Z nami zdrowo
Zaloguj się

Logowanie

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Pamiętaj mnie
Zaloguj się za pomocą konta
Aktualności 2019-07-14

Potreningowe batoniki z komosy ryżowej

Batoniki! Kto ich nie lubi? Szczególnie takich, które łączą w sobie pyszny smak i zdrowie. Co

... Czytaj więcej...

Cukinia należy do warzyw, które nigdy mi się nie nudzi i z chęcią wykorzystuje ją w rozmaitych przepisach. Uważam, że ma ona wielki potencjał, który uwalnia się wraz z naszą wyobraźnią.

Z cukinii można zrobić praktycznie wszystko - makaron, placuszki, ratatuj, pasztety, ciasta... Pamiętajmy jednak, że czasem najłatwiejsze rozwiązania bywają najpyszniejsze. Przykładem tego jest faszerowana cukinia pysznym farszem, w którym wykorzystałam mix ryżu basmatii z ryżem dzikim od Risana. Z efekcie końcowym z prostych składników powstała potrawa doskonała.

W mojej kuchni ostatnio panuje prostota. Delektuje się smakiem sezonowych warzyw i daniami prostymi, aczkolwiek wyjątkowymi poprzez połączenia smakowe. Taka jest właśnie ta cukinia faszerowana ryżem w meksykańskim stylu. By ją stworzyć, chwyciłam za zaledwie kilka składników, które zawsze mam w mojej kuchni - ryż, pomidory suszone, passatę pomidorową, kukurydzę, kapary... Nawet nie spodziewałam się, że otrzymam tak pyszne danie, którego musisz koniecznie spróbować! Szczególnie, że jego przygotowanie jest tak banalnie proste!

 

Cukinia faszerowana na ryżem w meksykańskim stylu

(3-4 porcje)

  • 4 cukinie
  • oliwa z oliwek extra virgin
  • sól pieprz

Cukinie myję, przekrawam na pół, wydrążam pestki i układam na blaszce do pieczenia skorą ku dołowi. Całość skrapiam oliwą, solę oraz pieprzę i wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 st. C (termoobieg) na ok. 30 min.

farsz:

  • 100 g mieszanki ryżu basmatii z dzikim od Risana
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 400 g passaty pomidorowej
  • 240 g kukurydzy
  • 5 suszonych pomidorów z zalewy
  • 1 łyżka kaparów, z grubsza posiekanych
  • 1 łyżka octu jabłkoweg
  • 2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka wędzonej, słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki ostre papryki
  • duża szczypta pieprzu cayenne (opcjonalnie)
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek extra virgin

dodatkowo: świeża kolendra

Ryż gotuję według podstawowego przepisu. Na patelni podsmażam na oliwie pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy ta się zarumieni dodaję posiekany drobno czosnek i pokrojone w kostkę suszone pomidory. Chwilę smażę. Następnie wrzucam kukurydzę i kapary. Całość zalewam passatą pomidorową. Dodaję przyprawy, nieaktywne płatki drożdżowe i ocet jabłkowy. Mieszam. Całość podgrzewam przez ok. 5 min, co jakiś czas mieszając, by zredukować sos. Do sosu wrzucam ugotowany ryż i mieszam. Farszem wypełniam wgłębienie cukinii i wkładam je z powrotem do piekarnika na 10 min. Przed podaniem posypuję je świeżą kolendrą.

Smacznego!

Nie wiesz, co przygotować z ostatnio bardzo popularnej komosy ryżowej? Spieszę Ci na ratunek! Mam dla Ciebie coś banalnie prostego w przygotowaniu, a jednocześnie niezwykle pysznego - Sałatkę z komosy ryżowej z zielonymi szparagami i brzoskwiniami. Uwielbiam to połączenie smakowe, tym bardziej, że dzięki niemu częściej jadam komosę ryżową, która obfituje w duże ilości pełnowartościowego białka. Warto więc uwzględnić ją w swojej diecie, zwłaszcza gdy jesteśmy osobami bardzo aktywnymi fizycznie.

Kiedy zaczynałam moją przygodę ze zdrową kuchnia, długo nie mogłam przekonać się do komosy ryżowej. A bo zdrowa, to trzeba jeść... Jeść na siłę? Nie! Żadna przyjemność! A jedzenie ma być przede wszystkim przyjemnością! Na szczęście, okazało się, że po prostu nie potrafiłam poprawnie przygotowywać komosy, gdyż nie miałam pojęcia z czym ją łączyć i jak wykorzystywać w mojej kuchni. O ile sucha, ugotowana komosa ryżowa może nie być czymś dla Ciebie atrakcyjnym to Sałatka z komosy ryżowej z zielonymi szparagami i brzoskwiniami brzmi już bardziej zachęcająco, nieprawdaż? Taka forma quinoa smakuje jak niebo i mogłabym ją jeść codziennie! Musisz jej spróbować!

Sałatka z komosy ryżowej z zielonymi szparagami i brzoskwiniami (2 porcje)

  • 100 g komosa ryżowa 3 kolory Risana
  • 1 pęczek (500 g) zielonych szparagów
  • 5-6 soczystych brzoskwiń
  • 2-3 duże garście rukoli
  • 1 łyżka nasion słonecznika
  • olej do smażenia

Dressing:

  • 3 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
  • 1 łyżka masła orzechowego
  • 2 soku z cytryny
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka syropu daktylowego

Komosę ryżową od Risana gotuję według podstawowego przepisu.

Zielone szparagi myję, osuszam, pozbawiam końcówek, kroję na mniejsze kawałki i wrzucam na rozgrzany olej. Całość na patelni lekko solę, pieprzę i smażę ok. 5-10 min. Szparagi mają być zrumienione, miękkie ale nadal jędrne. W międzyczasie na drugiej patelni przysmażam z obu stron do zarumienienia brzoskwinie pokrojone w ćwiartki lub w ósemki. Do ugotowanej komosy ryżowej dodaję połowę sosu i mieszam. Na talerzach wykładam rukolę, komosę ryżową, kawałki zielonych szparagów i brzoskwinie. Całość skrapiam resztą dressingu i posypuję nasionami słonecznika.

Dressing:

Wszystkie składniki dokładnie mieszam.

Kto nie kocha placuszków? A co dopiero tych, które łączą w sobie wyjątkowy smak i wartości odżywcze? Takie są właśnie te placuszki z rabarbarem, których bazą jest królowa kasz - kasza jaglana.

Tak proste i pyszne w wykonaniu, że polecam zrobić ich podwójną porcję, by móc zapakować je w lunchbox i zabrać ze sobą na piknik, lub do szkoły i pracy. Na zimno smakują równie znakomicie!

Kto nie kocha rabarbaru i kaszy jaglanej? A jeśli nie kocha, zaraz to zrobi, gdyż połączenie delikatnej w smaku kaszy i wyraźnego, kwaskowatego rabarbaru jest czymś doskonałym. Ową doskonałość zamknęłam w zwykłych placuszkach, którymi możesz raczyć się na śniadanie, obiad czy kolację i to bez wyrzutów sumienia, gdyż słodkość ta to samo zdrowie. A jeśli zapas placuszków się skończy, szybko możesz dorobić następną porcję, gdyż zrobienie ich jest banalnie proste i nie potrzebujesz do tego wymyślnych składników. Możesz także sam pobawić się smakiem. Nie lubisz pomarańczy? Pomiń ją! Dodaj więcej cynamonu lub wzbogać swoje placuszki o mielony kardamon czy gałkę muszkatołową. Zamiast masła orzechowego wrzuć tahini lub rozpuszczony mus kokosowy. Baw się smakiem i stwórz swój ideał placuszków! Ja Ci dziś podaję przepis na mój :) 

 

Placuszki jaglane z rabarbarem

ok. 7 placuszków

  • 100 g kaszy jaglanej Risana
  • 200 ml mleka roślinnego (do ugotowania kaszy) + 80 ml do rozrzedzenia masy
  • 50 g masła orzechowego
  • 80-100 g ksylitolu
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • 20 ml soku z pomarańczy
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 40 g budyniu waniliowego lub skrobi ziemniaczanej
  • 100 g rabarbaru pokrojonego w 1 cm kostkę

dodatkowo: olej do smażenia i ulubione dodatki do placuszków

Kaszę jaglaną gotuję według podstawowego przepisu w mleku roślinnym.

Ugotowaną, przestudzoną kaszę blenduję na gładko z resztą mleka roślinnego i wszystkimi składnikami oprócz rabarbaru.

Wrzucam rabarbar i mieszam.

Na patelni, na niewielkie ilości oleju smażę placuszki z obu stron na rumiano (ok. 1 czubata łyżka ciasta na jeden placek), uważając, by się nie przypaliły. Obracam je wtedy, gdy widzę, że po brzegach się ścinają.

Dobrze mieć w swoim kulinarnych repertuarze nieskomplikowane w wykonaniu, nie wymagające wymyślnych składników przepisy. Tak proste, że aż wstyd ich nie zrobić. Tym bardziej, że w zamian za 5 min pracy, otrzymasz pięknie pachnący i pyszny, a co najważniejsze - zdrowy wypiek. Tak więc - zakasujemy rękawy i bierzemy się do roboty. Smak tych babeczek ryżowych z bananem, masłem orzechowym i figami powali Cię na kolana!

Kiedy mam ochotę upiec coś słodkiego, a w domowej spiżarni panuje pustka, z racji wielkich zapasów mrożonych dojrzałych bananów, stawiam na wszelkiego rodzaju babeczek, ciastek i chlebków bananowych.

Nikt nigdy z tego powodu nie narzeka, gdyż zarówno ja, jak i moi bliscy jesteśmy miłośnikami wypieków pachnących bananem, niezależnie w jakiej postaci i z jakimi dodatkami by nie były. Moja zamrażalka jest więc pełna bananów. Tak na wszelki wypadek, gdyby komuś w nocy przyśnił się zapach pieczonych bananów, a zachcianka byłaby tak silna, że nie dałaby czasu bananom na dojrzenie.

Rano można zakasać rękawy i upiec proste babeczki ryżowe z bananem, masłem orzechowym i figami.

Babeczki ryżowe z bananem, masłem orzechowym i figami

(ok. 10 babeczek)

  • 150 g ryżu białego okrągłego Risana
  • 300 g banana (waga bez skórki)
  • 100 g masła orzechowego
  • 50 g ksylitolu
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie (40 g) budyniu waniliowego lub śmietankowego
  • 6 dużych fig, pokrojonych w niewielką kostkę

Ryż gotuję według podstawowego przepisu. Pozostawiam do ostudzenia. Wszystkie składniki oprócz ryżu i fig blenduję na gładką masę. Dodaję ryż oraz figi i mieszam.

Masę przekładam do formy z wgłębieniami na muffiny wysmarowanymi olejem. Całość wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 st. C (termoobieg) na ok. 30 min (do zarumienienia się babeczek).

Babeczki pozostawiam w formie do ostudzenia.

Smacznego!

 

 

Uważasz, że aby stworzyć pełnowartościowe i pyszne danie musisz spędzić najpierw kilka godzin w sklepie poszukując nieznanych składników, a następnie następne tyle w kuchni? Bzdura! Nie potrzebujesz wielu składników i poświęcenia masy czasu, by jeść zdrowo. Dowodem na to jest ta sałatka z kaszy jaglanej, pieczonej marchewki i ziół. Pyszna i prosta! Bo zdrowe odżywianie jest łatwiejsze niż Ci się wydaje.

Po co się męczyć w kuchni, skoro z kilku składników można wyczarować niezwykle pyszne i zdrowe danie. Sałatka ta idealnie sprawdzi się jedzona na świeżo, a także wzięta ze sobą na drugi dzień do szkoły czy pracy. Zresztą, według mnie, następnego dnia smakuje jeszcze lepiej. Musisz więc jej koniecznie spróbować, zwłaszcza teraz, kiedy jeszcze nie ma tylu warzyw do wyboru, a nasze organizmy domagają się już zmian w naszym menu.

Sałatka z kaszy jaglanej i pieczonej marchewki

(2-3 porcje)

  •  200 g kaszy jaglanej Sonko
  •  500 g marchewki
  •  2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
  •  1 czerwona cebula
  •  1 duży pęczek świeżej kolendry
  •  1 duży pęczek świeżej bazylii
  •  1 garść orzechów włoskich, z grubsza posiekanych
  •  2 duże garście rukoli

vinegrette:

  •  1 łyżka soku z cytryny
  •  3 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
  •  1 łyżka syropu klonowego lub miodu
  •  1 łyżka musztardy Dijon
  •  szczypta soli morskiej
  •  świeżo zmielony pieprz

Obraną marchewkę kroję w niewielkie słupki. Przekładam je na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, skrapiam oliwą, solę, pieprzę i mieszam. Całość wkładam do piekarnika nagrzanego do 200 st. C na ok. 30 min (marchewki mają być miękkie i ładnie zarumienione).

Kaszę jaglaną gotuję według podstawowego przepisu. Ugotowaną pozostawiam do ostudzenia.

Wszystkie składniku vinegrette mieszam i dodaję go do kaszy. Wrzucam posiekane zioła oraz pokrojoną w mała kostkę czerwoną cebulę i mieszam. Całość solę i pieprzę do smaku. Na talerzach układam rukolę, a na niej kaszę jaglaną. Na wierzch wykładam upieczone marchewki i całość posypuję orzechami włoskimi.

Uwielbiam nietypowe połączenia! A ostatnio zakochałam się w serach różnego rodzaju, szczególnie tych bardzo aromatycznych – niekoniecznie przyjemnie pachnących. Co powiecie na połączenie owoców i gorgonzoli, obok której nie można przejść obojętnie? Do tego wartościowa, bogata w białko komosa ryżowa-superfoods. Brzmi fajnie? Bo jest fajnie! I smacznie- ale to opcja jedynie dla wymagających i odważnych

Do przygotowania sałatki potrzebujemy:

  • 100 g quinoa 3 kolory marki Risana
  • Mix sałat (u mnie roszponka, rukola i szpinak)
  • 100 g sera gorgonzola lub inny pleśniowy
  • kilka truskawek
  • 100 g kukurydzy konserwowej
  • garść pomidorków koktajlowych
  • średnie awokado
  • oliwa z oliwek
  • płatki chilli
  • sól

Komosę ryżową ugotowałam według instrukcji na opakowaniu. Kukurydzę odsączyłam. Truskawki pokroiłam w mniejsze części, gorgonzolę w kostki, a pomidorki przekroiłam na pół. Na duży talerz wyłożyłam sałaty, następnie pomidorki, truskawki, awokado, gorgonzolę, kukurydzę i wystudzoną komosę ryżową. Całość posoliłam i skropiłam oliwą z oliwek wymieszaną z płatkami chilli.

Strona używa plików cookies, aby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Więcej informacji