzień matki jak każde święto, niesie za sobą pewną historię. Kiedy powstał? Dlaczego? Jak ten dzień obchodzony jest na całym świecie? Przekonajcie się sami!

 

    • Dzień matki znany był już starożytnym Grekom i Rzymianom. Czczono wtedy kult bogini– matki. Przez lata święto ewoluowało na wszystkie kontynenty.
    • W Polsce pierwszy raz celebrowano go w 1914 roku, w Krakowie.
    • Jesteśmy jedynym Państwem na świecie, w którym ten dzień obchodzony jest właśnie 26 maja. Najczęściej przypada w drugą niedzielę maja.
    • W państwach dawnej Jugosławii istnieje tradycja, w której dzieci nie wypuszczają swoich mama z łóżek, dopóki te nie rozdadzą im słodyczy.
    • W Australii i Kanadzie panuje zwyczaj przypinania do ubrań goździków, kolorowe oznaczają, że mama tej osoby żyje, a białe symbolizują śmierć.
    • W Tajlandii Dzień Matki świętowany jest w dniu urodzin królowej Sirikit. Dlatego wszelkie uroczystości mają szczególną oprawę, a same przygotowania państwowe trwają nawet kilka tygodni. 

Czy wiesz, że słowo „Mama” w wielu językach na świecie brzmi bardzo podobnie np.:

- j. niemiecki: mutter

- j. angielski: mom, Mother,

- j. portugalski - mãe, madre

- j. włoski - mamma, madre

- j. węgierski, suahili i polski: Mama

Istnieją jednak wyjątki:

- j. japoński - okāsan, haha

- j. indonezyjski - ibu, bunda, ibunda

- j. fiński – äiti

- j. esperanto: panjo

 

 Wszystkim Mamom życzymy szerokiego uśmiechu, zdrowia i dużo radości przez cały rok! 

 

 

Rabat na obiad za dobre zachowanie dziecka w restauracji? Tak nagrodził swoich gości właściciel jednego z lokali we włoskiej Padwie. Rodzina zapłaciła niższy rachunek, bo restaurator docenił to, że maluchy przy stole były grzeczne i bez problemu zjadły posiłek.

Czy słyszeliście o powiedzeniu: „90% naszych zmartwień prawdopodobnie nigdy się nie wydarzy”?Jeśli znane jest Wam to zdanie - świetnie, jeśli nie – to już powinniście zapisać je jako swoje motto. Sentencja daje do myślenia i co więcej – jest prawdziwa. Zmartwienia są jednym z najczęstszych powodów naszej rezygnacji, stresu, blokady, a co za tym idzie: nasze marzenia, plany, samoocena, satysfakcja, radość z życia - to wszystko wędruje w koszu na śmieci, a przynajmniej nie tam gdzie powinno. Jaki to ma związek pewnością siebie? To ją zatrzymuje!

Strona używa plików cookies, aby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Więcej informacji